Dodaj do ulubionych

Pusi jest przykro

15.09.13, 20:19
Czasem w sytuacjach błogostanu, kiedy pańcia ma czas usiąść pod kocykiem przed telewizorem.
Koty wtedy się układają na tymże kocyku w różnych konfiguracjach jeden bliżej pańci, drugi dalej albo równolegle po obu stronach na przykład. Czasem są na tyle blisko, że jak już są całkiem uniuniane i mięciutkie to je przesuwam, żeby mogły się dotykać ciałkami. Wtedy często się zdarza, że Pusia zaczyna zaspanemu Zbysiowi łepetynę wylizywać. Widok jest przecudny po prostu ale niestety dopóki Zbych nie kapnie się co się dzieje. Otwiera zębiastą paszczę i próbuje gryźć Pusiunię a potem ją drapie. Udaje mi się czasem na chwilę go powstrzymać ale z reguły to się kończy tak, że Pusia sobie idzie, siada gdzieś z boku i patrzy z żalem na tego niewdzięcznika.
No jak on tak może no jak?
Samiec crying
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Pusi jest przykro 15.09.13, 21:12
      A gryzienie u kotów to nie są aby zaloty?
    • mysiulek08 Re: Pusi jest przykro 16.09.13, 16:59
      U nas jest podobnie (ale bez ladowania sie na kocyk) z Lekiem/Grubsonem i Leia/Miki. Z tym, ze Leia/Miki za nic sie nie daje Grubsonowi podgryzac. Odgryza sie w pieknym stylu, z syczeniem wlacznie. Jak nic nauczyla sie od Ciotki.Yody sykow.

      Ostatnio musialam wkroczyc, jak milosci zrobila sie walka, bo Leia ma do konca pazdziernika okres ochronny. Pacnelam Grubsona lekko w nasade nosa. Uspokoil sie na dlugo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka