Dodaj do ulubionych

Potwór drapieżny okrutny

28.08.13, 13:06
Wspomniałam już że Zbychu to cham żarłoczny i kradziej. Dziś rano dobrał się do worka ze śmieciami i wyciągnął ręczniki papierowe którymi czyściłam grill elektryczny. Pachnialy mięsem więc chciał zeżreć. Pusia się z nim zaczęła prać i jak usłyszałam w łazience głos furiata to przybiegłam. Próbowałam mu to z paszczy wyrwać a ten potwór burczal i drapał. Mnie! Na to Pusia rzuciła się do ataku i zdzieliła go w łeb. Sierść miała nastroszoną do granic możliwości i jakoś dziwnie miauczała. Scena jak z horroru. Rękę mam pociętą do krwi. A Pusiunia? Myślicie że broniła panci czy skorzystała z tego że Zbych nie mógł jej oddać?
Obserwuj wątek
    • ajaksiowa Re: Potwór drapieżny okrutny 28.08.13, 14:28
      Jasne że Cię broniła!!!smile
      • jottka Re: Potwór drapieżny okrutny 28.08.13, 14:50
        potwór ma 3 czy 4 miesiące? najwyższa pora nauczyć go, kto jest szefem stada i że to nie on. najlepiej - o ile to możliwe - w momencie takiej furii złapać kociaka mocno za kark i przydusić do podłoża (na tyle mocno, żeby leżał rozpłaszczony, a na tyle z wyczuciem, żeby mu oczywiście krzywdy nie zrobić), cały czas powtarzając niskim głosem "nie wolno!" (albo "brzydal!", albo "fe!", albo cokolwiek w ten deseńsmile parę minut takiego nelsona zwykle wystarcza, żeby furiat się zmitygował i doszedł do wniosku, że są silniejsi, wtedy w przyszłości wystarcza sam tekst "nie wolno!" (czy analogiczny). w razie czego powtarzamy lekcję do skutku.

        jak się nie da złapać za kark, trzeba mieć spryskiwacz na podorędziu i nie zawahać się go solidnie poużywać - szarpanie się rękami z kotem nie jest najlepszym pomysłem, co widać po twoich rękach. a pusia moim zdaniem stara się pokazać małemu, że nie on tu rządzi, ale coś za łagodnie podchodzi do sprawy - chyba że czeka, że ty tu wreszcie zrobisz porządek jako kocica dominującasmile
        • biedroneczka47 Re: Potwór drapieżny okrutny 28.08.13, 16:04
          Właściwie to się martwię tym wyskokiem. Normalnie jest słodkim kociakiem ale jak wpada w amok to się go boję. A przecież jest jeszcze malutki. Co będzie jak urośnie? Z drugiej strony pocieszam się że to może testosteron i jak mu się jajka utnie to będzie grzeczny. To się objawia tylko jak się dorwie do jakiegoś wyjątkowo atrakcyjnego żarełka a do tego ja mu to chciałam zabrać. Ten uraz z dzieciństwa ma straszny.
          • dzedlajga Re: Potwór drapieżny okrutny 28.08.13, 17:32
            Nie sądzę, że to testosteron, taki maluch jeszcze raczej nie zaczął dojrzewać. Przychylam się do opinii, że trzeba zdecydowanie za kark i nauczyć go moresu. Bo tu akurat masz rację, jak urośnie może być jeszcze gorzej, bo będzie silniejszy. A jak teraz się nauczy kto w domu rządzi, to niestety on będzie tym rządzącym.

            Nie wolno się go bać a jeszcze tym bardziej pokazywać mu tego, bo to go tylko utwierdzi w przekonaniu, że jest silniejszy. Wzięcie za skórkę jeszcze żadnemu kotu nie zaszkodziło, a rzeczywiście na dłuższą metę powinno pomóc.
            • biedroneczka47 Re: Potwór drapieżny okrutny 28.08.13, 17:36
              Wiele kotów poznałam ale z taką agresją spotykam się pierwszy raz.
              • lysy-jack Re: Potwór drapieżny okrutny 28.08.13, 18:14
                Pomyśl przez chwilę jak zwierzak. Na agresję odpowiada się w dwojaki sposób. Pierwszym sposobem jest ucieczka. Wtedy jesteś łupem, który zawsze można bezkarnie atakować. To IMO nie jest dobry pomysł.
                Drugim sposobem jest też agresja. Jeśli kociak się podda, to zapamięta tę lekcję na długo.
                Z moją Dzidzią miałem dwa starcia i na tym koniec. Na jej agresję odpowiedziałem taką samą agresją. Wystarczył jeden mocny uścisk palcami w kark, aż bidulka zapiszczała. Zapamiętała to doskonale. Należy pamiętać, że nie ma to być wyładowanie swoich emocji, a przywołanie obywatela do szeregu. To wszystko.
                Od tamtej pory nigdy nie próbuje mnie ugryźć, czy podrapać, co niestety żonie się zdarza.
                Musisz to zrobić teraz albo nigdy. Inni członkowie stada na to patrzą i się uczą. Tak to jest.
                • ortolann Re: Potwór drapieżny okrutny 28.08.13, 18:43
                  lysy-jack napisał:


                  > Od tamtej pory nigdy nie próbuje mnie ugryźć, czy podrapać, co niestety żonie s
                  > ię zdarza.

                  O rany, jack, żonę też poddasz takiej metodzie? Prztyczek w kark i aż zapiszczy? Może spróbuj najpierw porozmawiać, co?
                  • flasterka Re: Potwór drapieżny okrutny 28.08.13, 18:53
                    myślę, że zona jacka raczej rzadko gryzie lub drapie smile chyba częściej jest gryziona i drapana przez Dzidzię smile
                    • jottka Re: Potwór drapieżny okrutny 28.08.13, 21:32
                      pominąwszy kwestię wychowywania żony jackasmile to oczywiście, że zbynia trzeba uspokoić - biedroneczka, ty się go nie bój, przypłaszczenie furiata do gleby to nie jest agresja, to jest stanowcze wytłumaczenie mu w zrozumiałym dla niego języku, że ty tu rządzisz i że nie podoba ci się to, co robi. dla jego dobra zresztą, bo jeśli ty go nie ustawisz, to któraś z kocic w końcu się wścieknie, a ona nie będzie żartować.

                      on jest jeszcze za mały na szały hormonalne (one się zresztą inaczej objawiają), to typowa walka o przetrwanie - sama pisałaś, że trafił do ciebie z trudnych warunków i musiał walczyć o jedzenie, więc nie ma się co dziwić, że się tak zachowuje. trzeba go oprzytomnić, bo hierarchię musi znać dla dobra całego stada - najlepiej metodą za kark, ale jeśli masz opory, to spryskiwacz z wodą i niski głos powtarzający zakaz. przy czym represja trwa tylko tak długo, póki zbynio szaleje, potem rzecz jasna zabawy i pieszczoty jak zwykle, on szybko zrozumie, że to wolno, a tak to nieładnie, trzeba tylko konsekwencji.

                      a, tylko nie rzucaj się do niego od razu z przeprosinamismile ty - jako kocica alfa - robisz krótko porządek i bandyta ma się zawstydzić, jak się przypłaszczony uspokoi, to mówisz "no! żeby mi to było ostatni raz!", po czym wstajesz i oddalasz się w swoich ważnych sprawach, niech ma czas na refleksję. zwykle po paru minutach ktoś się zaczyna łasić i ocierać ogonkiem - wtedy rzecz jasna dajesz się udobruchaćsmile
                      • mysiulek08 Re: Potwór drapieżny okrutny 29.08.13, 00:42
                        Taaa, sprobujcie rozsierdzonego, plujacego jadem, dlawiacego sie wlasna wsciekloscia doroslego kota zlapac za kark czy dac prztyka w nos.

                        Chetnie popatrze na takiego smialka, pacyfikujacego Kicie.Yode, ktora wlasnie zobaczyla obcego kota.

                        • wadera3 Re: Potwór drapieżny okrutny 29.08.13, 08:30
                          Dorosłego nie, ale maluch spokojnie można nauczyć.
                          Moja Tośka, wychowana przeze mnie jako kocią mamę (i nadal ciamkająca moje ucho)jest dobrze ułożona panną, wystarczy moje "fuj" albo szarpniecie za karczycho, i nie ma sprawy. Nawet podczas obcinania pazurów czy czesania(obu tych czynności szczerze nie cierpi) najwyżej w powietrzu kłapie zębiskami, bądź delikatnie dotyka mojej ręki. Nie próbuje gryźć, wie, że nie wolno i już.
                          • wadera3 Re: Potwór drapieżny okrutny 29.08.13, 08:34
                            Inna rzecz, że walczących zwierząt, czy szalejących zabawowo, nie rozdziela się ręką, chyba, że ma się możliwość celnego pacnięcia delikwenta w nos, inaczej kończy się ranami.
                            • lysy-jack Re: Potwór drapieżny okrutny 29.08.13, 09:11
                              wadera3 napisała:

                              Cytat Inna rzecz, że walczących zwierząt, czy szalejących zabawowo, nie rozdziela się ręką, chyba, że ma się możliwość celnego pacnięcia delikwenta w nos, inaczej kończy się ranami.

                              Do tego służą specjalne rękawice. Przypomnij, to Ci pokażę.
                              • wadera3 Re: Potwór drapieżny okrutny 29.08.13, 09:29
                                Ok, tylko nie pacyfikuj nimi gryzącej żonywink
                                • lysy-jack Re: Potwór drapieżny okrutny 29.08.13, 11:23
                                  Jeśli będzie grzeczna, to nic jej nie grozi smile
                          • mysiulek08 Re: Potwór drapieżny okrutny 30.08.13, 00:30
                            Kicia.Yoda jest kotem dobrze wychowanym, nie mielismy i nie mamy z nia klopotow, tylko od trzech lat dostaje amoku jak widzi obcego kota.

                            Problem praktycznie nie do rozwiazania (sugrowano nam wyjscie nie do przyjecia), bo albo trzymac Yode w domu przy szczelnie zaslonietych oknach albo gonic obce koty z parceli. Jedno i drugie bez szans.
                  • lysy-jack Re: Potwór drapieżny okrutny 28.08.13, 23:15
                    Rozmowy już nie pomagają. Za karczycho i do ziemi! Porządek musi być. smile
                    ***
                    Ot, faktycznie wyszedł "humor zeszytów ", jeśli ktoś to jeszcze pamięta.
                    • niutaki biedroneczko 29.08.13, 12:39
                      i zrob to poki czas, poki Zbycho jest maly, ja zaraz zaczne pacyfikowac w ten sposob Patyczka, bo ewidentnie rozpuscil sie jak dziadowski bicz. Takim kotem dominujacym jest Rysiek, a ja nie mialam pojecia o kotach jak go wzielismy do domu i teraz mam wlasnie duzego, agresywnego kota przy ktorym nikt nie zrobi nicsad
                      • wiesia.and.company Re: biedroneczko 30.08.13, 19:41
                        No pewnie, że lekcja karności mu się należy. Za kark go i przycisnąć do ziemi, pacnąć lekko palcem z tyłu główki wink Musi się nauczyć życia w stadzie. On próbuje sprawdzać granice, do czego może się posunąć. A może po prostu nie wiedzieć wielu rzeczy. Takich, który z reguły uczy matka. Człowiek musi spełnić taką rolę, bo jest opiekunem, żywicielem, rozjemcą, no w ogóle najwyższą instancją. A maluch próbuje swoich sił na starszych, dlatego ofuknął Pusię. A ona nie może przecież pozwolić, żeby mały jej pyskował, jego miejsce w stadzie jest daleko za nią. Dlatego Pusia też zrobiła pokazówkę, żeby usadzić malucha. Zscocjalizuje się. smile
                    • ortolann Re: Potwór drapieżny okrutny 31.08.13, 13:34
                      Ale wiesz, jack, że to się może nieprzyjemnie skończyć? Siku poza kuwetką, np. do butów. Naprawdę, z kobietami lepiej po dobroci... smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka