Dodaj do ulubionych

Koci osesek

25.09.18, 23:56
Dobry wieczór smile Dziękuję za przyjęcie!! Jako, że to mój pierwszy post może być długo i chaotycznie. Trochę o mnie: forum podczytuję od ponad 4 lat, czyli odkąd zamieszkał z nami kot. Mój mąż / indiańskiego imienia ZWIERZĘwDOMUpoMOIMtrupie/ razu pewnego doznał olśnienia i zza pazuchy kocię wyciągnął, dosłownie./bo biedny, mały, pan X go dokarmia ale nie może go wziąć do domu, więc może my byśmy... / Dodam, że mieszkaliśmy wtedy zagranicą, w małym, wynajmowanym mieszkanku w środku miasta.. Od tego czasu zdążyliśmy wrócić do Polski, a kot nam wyrósł na prawdziwą kocią Damę. I mój mąż /NadalNieLubięZwierząt/ dziś powtórzył swój pokazowy numer, tylko że sprawa jest bardziej skomplikowana /dla mnie/. I tu moja prośba do Was, o jakieś wskazówki, dobre rady, pomoc. Kocię jest maleńkie, ciężko mi określić wiek, doświadczenia nie mam żadnego. Chucherko, pod palcami czuć każda kosteczkę. oczy ma otwarte, czyste, łazi dość pewnie, wspina się nawet. Piszczy rozdzierająco. Przez dwa dni od znalezienia był karmiony zwykłym mlekiem, ja dziś zdążyłam tylko kupić mleko skondensowane light i gerberka mięsnego. Mleko zlizuje ze spodeczka, a raczej tak mi się wydaje, że jakaś część trafia do brzuszka, gerberka nie "załapał" jeszcze, próbowałam trochę podać na palcu, i na spodeczku. Kupy nie było, brzuszek masowałam, ale wprawy żadnej więc może źle sad zresztą wił się jak piskorz, chyba mu się nie podobało. Jutro z samego rana pojadę do zoologicznego, ale co kupić?? Czym karmić? Kiedy do weta? Będę wdzięczna za pomoc, posty stare przeglądam, na miau tez szukam, ale potrzebuję takiego łopatologicznego wsparcia nim się przekopię przez wszystkie wątki!
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: Koci osesek 26.09.18, 00:39
      Przede wszystkim wysciskaj malzonka smile za to ZetakNieLubiZwierzat smile a potem:
      -mleko krowie jest absolutnie nie wskazane dla kotow a szczegolnie dla kociat, moze sie zle skonczyc, jesli juz to bez laktozy
      -skondensowane lepiej ale raczej nie lajt, bo nie wiadomo jakie ma dodatki
      -gerberek miesny jak najbardziej, jesli nie chce sam jesc to nie masz wyjscia, troche na palec i do pysia albo rozrobic lekko z ciepla woda i delikatnie strzykawka, ale skoro chlepta mleko to i z gerberkiem sobie poradzi, tylko sprobuj wlasnie lekko rozrobic z woda
      -masowanie brzuszka jak najbardziej, jak biedas zaglodzony i na samym mleku to kupa pewnie przyjdzie pozniej
      -sika?
      -wet od razu, ogladnie, wiek jako tako okresli, zobczy czy maly ma jakis mieszkancow niepozadanych
      -w zoologicznym kup przede wszystkim mlekoa dla kociat, w proszku, rozrabiasz wg przepisu, beda pewnie jakies puszki czy saszetki dla maluchow, mozesz tez zanabyc chrupeczki typu babykitten, przykladowo:

      www.zooplus.pl/shop/koty/produkty_dla_kociat/karma_mokra_dla_kociat/royal_canin/369928
      www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_sucha/royal_canin/kitten/31440

      ale jak bedzie kocie mleko to miesne gerberki tez dadza rade smile

      piszczy bo glodne kcoie jest

      a i jeszcze, jesli masz koc lub poduszke elektryczna to wlacz i zrob kociakowi poslanie a jak nie to butla z goraca woda wlozona do welnianej skarpety/owinieta kocem, tak zeby maluch mogl sie do czegos cieplego, przypominajacego mu mame, przytulic. No i kochac smile bo co ci pozostalo.

      To tak na szybko.
    • mysiulek08 Re: Koci osesek 26.09.18, 00:42
      tu znajdziesz sporo przydatnych rad:

      forum.gazeta.pl/forum/w,10264,164113691,164113691,Znalazlam_kociego_noworodka.html
      • aknemedar Re: Koci osesek 26.09.18, 00:54
        Dziękuję! Idę czytać, bo już dziś pewnie i tak nie zasnę smile
    • aknemedar Re: Koci osesek 26.09.18, 00:53
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/4144872,2,1,Osesek.html" border="0" alt="https://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/4144872,2,1,Osesek.html">
      • mysiulek08 Re: Koci osesek 26.09.18, 01:28
        cos z fota nie wyszlo smile

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bi/pa/fpxu/vNBul2abKTkx8bs92B.jpg

        to juz nie taki osesek smile powinien sobie rade dawac z malutkimi chrupkami. Cos mi sie widzi, ze to panna jest, na pieknego kota wyrosnie smile
        • aknemedar Re: Koci osesek 26.09.18, 13:08
          Dziękuję za pomoc ze zdjęciem i za rady. Kotek niby nie mały, ale bardzo chudziutki, pod kupą nastroszonego futerka cieniutka skóra i kości. Kupiłam u weta saszetkę convalescence, i teraz nie wiem ile mu podać? Ze spodka nie chce pić tego, podałam troszkę strzykawką i wciągnął/ła [? choć wydaje mi się, że jakieś klejnoty ma]. Kupy nadal nie ma sad
          • verdana Re: Koci osesek 26.09.18, 13:51
            Moim zdaniem w tej sytuacji idź pilnie do weterynarza. Porady forum nie wystarczą, kotka powinien ktoś obejrzeć. Kupteż może mleko dla kociąt, powinien to chętnie pić.
            • jottka Re: Koci osesek 26.09.18, 14:36
              wet natychmiast, verdana ma rację - bardzo małe zwierzę, nie wiadomo, czy coś mu nie dolega (choćby odwodnienie), nie wiadomo, czy oprócz normalnego jedzenia jakichś suplementów nie powinien dostawać itepe itede. poza tym wet ci pokaże, co robić z delikwentem i ile i czym go karmić.
              • mysiulek08 Re: Koci osesek 26.09.18, 14:43
                O wecie pisalam w pierwszej odpowiedzi
          • mysiulek08 Re: Koci osesek 26.09.18, 14:42
            Covalescente nie jest smaczne, to glownie podaje sie strzykawka. Z kociakiem bylas u weta? Jak nie to pilnie idz. Jesli kot nie je przez trzy, cztery dni to siada mu watroba, brak kupala od czasu jak jest u was zaczyna byc niepokojacy. Kitek musi.jesc, najlepiej kocie mleko. Moze trzeba smoczkiem neszczs go karmic. Szkoda zeby takie kocie cudo sie zmarnowalo.
            • ajaksiowa Re: Koci osesek 26.09.18, 15:21
              Przecież dziewczyna pisze że była u veta i to on polecił conver......
              • jottka Re: Koci osesek 26.09.18, 15:25
                nie, napisała że 'kupiła u weta', to nie jest to samo, póki nie dowiemy się bliższych szczegółów. tak małego zwierzaka z nieznanych warunków na dzień dobry musi obejrzeć lekarz i on decyduje o całej reszcie, chyba że jakieś dramatyczne okoliczności zachodzą, no ale to najwyraźniej nie ten przypadek.
          • wladziac Re: Koci osesek 26.09.18, 17:06
            malutkiego wygłodzonego kotka należy karmić równie malutkimi porcjami a często,np co dwie godziny,jak pokarm będzie płynny to będzie i siku i kupka,ja zawsze zaczynałam od gotowanego mięska z kurczaka zmiksowanego z rosołkiem z gotowania [bez soli] tak żeby nabrać się go dało do strzykawki,nie trzeba wtedy martwić się czy kot pije,convalescence jest niesmaczny więc sam ze spodka nie będzie pił,strzykawką zacznij od 1 ml
            • aknemedar Re: Koci osesek 26.09.18, 18:54
              Dziękuję! U weta byliśmy. Kocię waży 300 gram, wiek ocenił na 3-4 tygodnie. Uszy czyste, brzuszek miękki, oczy ładne, stan ogólny nie najgorszy. Kocisko dostało pastę na robaki, według weta może pomóc ruszyć perystaltykę, i 3 zastrzyki: rozkurczowy, p/zapalny i antybiotyk- tak na wszelki wypadek jak to określił weterynarz. Mam masować, karmić i oczekiwać, a w razie niepowodzenia znów jutro odwiedzić.
              • aknemedar Re: Koci osesek 26.09.18, 19:00
                Siku było, całkiem sporo smile Przed wizytą u weta się nie wzbraniam, kot trafił do nas wczoraj późnym wieczorem, szukałam informacji jak przetrwać pierwsze godziny, rano musiałam zaprowadzić do specjalisty moje ludzkie dziecko, kot musiał poczekać na swój transport. Zresztą tutaj uzyskałam dużo cennych wskazówek i wyjaśnień, które na pewno przydadzą się w dalszej opiece.
                • wiesia.and.company Re: Koci osesek 26.09.18, 20:31
                  Kupa będzie, gdy się maleństwo naje, czyli uzbiera ładunek. Czy próbowałaś podać mu jakąś puszkową karmę dla maluchów czyli Kitten? Może już je karmę stałą. I wiadomo, że do tej pory zapewne karmiła go mama, teraz musi przejść na inny rodzaj pokarmu, tzw. inną dietę, do której jego organizm nie jest przyzwyczajony. Zanim się przyzwyczai, to będą kłopoty z jelitami, ale to jest częsty przypadek. Tym bardziej wymaga delikatnego masowania brzuszka po jedzeniu, delikatnymi ruchami, jak językiem troskliwej mamy kociej. Może to być nawet delikatny ręczniczek.
                  Mnie się udało moją malutką 4-tygodniową Grosię (która nagle została odstawiona od karmiącej matki) nauczyć powolutku, (po palcu wkładanym do spodeczka i do pyszczka) konsumowania kaszki ryżowej bez dodatków Bobovita dla dzieci od 3 m-ca życia. Kaszkę miesza się z mlekiem podgrzanym, nie zagotowanym (może być tzw. zagęszczone, UHT z kartonika, bez cukru ale najlepiej mleko dla małych kociaczków - kupuje się w sklepach z art. dla zwierząt). Miesza się do uzyskania konsystencji bardziej płynnej niż stałej. I po palcu, po palcu od kotka do spodka. Załapie w którymś momencie. Ta kaszka potem trochę gęstnieje, gdy postoi, można dolać troszkę mleka ciepłego, by znów podać. Często, a mało.
                  Dacie radę. I naprawdę należą Wam się wyrazy szacunku, no i uściski od naszych zakątkowych kotów.
                • aankaa Re: Koci osesek 26.09.18, 22:42
                  kot trafił do nas wczoraj późnym wieczorem, szukałam informacji jak przetrwać pierwsze godziny, rano musiałam ...zaprowadzić do specjalisty moje ludzkie dziecko, kot musiał poczekać na swój transport...
                  ===
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/vCFlm3rBWAZ54zjYUX.png

                  pewnie się narażę - ale znajdź proporcjum mocium panie
                  • jottka Re: Koci osesek 27.09.18, 16:07
                    eno, aankaa, ale co w tym takiego bulwersującego? kociak nie schodził, mógł zaczekać, tyle że trzeba go do tego weta w pierwszych dniach dostawić...
                    • aknemedar Re: Koci osesek 27.09.18, 17:45
                      No przecież zapytałam kiedy do weta i dostałam odpowiedzi smile . Co nie zmienia faktu, że i tak by tam wylądował raczej wcześniej niż później, bo tak mi wygodniej, nie mam doświadczenia z takim maluchem. A rano naprawdę wydawało mi się za wcześnie na panikę, Tiger był czysty, nie kichał, nie ropiał, dokazywał, jadł, brzuch miękki, /wszystko wet potwierdził/, czekałam na kupę tylko. Od weta wskazówek nie dostałam w sumie żadnych poza masować i ogrzewać, mleka kociego nie mieli, /drugi gabinet w tym dniu w którym pytałam i nie było/. Rano komunikacją miejską odtransportowałam dziecię do placówek różnych, nie dało się tego scedować na kogoś innego, a po południu na spokojnie już autem kociak został zawieziony do swojego lekarza. Uff, mam nadzieję, że już nie będzie mi fundował żadnych "atrakcji" wink za dwa tygodnie jesteśmy umówieni na kolejne odrobaczanie.
                • wadera3 Re: Koci osesek 27.09.18, 10:01
                  Jak tam maluszek?
                  • zaba_300 Re: Koci osesek 27.09.18, 11:05
                    No właśnie?
    • aknemedar Re: Koci osesek 27.09.18, 16:20
      Ładunku nadal niet, brzuch masowany, wygrzewany na termoforku. Choć mam wrażenie, że część porannego siku była zabarwiony taką musztardową kropelką jakby? Ale tak mało, więc ciężko mi stwierdzić.. Z puszkowego jedzenia tylko gerberek mięsny z wodą przez strzykawkę podaję, ze spodeczka nie chce. Kupię kleik ryżowy, dziękuję za podpowiedz, najwyżej mąż doje wink. Kot broi niesamowicie, podgryza kable, poluje na stopy, grzebie w żwirku, sika na podłogę, wzięty na ręce wchodzi na ramię i wtula się w szyję. Nie piszczy, nie miauczy. Suche kulki omija wielkim łukiem, nie nadają się nawet do zabawy, można namoczyć i próbować mu dać? Próbowałam galaretkę z Miamora na palcu, ale też jest be. O dziwo do convalescence ze strzykawki chętnie nadstawia pysia. Kocica syczy i fuka, sama się odizolowała, choć czasem sprawdza czy mały intruz jest jeszcze w jej pokoju. Jechać dziś znów do weta czy czekać do jutra? Podejrzewam że wet znów zaaplikuje nospę w zastrzyku. Może poprosić o coś innego?
    • aknemedar Re: Koci osesek 27.09.18, 17:23
      O matko! Wymasowałam brzucho! Lekko twarde już mi się wydało, więc zamiar w czyn postanowiłam przekuć. Ręce umyłam i zaczęłam się już pakować do weta, kot zaczął miauczeć, niespokojny się zrobił.. Buty założyłam, schylam się po kota.. i ... SĄ!!! Dwa piękne balaski! Twarde jak plastelina, kamień z serca smile Jednak sporo się uzbierało tego.
      • mysiulek08 Re: Koci osesek 27.09.18, 17:41
        Ilez radosci moze dac kocia kupa tongue_out
        Suche chrupki mozesz namoczyc, czesto sie tak robi. Co zas do sikania na podloge, to nie moze to kociakowi wejsc w zwyczaj. Masz druga kuwete? Najlepsza jest z niskimi brzegami, a nawet zwykly niski karton (po puszkach po piwie jest dobry smile) wylozony gruba folia. I zwirek, jak najdrobniejszy, ze by nie klul w male lapy. Jak zacznie sikac na podloge, to przenosisz delikwenta do kuwety i dodatkowo wycierasz siki z podlogi papierem toaletowym i taki mokry wkladasz do kuwety. Im szybciej berbec zaskoczy tym lepiej.
        • aknemedar Re: Koci osesek 27.09.18, 17:55
          No, kuweta prowizoryczna z pudełka po butach jest, z wyciętym wejściem/ na razie/ żwirek zwykły Benek cieniutką warstwą rozsypany, kot chyba przywykł, nie narzeka na ból, rozsypuje, kopie zawzięcie, łapie drobinki i poleguje w środku smile Patent z papierem zapamiętam! Dziękuję! Będzie dobrze smile na razie odtajam i cieszę się kupą smile
      • zaba_300 Re: Koci osesek 27.09.18, 22:16
        Gratulacje!
        • kkjp Re: Koci osesek 27.09.18, 22:55
          Super! Zakątek to jedyne miejsce, gdzie człowiek cieszy się z kociej kupy czy sików a reszta forumowiczek z entuzjazmem dzieli radość smile To bardzo dobra wiadomość.
          Tak na marginesie, kotka u znajomej nie chciała załatwiać się w żadne prowizorki. Kuwetę za to od razu zaakceptowała.
        • aknemedar Re: Koci osesek 27.09.18, 23:13
          Dziękuję smile Sama poczułam ulgę wręcz fizyczną, naprawdę lżej mi się zrobiło big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka