niutaki 13.05.14, 12:07 sliczna, bura, pregowana kochane ma lapulinki Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kotapsota Re: Rysia:) 13.05.14, 18:41 Ojej, jaka śliczna Rysia! Piękna! I jakie mądre spojrzenie Zaraz ukradnę ja normalnie!!! Odpowiedz Link
margo.4 Re: Rysia:) 13.05.14, 18:51 Bozesz, jakie te koty sa piekne i to wszystkie bez wyjatku Odpowiedz Link
usia44 Re: Rysia:) 13.05.14, 18:56 W moim przypadku , wszystko co ma w nazwie coś z " rysia" wzrusza , rozczula i jest najpiękniejsze i najlepsze . Rysia cudna , sama w sobie i dostojna . Odpowiedz Link
olinka20 Re: Rysia:) 13.05.14, 19:31 Ale sliczna! Tylko ta mina- bez pozowolenia nie podchodz! Odpowiedz Link
lampka_nocna5 Re: Rysia:) 13.05.14, 21:59 piękności... zresztą, nie spotkałam brzydkiego kota. Jakby był konkurs, i ja bym oceniała, to pierwsze miejsce zajęłyby wszystkie koty bez wyjątku, bo wszystkie są piękne. Mrauu... taka lekko rudawa, pewnie ma charakterek. Historię kota, tradycyjnie, poprosimy od uniżonego poddanego Odpowiedz Link
mist3 Re: Rysia:) 13.05.14, 22:03 Podobna do mojej Kici (albo Kicia podobna do Rysi) - czyli prześliczna Odpowiedz Link
grazyna1605 Re: Rysia:) 14.05.14, 10:50 Kitula wygląda jak cukiereczek toffi - ten kolor i smakowitości. Piękna. Odpowiedz Link
jarka63 Re: Rysia:) 14.05.14, 11:12 Rysia trafiła do naszej fundacyjnej kociarni na początku maja 2013 razem ze swoją mamą i trzema siostrami. Urodziły się kilka dni wcześniej na jakiejś budowie pod Poznaniem. Rysia od początku byłą towarzyską, ufną kocią, nie bała się ludzi, a brana na ręce, patrzyła mi głęboko w oczy. Niewiele brakowało, a Rysia znalazłaby dom w styczniu, niestety gdy miało już dojść do przekazania koteczki, zainteresowani nią państwo przestali odbierać telefony. Tak więc Rysia doczekała się u nas sterylizacji i krótko potem miała wypadek – rozcięła sobie nogę w okolicach pachwiny, prawdopodobnie skacząc po kociarnianych sprzętach. Na okres leczenia musiała trafić do prawdziwego domu, więc zamieszkała u mnie w „salonie”, do którego wstawiłam klatkę. Leczenie trwało kilka tygodni, bo ze względu na umiejscowienie rana goiła się dłużej, ale Rysia czuła się coraz lepiej, więcej czasu spędzała poza klatką, a wkrótce zaczęła buszować po całym mieszkaniu. Byłam pełna obaw co do reakcji moich rezydentek, zwłaszcza starszej Kai, która niezbyt dobrze zniosła pojawienie się Margot w jej życiu, ale okazało się, że nie jest źle – Kaja wprawdzie buczała, warczała i pacała łapą, ale Rysia zupełnie się tym nie przejmowała, a w Margot znalazła kompana do zabaw i wzajemnego mycia. Początkowo myślałam o tymczasowaniu Rysi, ale bardzo szybko zdałam sobie sprawę, że rozstanie z nią byłoby za trudne, a że zawsze marzyłam o burym kocie... I tak sobie żyjemy. Kaja nadal buczy, warczy i paca łapą, ale czasem goni się z Rysią (przezabawnie wygląda gdy przed nią ucieka, bo jest 2 x większa), Margot nadal myje małą i pozwala się jej tarmosić, obie starsze mają czasem serdecznie dosyć Rysiowej namolności i żywiołowości, a ja staram się jak mogę, żeby żadna z moich trzech kotek nie czuła się pomijana czy mniej kochana. Wieczorem postaram się wrzucić jeszcze jakieś zdjęcie Rysi, bo na tym w ogóle nie jest podobna do siebie, w rzeczywistości jest wielkookim uszatym kocim szparagiem. Odpowiedz Link
kotapsota Re: Rysia:) 14.05.14, 23:33 Z niecierpliwością czekamy na zdjęcia Rysi i całej kompanii kociej Odpowiedz Link
zielistka00 Re: Rysia:) 15.05.14, 22:26 Piękna klasyczna pręguska Widok z okna też niczego sobie Odpowiedz Link
jarka63 Re: Rysia:) 15.05.14, 20:21 Początek: Rekonwalescencja: Chudy pysio: Oczy i uszy: Lubi wygody: Kuchenny tercet: Czasem Kaja ma potrzebę odosobnienia: Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Rysia:) 16.05.14, 13:53 O jaka kicia! Prześlicznie bura, kot z kotów i kwintesencja kocizmu. Uwielbiam pręgowane koty - ktoś mógłby powiedzieć, że wszystkie są do siebie podobne, ale gdzie tam! Skąd! Każdy ma niepowtarzalny odcień i układ pasków. One nie są pospolite -one są klasyczne. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Rysia:) 17.05.14, 13:11 Oj, jaka śliczna, i dużo ma powagi w oczach. Wydaje się być spokojną, zrównoważoną kotką. Taką, co nie powoduje kocich scysji Odpowiedz Link