Dodaj do ulubionych

Obcy w domu

16.05.17, 14:43
To już chyba jest bezczelność. Bez zaproszenia wdzierać się do nie swojego domu i wyjadać kotom z misek. Taki Cwaniak

Wpierw przycupnął w rododendronie (zresztą ładnie mu w tych kwiatach wink )

https://wstaw.org/m/2017/05/16/cwaniak.jpg

Potem wparował przez otwarte drzwi tarasowe i nieomylnie trafił do kuchni

https://wstaw.org/m/2017/05/16/cwaniak2.jpg

Lekko spłoszony wyczekiwał na dogodną chwilę, co by dobrać się do misek

https://wstaw.org/m/2017/05/16/cwaniak1.jpg

No, ale co za dużo to niezdrowo. Ma gdzieś dom, na zabiedzonego nie wygląda, czasami dorwie sie do misek na tarasie, ale zakradać się do obcego domu nie wypada. Asiooooo!!!
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: Obcy w domu 16.05.17, 17:30
      Ki, diabel? Miszczu na swoim miejscu, Elvis rano byl w kurniku jak zawsze, kiedy ktorys zdazyl do Barby i z powrotem, pojecia nie ma tongue_out
      • kkjp Re: Obcy w domu 16.05.17, 18:41
        Ha, ha, ha dobre!
        • mysiulek08 Re: Obcy w domu 16.05.17, 19:40
          smile z pyska niczym Miszczu:

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/AZB9d8l3mzaub21BiB.jpg

          nawet plamka sie zgadza tongue_out

          a postura i futro Elvisa:

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/pZfqujEpvCcpbhgAAB.jpg

          Nam tez przylazi taki jeden, albo domowy lazega albo dzikus, bo czysty choc chudawy. Za to jeden czarny miejscowke sobie wylazil, echh, byl tak glodny, ze sie ze slabosci przewracal, pierwszy raz widzialam tak chudego kota.
          • kkjp Re: Obcy w domu 16.05.17, 19:57
            Masz nowego? Opowiadaj!
            • mysiulek08 Re: Obcy w domu 16.05.17, 20:28
              Nie ma co opowiadac wink historia jak zwykle, z ta roznica, ze kot mlody, wykastrowany! a grzeczny nadzwyczaj, ulozony, wychowany, tylko ma ciagoty do smieci sad i do lazenia do blacie w kuchni. Raz jest w domu, raz na dworze, zdecydowac sie nie moze tongue_out Kurnika bronia zaciekle Maryska i Yodyska, a ze zimno, to na noc zostaje w korytarzu, bo to JEDYNE wolne miejsce, w ciagu dnia ma koc elektryczny na krzesle na tarasie i Bodzio mu towarzystw dotrzymuje. Teraz Jasiek, spi na lozku Starszego razem z Kudlaczkiem. Tylko Kropka sie jeszcze go boi.
    • aankaa Re: Obcy w domu 16.05.17, 19:58
      obcy - niczego sobie...

      wygląda na to, że masz - Barbo - jakiś wirtualny krzak jeżyn tongue_out
      • wiesia.and.company Re: Obcy w domu 16.05.17, 20:30
        A faktycznie, jakby synek Miszcza! Nieśmiałek to on nie jest, widać że okoliczne domy stoją przed nim otworem, panisko smile

        Mysiulku, czarny-głodny-chudy, co się ze słabości przewracał? Rety! Wasz adres to naprawdę znany jest w okolicy, poczta szemrana przekazuje, może nawet i psy wyszczekują!
        • mysiulek08 Re: Obcy w domu 16.05.17, 20:50
          Oby juz niedlugo...
          • barba50 Re: Obcy w domu 16.05.17, 21:58
            No i co ten dziabąg sobie wyobraża? Co on tu robi o tej (późnej) porze?

            https://wstaw.org/m/2017/05/16/cwaniak3.jpg

            Koty go nie gonią http://emots.yetihehe.com/1/bezradny.gif
            • aankaa Re: Obcy w domu 16.05.17, 22:37
              poczuły swojaka smile
            • kkjp Re: Obcy w domu 16.05.17, 22:38
              Znalazł bezpieczną przystań wink
            • mysiulek08 Re: Obcy w domu 16.05.17, 23:03
              Spodobalo mu sie smile skad ja to znam tongue_out
    • saga55-5 Re: Obcy w domu 16.05.17, 22:41
      Ładny ten nowy lokator smile
      No i odważny.
    • ortolann Re: Obcy w domu 17.05.17, 10:47
      Barbo, czy wybrałaś już imię?... suspicious
      • barba50 Re: Obcy w domu 17.05.17, 12:22
        ortolann napisała:

        Barbo, czy wybrałaś już imię?... suspicious

        A kysz z takimi sugestiami!

        Już zaglądał. W porze śniadania wink
        • wiesia.and.company Re: Obcy w domu 17.05.17, 17:47
          No i wyjaśniło się, co Kocurro robił wieczorową porą. Sprawdzał, do której kuchnia wydaje posiłki. Rano już wie, o której ma przyjść. smile On sobie robi obchód, jak Hiszpanie po barach tapas, tu skubnie, tam przekąsi, tu pogada smile
        • zielistka00 Re: Obcy w domu 17.05.17, 23:28
          > ortolann napisała:
          >
          > Barbo, czy wybrałaś już imię?... suspicious


          hehe
          • jottka Re: Obcy w domu 17.05.17, 23:55
            no przecież on już ma imię, Cwaniak, nie?smile
            • olinka20 Re: Obcy w domu 18.05.17, 16:13
              Dokładnie big_grin
              W pierwszym wpisie Barba pisała wink
              Fajny ten Cwaniak!
              • wladziac Re: Obcy w domu 18.05.17, 18:15
                nooo,ja mam Cwaniusię to Basia może mieć Cwaniaka,śliczny on jest i jaki "buńczuczny"
                • barba50 Obcy? 29.05.17, 10:36
                  Już niestety nie. To stary kot, z brakującym kłem (reszty uzębienia jeszcze nie udało mi się sprawdzić). Więcej był niż go nie było. Miski czyścił bardzo sprawnie, znalazł sobie swoją gawrę w krzaku przy tarasie.

                  https://wstaw.org/m/2017/05/29/20170529_100419.jpg

                  https://wstaw.org/m/2017/05/29/20170529_100429.jpg

                  https://wstaw.org/m/2017/05/29/20170529_100434.jpg

                  No i dzisiaj Staruś (pieszczotliwe zdrobnienie od Starucha) podjął decyzję i pokazał jakie mają być nasze relacje.

                  Pierwszy dotyk

                  https://wstaw.org/m/2017/05/29/20170529_093915.jpg

                  potem było jeszcze milej

                  https://wstaw.org/m/2017/05/29/20170529_094316.jpg

                  https://wstaw.org/m/2017/05/29/20170529_094214_Burst01.jpg

                  https://wstaw.org/m/2017/05/29/20170529_094221.jpg

                  https://wstaw.org/m/2017/05/29/20170529_094427.jpg


                  Co ja mam biedna zrobić? Niedługo wszystkie koty z okolicy przeniosą się pod nasz adres, a na pewno te starsze, wymagające troski. O mamuniu...
                  • alus59 Re: Obcy? 29.05.17, 19:57
                    Kocio jest śliczny smile I jakie czyste uszy ma smile smile

                    I bez przesady - nie wszystkie, tylko ostatnio rude lub bure Was nawiedzają, także spoko suspicious
                  • kkjp Re: Obcy? 29.05.17, 22:43
                    No i Staruś (już nawet imię ma - pieszczotliwe!) zdecydował co dalej. Klamka zapadła.Barbo Ty wiesz o co chodzi - coś się kończy, coś się zaczyna...
                  • mysiulek08 Re: Obcy? 29.05.17, 22:59
                    Co ja mam biedna zrobić?

                    pokochac jak swoje tongue_out

                    Barbo, Ty lepiej sprawdz, czy nie masz gdzies kociego teleportera, w typie naszego krzaka jezyn...
                    • pi.asia Re: Obcy? 30.05.17, 08:53
                      Niedługo wszystkie koty z okolicy przeniosą się pod nasz adres, a na pewno te starsze, wymagające troski. O mamuniu...

                      Było nie rozgłaszać, że nie lubisz młodych kotów wink

                      Staruś - śliczne imię. Łączy w sobie zarówno pieszczotliwe określenie wieku przybysza, jak i aluzję do jego starań, by wkręcić się w łaski człowieka, który nie chce/nie może mieć rudych kotów wink
                      • barba50 Re: Obcy? 30.05.17, 10:25
                        pi.asia napisała:

                        Niedługo wszystkie koty z okolicy przeniosą się pod nasz adres, a na pewno te starsze, wymagające troski. O mamuniu...

                        Było nie rozgłaszać, że nie lubisz młodych kotów wink

                        Staruś - śliczne imię. Łączy w sobie zarówno pieszczotliwe określenie wieku przybysza, jak i aluzję do jego starań, by wkręcić się w łaski człowieka, który nie chce/nie może mieć rudych kotów wink

                        Pi.asiu miła - tu nie chodzi o rude koty. To był raczej żart. Chodzi o to, że nie powinnam mieć w ogóle więcej kotów. Może nawet dwóch czy trzech, a co dopiero dziewiątkę. Ja niestety nie mam wyjścia awaryjnego, jeśli rozumiesz o czym mówię. Czas płynie nieubłaganie, oboje jesteśmy coraz starsi, jasne, że nigdzie się jeszcze nie wybieramy, ale kto wie ile lat jeszcze przed nami. Nie lubię małych kociaków, choć są śliczne, ale to chyba forma psychicznej obrony przed tym co się może zdarzyć. Najmłodsza Hesiula ma dopiero szósty rok...
                        • jottka Re: Obcy? 30.05.17, 11:29
                          Basia, tak zupełnie skręcając w Absolutną Powagę - chyba nie sądzisz, że wszyscy tutaj nie staniemy w razie czego na głowie, żeby twoim kotom krzywda się nie stała? jakby co, to przypomnę, że parę lat temu domy dla dzieci Kreci i jej samej się znalazły mimo skrajnie niesprzyjających warunków, no więc. a w ogóle nie trzeba aby jakiej zrzutki na twój rozrastający się przychówek zrobić?
                          • kkjp Re: Obcy? 30.05.17, 16:42
                            Zgadzam się z Jottką
                          • wiesia.and.company Re: Obcy? 30.05.17, 16:48
                            O, Jottka! Pomyślałaś głośno, i za nas, i ze wszech miar słusznie. Dzięki!
                            No a Staruś... on sobie na razie umościł gniazdo blisko misek, miłych kotów, głaszczących ludzi. Ale... jak zwróciła uwagę Alus59, to on ma uszy czyste, w ogóle jest zadbany, ma swoje lata, zna głaskanie. Wiadomo, że jest czyjś, tylko jako obieżyświat turysta, przysiądzie na pobyt dłużej, potem znów gdzieś znajdzie hotel. Kastrat? On się nie wziął ze zrzutów, woli takie życie trampa. Zimą był gdzie indziej, na wiosnę mu się zachciało wrażeń, krew w nim żywiej krąży (jak to na wiosnę u większości ludzi), korzysta z pogody i robi obchód z rozeznaniem najlepszych barów tapas. Lubi wrażenia i nowe doświadczenia. Nikt go z terenu nie przepędza. Gucio (gospodarz) zapewne już tak włości nie strzeże, woli sobie sadełko pozawiązywać, na Hesi głowę oprzeć. No i Staruś miał wstęp wolny...
                            • barba50 Re: Obcy? 30.05.17, 20:45
                              W tej chwili z wykarmieniem stada dajemy radę. No, może nie jadają samych bezzbożówek, ale jedzenia mają pod dostatkiem. Tak że póki co jesteśmy samowystarczalni wink Dzięki za troskę. Gdyby zaczęły chorować to prawdopodobnie sytuacja by się pogorszyła. Ale jakoś się trzymamy. Jedynie obserwuję u Ksikuli bolesność stawów (skąd ja to znam wink ), chodzi z trudnością, przednie łapki stawia niepewnie, jest mało ruchliwa. Na jutro umówiłam się z naszą dr D, obejrzy Ksikę, spróbujemy podać jej leki i zobaczymy czy będzie poprawa. Krew badaną miała niedawno, łącznie z biochemią, wyniki zupełnie poprawne. Ksika ma prawie 15 lat.
                              A co do Starusia to nie ma nic z trampa, nie szuka wrażeń, ani nowych doświadczeń, raczej znalazł spokojną przystań, z pełną miską, widzi w nas troskę, której pewnie do tej pory nie doświadczył. Przypomina mi Gucia sprzed 10 lat, tyle, że Gucio był młody i poraniony, Staruś jest stary i niedożywiony. Sam zdecyduje czy będzie chciał z nami zostać.
                              Gucio nie zawiązuje sadełka, jest coraz chudszy, choć apetyt mu dopisuje, je małymi porcjami kilkakrotnie w ciągu dnia. Ot starość...
                              • mysiulek08 Re: Obcy? 30.05.17, 21:19
                                Starus skojarzyl mi sie z Miszczem, przychodzil na odpoczynek, miske, wiedzial, ze mu pomozemy. Po kastracji zmiana taka, ze jestemy zadziwieni w jaki sposob z zabijaki stal sie kotem zen. Hormony go nakrecaly okrutnie. I tez ma ulamany kiel.

                                Miszczu podeslal Ci swojego sobowtora potrzebujacego troski i uwagi.
                                • barba50 Obcy? Jaki obcy? 03.07.17, 23:25
                                  Znalazł drogę na zielony fotel, kolejna będzie pewnie zielona kanapa. Bo jest.

                                  https://wstaw.org/m/2017/07/03/starusfotel.jpg
                                  • mysiulek08 Re: Obcy? Jaki obcy? 04.07.17, 03:07
                                    Cwaniak miszcz smile dobrze wsluchal sie w polecenie Miszcza z konca swiata tongue_out

                                    U nas tez, wspomniany mlody czarny glodomor znalazl spokojna przystan na makbuku Starszego tongue_out, ktorego tak jakos mimochodem w sobie rozkochal. I mamy Jaska vel Bubu, ktory to, jak przystalo na smoliscie czarnego kota przyniosl troche farta i szczescia smile
                                    • pi.asia Re: Obcy? Jaki obcy? 04.07.17, 10:12
                                      mysiulek08 napisała:

                                      >I mamy Jaska vel Bubu, ktory to, jak przystalo na smoliscie czarnego kota przyniosl troche far
                                      > ta i szczescia smile


                                      O, drgnęło coś z nowym domem?
                                      • wiesia.and.company Re: Obcy? Jaki obcy? 04.07.17, 19:58
                                        smile Letnia pora jest dobra na spacery, toteż koty spacerują, wizytują. A ten "bubuś" doskonale wie, że skoro w domu są koty, to i jego nie przepędzą ci ludzie, no i sobie pozwala na spokojne anektowanie tego i owego. Ale to jest inspektor z jakiegoś sąsiedztwa, czysty, przy kości, on tylko tu lubi bywać, jak gość w hotelu klasy LUX. smile
                                  • kkjp Re: Obcy? Jaki obcy? 04.07.17, 20:35
                                    No tak... Zielona kanapa w tle a na niej pięknie umaszczone ciałka. Staruś doskonale się wkomponował kolorystycznie. Taki miły kontraścik z zielonym. Ale powiedz Barbo jak on sobie funkcjonuje, kiedy przychodzi czy też zostaje na noc, co rezydenci mówią na jego widok itp.
                                    • barba50 Re: Obcy? Jaki obcy? 17.07.17, 10:13
                                      Justy przepraszam nie zauważyłam wcześniej pytania. Staruś funkcjonuje poprawnie można by rzec tzn. je w kuchni z innymi kotami, sypia czasem na fotelu jednym lub drugim, zdarzyło się nawet, że przycupnął na zielonej kanapie przy mężu (ja też dostąpiłam tego zaszczytu, ale trwało to moment), z kotami jest zazwyczaj tolerancja. Noce spędza na tarasie, pod stołem na krześle lub po prostu na schodku. O tak jak w tej chwili (pada deszcz, więc wszystkie koty znalazły sobie "suche" miejscówki)

                                      https://wstaw.org/m/2017/07/17/schodek.jpg

                                      Wczoraj spod stołu zwisał jakiś ogon

                                      https://wstaw.org/m/2017/07/17/ogon.jpg


                                      od drugiej strony widać było więcej kota

                                      https://wstaw.org/m/2017/07/17/starusogon.jpg


                                      Łasi się, ociera pyszczkiem, całym sobą, ale na ręce wziąć nie można. Trudno. Widać rudobiałe tak mają - Plastuś też się nie daje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka