Dodaj do ulubionych

jak pomóc kotu zwymiotowac?

29.12.13, 16:39
Snuje się moja bidulina, od paru dni mało je, dziś tylko skubnal swoja ulubiona kocia kielbaske, na szcescie pije. Mysle, ze się mocno zaklaczyl, bo już baaardzo dawno nie wymiotowal, a rano miał pare odruchow wymiotnych tyle ze bez rezultatu....
10min temu podalam mu do pyszczka strzykawka pol lyzeczki oleju lnanego, chodzi i mlaska pysiem, chyba mu się nie spodobalo....
Czytalam, ze sa specjalne pasty odklaczajace, znajde je w normalnych sklepach zoo czy tylko u weta? Wizyta chyba nie jest konieczna...? Wolalbym oszczedzic mu mega nerwow...
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: jak pomóc kotu zwymiotowac? 29.12.13, 16:45
      Poszlabym raczej z kotem do weta Nie masz pewnosci czy jego spadek formy, niechec do jedzenia, odruchy wymiotne nie spowodane jakas infekcja/zatruciem. Nie stawialabym na zaklaczenie w 100%

      Pasty kupisz w sklepach.

      • aniesa Re: jak pomóc kotu zwymiotowac? 29.12.13, 16:53
        sad( Poczekam obserwując go do jutra. Tak mi się wydaje, ze to kule włosowe, bo przy wydalaniu poprzednich w przeszlosci tez wlasnie nie jadl i miał spadek formy, z reguly po dobie już mu się udawalo je zwymiotować....Ale masz racje, nie wiem tego na pewno.
        • niutaki Re: jak pomóc kotu zwymiotowac? 29.12.13, 17:45
          Ja moim podaje Bezopet, Rysiek bardzo lubi i ladnie pozera swoja porcje, Piszczalka nie cierpi, trzeba umazac jej pyszczek, wtedy zlizuje. Po 2, 3 podaniach koty maja ulge.
          • esimona Re: jak pomóc kotu zwymiotowac? 29.12.13, 18:10
            Moja kotka przeciętnie 2 razy do roku bywa"zakłaczona". Miewa wtedy torsje, zwraca posiłki lub wyrzuca z siebie ślinę, jest osowiała i bardzo smutna, nie traci jednak apetytu.
            Jedziemy wtedy do weta, dostaje kroplówkę, 2 zastrzyki porcję karmy odkłaczającej i zalecenia podawania Bezopetu.
            Oczywiście kiedy zdarzyło się to po raz pierwszy i drugi została gruntownie przebadana (badania analityczne RTG USG) i wtedy wet stwierdził, że to zakłaczenie.
            Teraz wet idzie przetartą drogą a my wracamy z kliniki do domu i następnego dnia po wizycie wszystko wraca do normy/.
            Jest też zalecenie, żeby nie kupować kotce kociej trawki - kotka jest niewychodząca.

            • salimis Re: jak pomóc kotu zwymiotowac? 29.12.13, 18:27
              Mozesz także spróbować z pastą na odkłaczanie Malt Soft dostępną w sklepach zoologicznych.
              • aniesa Re: jak pomóc kotu zwymiotowac? 29.12.13, 19:21
                Kupilam Bezopet, kot ucieka przede mna i nie chce polknac....aaaaaaaa. Trudno, zlapie go i wepchne mu to na sile...Skaranie boskie z tym nerwusem.
                • ortolann Re: jak pomóc kotu zwymiotowac? 29.12.13, 19:27
                  Posmaruj mu łapkę albo wysmaruj mordkę - będzie musiał zlizać.
                  • aniesa Re: jak pomóc kotu zwymiotowac? 29.12.13, 22:48
                    Podalam z trudem 5ml Bezopetu w 2 dawkach, bo na raz sie nie dalo. Kiedy to zadziala? Na razie minely 2h i zadnych rezultatow, kot lezy w ulubionym miejscu przy kaloryferze, albo lekko podsypia albo ma otwarte oczka i wyglada mi na smutnego. Serce pekasad(( Mam nadzieje, ze to tylko zaklaczenie.....
                    No wlasnie, jak rozpoznac ze to cos powazniejszego..?
                    Eh, Boze, jeszcze 3dni temu brykal radosnie....
                    • niutaki Re: jak pomóc kotu zwymiotowac? 29.12.13, 22:59
                      Spokojnie, jesli to tylko zaklaczenie to jutro w kuwecie beda klaki w kupce, my to nazywamy niezatapialna kupasmile albo jeszcze dzis zwymiotuje. Jesli nie to idz jutro do weta. Trzymam kciuki za dobre samopoczucie futerkakiss
                      • aniesa Re: jak pomóc kotu zwymiotowac? 29.12.13, 23:17
                        Tak zrobie. Dziekuje, bardzo dziekuje za rady, kciukasy i pomoc.
                        Swoja droga, zawsze w takich chwilach strachu, obaw, watpliwosci czy wszystko z Napim w porzadku mam uderzenia przeogromnej milosci do niego, kocham go tak strrrrrrrrasznie strasznie mocno i chce jedynie by byl zdrowy i szczesliwy. A mysli, ze cos mu sie moze stac albo kiedys zabraknac (wiem, nieuniknione...) powoduja uczucie stalowej obreczy sciskajacej za gardlo i rozpacz. To milosc czy wariactwo?wink
                        • arim28 Re: jak pomóc kotu zwymiotowac? 29.12.13, 23:31
                          Nigdy kotom nie podaje past, kropek na odklaczenie.
                          Maja Papirusa i kochaja go miloscia namientna smile
                          • niutaki jak kicia? lepiej? n/t 30.12.13, 12:12

                            • aniesa Re: jak kicia? lepiej? n/t 30.12.13, 17:05
                              Lepiejsmile) Kitul przywital mnie rano tradycyjnie czyli wgryzl sie w moja reke dyndajaca z lozka, potem podniosl ogon i zagruchal. Ma duzo weselesze oczka, chodzi na balkon, pije i je (moze nie sa to jego normalne racje zywnosciowe, ale je wiecej niz wczoraj), wykazuje tez wieksza aktywnosc ruchowa i myje sie (wczoraj prawie tylko siedzial/spal).
                              Natomiast wciaz nie ma wymiotow...wiec nie wiem skad ta zwyzka formy. Mozliwe, ze bezopet przepchnal ta kule dalej do jelit i wlosy wyjda w kupie zamiast pyszczkiem?
                              • niutaki Re: jak kicia? lepiej? n/t 30.12.13, 17:34
                                mozliwe, pisalam wyzej o tym, kupka niezatapialnabig_grin
                        • biedroneczka47 Re: jak pomóc kotu zwymiotowac? 30.12.13, 18:24
                          Pewnie że wariactwo. Przecież "tylko wariaci są coś warci". Jak na początku grudnia ub. roku Pusia zachorowała, to nie wiedzieć czemu modliłam się, żeby mogła zobaczyć choinkę, bo to miała być jej pierwsza wink
                          • mist3 Re: jak pomóc kotu zwymiotowac? 30.12.13, 21:41
                            Olej parafinowy również pomaga - daje poślizg kupie. Ponadto wiele kotów zjada go bezproblemowo, choćby w mokrej karmie - ponieważ jest (ponoć) bezwonny i bez smaku.
                            Piszę "ponoć" bo ciekawostka - moja kicia, która jest bardzo bardzo wybredna zjada go w takich sytuacjach bez problemu. Natomiast kotka moich rodziców - straszny żarłok, który zje praktycznie wszystko - karmy z olejem parafinowym nie ruszy. Jakoś zapamiętała jego zapach, kiedy była karmiona olejem przez weterynarza w sytuacji krytycznego zakłaczenia.
                            • aniesa teraz problem z kupa..... 02.01.14, 11:34
                              Teraz nie robi mi kupy...sad((( Ostatnia (duza) byla w poniedzialek rano, od tego czasu nic. Zachwouje sie normalnie, ociera, robi kotka, grucha. Pije i je, aktywnosc ruchowa normalna, jest ciekawski i wszedobylski jak zawsze...tyle, ze w kuwecie tylko siki....
                              Podac jeszcze Bezo-pet? Jak bedzie trzeba podjade oczywiscie do weta, ale wole tego unikac jesli tylko moge, bo kot niestety jest bardzo strachliwy i agresywny i niektorzy weci odmawiali mi juz pomocy ("pani cos z nim zrobi") jak kot zwiewal, prychal i rzucal sie w gabinecie.
                              • wiesia.and.company Re: teraz problem z kupa..... 02.01.14, 20:15
                                Łyżeczka parafiny na jakieś 20-10 minut przed jedzeniem. Parafina jest bezzapachowa, tyle że tłusta i nie wchłania się do układu pokarmowego jak normalny olej. Za to daje poślizg. I ciekawe: koty nie zawsze mają ochotę pić, ale moja Wikcia wylizuje ze smakiem całą łyżeczkę. Sama, bez zapraszania. Podaję jej łyżeczkę z parafiną, a ona chłepcze! Nawet namówiła Grosię do wylizywania łyżeczki. A może dać ciut biogenu-kt na tę łyżeczkę z parafiną? Zapach biogenu-kt dla moich kotów jest jak waleriana smile
                                • wiesia.and.company Re: teraz problem z kupa..... 02.01.14, 20:23
                                  Ach, przypomniało mi się. Felutkowi dawałam (wpychałam) malutki czopek glicerynowy dla dzieci (taka malutka wersja, którą jeszcze troszkę strugałam nożem). To w jednorazowych przypadkach. Natomiast parafina i siemię lniane (nawet w ziarenkach) jest dobre długofalowo.
                                  Długofalowo też skutkują jogurty lub inne probiotyki. Bardzo dobrze robi na florę bakteryjną Lakcid (jako jeden z nielicznych środków ma ten akurat szczep bakterii lactobacillus rhamnosus gg). Lakcid można podać rozwodniony (wg ulotki) na łyżeczce do wylizania, lub troszkę wlać do pysia (tylko żeby nie za szybko, żeby się nie zakrztusił) albo wlać do miseczki z wodą do picia.
                                  • jottka wet wet 02.01.14, 20:35
                                    jak nie podjechać z kotem od razu, to koniecznie porozmawiać przez telefon - i to najlepiej z takim, który ma kota pod stałą opieką. z wątku wynika, że dolegliwości trwają ponad tydzień, najpierw był kilka dni osowiały i bez apetytu, nagle przeszło, po czym pojawiły się kolejne podejrzane objawy.

                                    nie wiadomo w sumie, co kotu jest, bo koncepcja zakłaczenia jest równie dobra jak dowolna choroba wirusowa, z tych kilku opisanych objawów można sobie najróżniejsze wnioski wysnuwać. rozumiem, że kot źle znosi wizyty, ale co najmniej wypadałoby z fachowcem pogadać, bo inaczej może się okazać, że - metaforycznie - leczysz raka aspiryną.
                                    • aniesa Re: wet wet 03.01.14, 15:04
                                      Dziewczyny, dziekuje za wszystkie wpisy. Sytuacja, mam nadzieje, juz w normie. Kupa pojawila sie wczoraj, calkiem spora nawet, kot sie rozbrykal, biega, furczy, wskakuje na drapak i skacze na drzwi innymi slowy moj Napulek wrocilsmile
                                      Oczywiscie ciagle mam na niego oko i bede reagowac jakby co, tfu tfu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka