olinka20 25.07.14, 20:15 Wrociłam ci ja ze zwiedzania woj zachodniopomorskiego i takie kwiatki spotkałam To Felek, kot z Fortu Gerharda. Felek nie lubi drapania koło brzuszka, o czym sie szybko przekonałam A to kot spotkany w Pyrzycach. Lezał sobie pod autem, podeszłam chociaz chłop mowił, zostaw, zostaw, i tak ucieknie. Na moj widok kotek połozył sie na pleckach i dał sie miziac. Potem nas odprowadził kawałek A tu taki dodatek Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
niutaki Re: Wakacyjnie kocio 25.07.14, 22:44 Olinka! a w tym zachodniopomorskiem to gdzie bylas? Bo jak w okolicach Darlowa i sie nie pochwalilas to glowe urwe! Odpowiedz Link
olinka20 Re: Wakacyjnie kocio 25.07.14, 22:55 Kochanie wiem, skad ty i nawet myslalam czy na kawe nie wpasc, ale daleko było. Bo mysmy mieszkali w Szczecinie jako baza wypadowa i nad morze najdalej w Miedzyzdrojach bylismy. A i to kawał drogi ze Szczecina. Odpowiedz Link
niutaki Re: Wakacyjnie kocio 25.07.14, 22:56 no to wybaczam, ale nastepnym razem - pamietaj! Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Wakacyjnie kocio 26.07.14, 11:19 No i wiadomo, jakie fotki z wypadów wakacyjnych przywozi prawdziwy kociarz... krajobrazy? z twarzami? plażowanie? kawiarnie? no owszem... na ogół pejzaże się łapią w tle a jako bohater zdjęć... wiadomo, wiadomo Odpowiedz Link
olinka20 Re: Wakacyjnie kocio 28.07.14, 10:14 No, ale sami przyznajcie, czyz nie sa urocze? Az szkoda NIE focic takich modeli Odpowiedz Link
mist3 Re: Wakacyjnie kocio 28.07.14, 22:10 A ja właśnie wróciłam z wakacji i po raz pierwszy w moim kocim życiu (czyli od kiedy zwracam uwagę na koty) nie spotkałam żadnego kociaka Odpowiedz Link
salimis Re: Wakacyjnie kocio 28.07.14, 22:26 A ja boję się głaskać koty na ulicy Bo co wtedy gdy za mną pójdzie ? Zal zostawić a wziąć też nie mogę , nawet na tymczas Odpowiedz Link
olinka20 Re: Wakacyjnie kocio 29.07.14, 07:30 Salimis fakt. Ale ten czarno biały to wygladał jak rezydent- pan na osiedlu. Patrzac na to jaki był wypasiony lsniący i ufny to nie załoze sie, czy to nie był czyjs kot, tylko wychodzacy i sprytny. A szczerze mowia ,rzadko mam okazje pogłaskac obcego kota. Te mi znane ( i dokarmiane) spierniczaja na moj widok z predkoscią swiatła Odpowiedz Link
mitta Re: Wakacyjnie kocio 29.07.14, 16:15 Olinko, jeśli pozwolisz, podepnę się pod Twój wątek, bo właśnie wróciłam z Maroka, a tam kotów zatrzęsienie. Każdy suk, port, marina, restauracja, hotel mają swoich kocich rezydentów. Raczej nikt się nad nimi nie rozczula, ale nie widziałam też jakiejś niechęci, czy złego traktowania. Koty zawsze mogły liczyć na resztki ze straganów, kuchni, czy z czyszczenia ryb. Bardzo często stało też gdzieś naczynie z wodą, a w strasznie ubogiej medynie w Fezie widziałam prawdziwy domek z drzwiami, oknami, balkonami dla kocich maluszków. Dokarmiałam, głaskałam po tych żebrach i ... strasznie tęskniłam za moimi kociambrami. Tutaj prawdziwe zatrzęsienie w agadirskiej marinie A tu moje hotelowe, dokarmiane przeze mnie i innych gości. Jest tego cała wielka familia, ale, niewdzięczniki, przed aparatem pochowały się Odpowiedz Link
mitta Re: Wakacyjnie kocio 29.07.14, 16:29 I jeszcze koty z Czarnogóry Koty, nomen omen, z Kotoru Ten szczególnie utkwił mi w pamięci, był już chyba bardzo stary i chory, siedział taki samotny na środku placu. A to pewna dziewczynka z podwójnymi wąsami I moje restauracyjne + widok na Adriatyk Odpowiedz Link