Moja bezdomniaczka siedzi na drzewie. Dzis przyszla sasiadka i mowi, ze od dwoch dni widzi kota na drzewie. Jest mroz. Siedzi na wysokosci powyzej 10 metrow, po dostawieniu drabiny wlazi wyzej, tam sa ciensze galezie, wiec drabine zabralismy, bo jak spadnie to.... z jednej strony rzeka, drzewo rosnie tuz nad woda, z drugiej strony ploty zaostrzone u gory, wasko i nie ma jak podjechac woz strazacki. Ide sie zabic. Reaguje na mnie, widze to, ale strach jest wiekszy i wlazi coraz wyzej