07.02.14, 13:05
Ktos moze wie czy kwiaty orchidei sa toksyczne dla kotow? Nie znalazlam niczego na necie ( chyba, ze zle szukam ), a moja kocica oszalala na punkcie jednej orchidei. Dopoki normalnie kwitla, nie interesowala sie nia. Jak zaczela zrzucac kwiatki to kocica probuje kazdy zabrac i w dodatku chce zrzucac jeszcze te co trzymaja sie na "krzaczku".
Obserwuj wątek
    • jottka Re: orchidea 07.02.14, 15:08
      niemieckie strony kocie równo piszą, że wszystkie orchidee są "giftig", znaczy trujące. na tej stronie:

      www.katzen-links.de/forum/kratzbaum/nochmal-phalaenopsis-orchidee-deren-gefaehrlichkeit-t5384.html
      znalazłam chyba najbardziej wyczerpujące info, tj. koty raczej się orchideami nie interesują, ale jeśli już, to można spodziewać się po spożyciu wzmożonego ślinienia do biegunki i wymiotów włącznie. trującym składnikiem orchidei są alkaloidy pirolizydynowe, czyli hepatotoksyny, czyli trucizny rozwalające wątrobę. nie ma informacji, czy cała roślina zawiera ten składnik, czy tylko jakaś jej część, ale odstawiłabym natychmiast malinkę od nowego przysmakusmile
      • kromisia Re: orchidea 07.02.14, 15:22
        o, dzieki za info. kwiat odstawiony, mimo wszystko. A interesowala sie sama zacna Baronowa wink
        Mozna rzucic okiem:
        www.youtube.com/watch?v=4qhC6kdgVrk&list=HL1391758551&feature=mh_lolz
      • wiesia.and.company Re: orchidea 07.02.14, 15:25
        Tutaj (m.in.) jest stronka o roślinach trujących dla zwierząt:
        twojezwierzaki.org/artykul/95/rosliny-szkodliwe-dla-zwierzat/
        Wygląda na to, że storczykowate mogą być nie w porządku dla zwierząt, ale zapewne musiałyby dostać się raczej do łodyg lub korzeni.
        Ale Baronowa (Cessna) może po prostu jest bardzo wysmakowaną "kobietką" i podoba jej się zapach kwiatu. Co nos to inny gust wink Może takie perfumy by się jej podobały. Bo przecież kwiatowe perfumy powstają często na bazie roślin, moje ulubione na zimę Cristal Noir Versace
        bazują na gardenii (tak mówią ulotki, nie wiem naprawdę jak pachnie gardenia, ale mi się podoba) tu info:
        wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=8965
        I może Cessnę uwodzi jakiś zapach dojrzałego kwiatu wink Ale lepiej rzeczywiście usunąć sprzed pyszczka.
        A tu stosowny link do stronki z Cessną reagującą na zapach orchidei (kliknąć na filmik z
        youtube'a):
        www.garnek.pl/kromis
        • kromisia Re: orchidea 07.02.14, 15:37
          A najciekawsze jest to Wiesiu, ze ludzki nos nie wyczuwa zadnego zapachu od tej orchidei. Nawet troszke zmartwilam sie jak ja dostalam na swieta od cioci Alexa, ze nie pachnie i w dodatku jest taka olbrzymia i lisciasta ( ja wole te klasyczne: listki na dole i lodygi okwiecone, te wlasnie u nas ladnie rosna, do innych nie mam reki ). No ale najwidoczniej tylko koty ( i pewnie inne zwierzeta ) wyczuwaja jej zapach. I co najciekawsze tylko wieczorem jest najwieksze zainteresowanie. No ale tak czy siak, na stoliczku stoi teraz klasyczna i koty maja ja gleboko w powazaniu.
          Za to wczoraj przy wynoszeniu orchidei Cessna obrazila sie i odwrocila sie plecami do nas udajac, ze spi :p
    • elzbieta.24 Re: orchidea 07.02.14, 15:46
      Skorzystam z okazji i zapytam o szkodliwość dla kota paprotki.Na wykazie jej brak ,jedne fora informują że jest ogromnie szkodliwa a inne że wcale.Zwariować można.Przygarnęłam wczoraj dwie paprotki wywalone z remontowanego mieszkania i teraz się martwię.
      • wladziac Re: orchidea 07.02.14, 16:31
        Elu ja miałam paprotkę znacznych rozmiarów dostępną dla kotów ale chyba jej nie obgryzały a jeżeli tak to im nie zaszkodziła bo żyją i mają się dobrze,zaciekawione raczej pacały łapką zwisające liście,za to jak wzięłam na przechowanie od syna bambusa to prawie całego zezarły,wg mojej wiedzy to paprotki,trzykrotki,trawiaste i papirus nie szkodzą kotom
        • wiesia.and.company Re: orchidea 07.02.14, 16:49
          Elu, skoro nie ma w wykazie, to na pewno nie szkodzą. Można zresztą jeść kłącza paprotki (takie zakrzywione pazury), ludzie jedzą. A najpewniej szkodzą te rośliny, które wydzielają dużo soku lub mleczka. Miałam kiedyś na balkonie taki bluszczopodobny hek.. hez... mniejsza o nazwę i moje koty mi listki poobrywały, trwało to z jakieś dwa tygodnie, przestał po prostu rosnąć i musiałam go usunąć. I dopiero potem dowiedziałam się, że jest z tych szkodliwych... ale pewnie nie był zbyt toksyczny, nie niszczył wątroby, bo jakoś tfu tfu tfu wątroba u moich nieźle funkcjonuje. Pewnie musiałyby wrąbać całą sałatkę z tego bluszczopodobnego wink
          • elzbieta.24 Re: orchidea 07.02.14, 18:25
            Wielkie dzięki za odpowiedź,wygląda na to znalazły nowy dom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka