Witam wszystkich Zakątkowiczów a Władzy dziękuję za ponownie przyjęcie mnie do Zakątka

W zakątku byłam lata, lata temu aktywna, ale jakoś tak się zadziało że brak czasu, inny charakter pracy itp. itd. …
Miałam zaszczyt i przyjemność poznać osobiście podczas spotkania w Warszawie lata lata temu barbę50, Wiesię, Alus59, liska chytruska, Paulinę, Dzidkę i innych, jeżeli nicki nazwałam niepoprawnie – przepraszam ale nieco czasu minęło …
Tyle tutaj nowych dla mnie nicków …
Pokrótce opiszę moje doświadczenia z futrami. Zapragnęłam mieć dużego kota domowego, więc wybór padł na maine coona, w domu zatem pojawił się zatem piękny Aslan biało rudy, kawał kota dumnego, arystokratycznego, nieco złośliwego, ale kochanego przez nas wszystkich.
Po trzech latach pod naszym dachem pojawił się Kapsel (2 miesięczny dzieciak podarowany mi na okrągłe urodziny przez syna) – przesympatyczny dachowczyk, po pierwszym syczeniu króla domostwa Aslana, który potem poczuwszy uczucia tacierzyńskie zajął się nowym domownikiem jak należało – razem spali, myli się nawzajem, razem się ganiali, razem się kłócili – jak to w rodzinie ..
Z Aslanem musiałam się pożegnać po niecałych 10 latach jego żywota – niewydolność nerek, kardiomiopatia (podobno bardzo częste u tej rasy). Po tygodniowej walce przez kilka godzin pod kroplówką dzień w dzień w całodobowej klinice na Bemowie, był cień nadziei w postaci przetoczenia krwi, ale w ostatnim momencie USG jamy brzusznej wykazało rozległy nowotwór wątroby – zapadł wyrok – męczącego się kota trzeba było uśpić

Dzień w dzień Kapsel czekał na powrót Aslana w transporterku, aż nadszedł dzień, kiedy wrócił transporter, ale bez kolegi … Kapsel przestał jeść, bawić się, nie wychodził spod łóżka – zero kontaktu z kotem

Postanowiłam zatem znaleźć Kapselkowi towarzysza – po tygodniu (może za wcześnie?) od odejścia Aslana pojawił się wyszukany z DT Muchomorek (znaleziony w lesie, stąd to imię), przemianowany na Grzybka (bo pierwotne imię było dla mnie za długie), teraz jest Grzyb – najprościej

Dokocenie przebiegło bezboleśnie, konfliktów raczej nie ma, chociaż o wielkiej miłości wzajemnej raczej nie ma mowy, na początku koty więcej czasu ze sobą spędzały, razem spały, teraz każdy chodzi własnymi ścieżkami.
Kapsel ma spory problem – zapalenie dziąseł, po kuracji antybiotykami problem powracał, z wrzaskiem odskakiwał od jedzenia – jedzenie sprawiało ból. Teraz od 5 miesięcy co tydzień zaliczamy wizytę u weta, niby jest lepiej ale dziąsła nadal miejscami zaczerwienione, od kilku tygodni jest na sterydach (Encortolon). Tyle się o sterydach naczytałam i wiem, że to nic dobrego ale co robić?
Następny problem: po okresie kiedy nie mógł jeść (bo go bolało) teraz ma wilczy apetyt i jedzenie przerodziło się w żarcie. Efekt: nadwaga – z 5,7 kg zrobiło się 7,2 kg kota. Kot mało się rusza, więc tyje, przytył więc się mniej rusza i koło się zamyka… Co tydzień wet wyraża niezadowolenie że kot nie chudnie, ale łatwo powiedzieć jak się ma dwa koty: Grzyb młody więc ma apetyt, ograniczam porcje Kapslowi ale jak widzę jego wzrok „dlaczego ja mam mniej ?” to mi się serce kraje.
Cotygodniowe wizyty plus dzienne łapanie kota żeby podać tabletkę wpłynęły na psychikę bidulka. Każde moje wejście do łazienki to potencjalne złapanie do torby i wywiezienie we wrogie miejsce, więc trzeba prysnąć pod łóżko gdzie jest bezpieczna miejscówka. Tak więc mam kota frustrata, który ucieka nawet przed swoją ukochaną do niedawna zabawką. Niby kot w domu jest, ale niewidoczny, bo non stop pod łóżkiem.
Martwię się bardzo, raz że te sterydy, dwa kot sfrustrowany, bojaźliwy - nie ten sam Kapsel - przylepa nakolankowa najukochańsza na świecie, taki nadkot …
Co do tych dziąseł, wet powiedział że problem całkowicie zniknie jak kotu wypadną zęby, ale Kapselek ma dopiero 8 lat …
Bardzo, bardzo się martwię … możecie coś doradzić ?
Wybaczcie proszę nieco przydługi wpis, ale sporo miałam do powiedzenia po tak długim czasie. A wiadomo: jak trwoga to na forum …
Jak sobie przypomnę jak się to robi to wkleję zdjęcia moich ogonków, tych obecnych i tego, który odszedł.
Pozdrawiam, Basia.