pi.asia
03.07.15, 22:32
Wspominałam kiedyś, że niedaleko mojego domu są garaże, pod które przychodzą bezdomne koty i wszyscy je dokarmiają. Ja sporadycznie też im coś niosłam, gdy szukałam Badyla.
Teraz te podgarażowce zaaklimatyzowały się na posesji na tyłach mojego ogrodu i tam je podkarmiam codziennie. Jest wśród nich jedna kocia mama, która niedawno urodziła maluchy, są dwie młode koteczki i jeden bojaźliwy kocurek. Z karmicielkami czatujemy na moment, gdy kocia mama wyprowadzi maluchy, żeby je wyadoptować, a kotkę złapać i ciachnąć. Koteczki też trzeba będzie wysterylizować. Z Rumcajsem już postanowiliśmy, że coś na pewno przygarniemy.
Oto moje stadko:
Kocia mama:
takie ma sutki:
kocia mama i kocurek:
bardzo płochliwa koteczka
druga, też płochliwa
koteczka i kocurek
Nie ukrywam, że ta czarna dymna podbiła moje serce. Jest drobniutka i nieśmiała a przy tym prześliczna. Zauważyłam, że jest mocno poraniona - ma zdarte futro na przedniej łapce, jakieś ranki na tylnych i jeszcze coś na brzuchu. Chyba ją ostro lały starsze koty. Dziś wieczorem udało mi się ją pogłaskać i dokładniej obejrzeć. Bardzo niewiele brakowało do zabrania jej do domu....
Dzisiaj też pojawiła się jeszcze jedna kocia mama - ma wystające, wyciągnięte sutki i obwisły brzuszek. Nie wiem, czy znowu w ciąży, czy jeszcze po porodzie jest taka obwiśnięta. Będę ją obserwować.