kkjp
09.10.18, 10:41
Ponieważ czasem chciałabym napisać o różnych kotach, więc będzie to wątek ogólny.
Dzisiaj jeśli złapię, to na sterylkę zabiorę Nieśmiałkę. Niesamowitym jest, po ponad roku trzymać ją na rękach, głaskać i przytulać, podczas gdy w ubiegłą zimę była tak chora, że myślałam iż jest niewidoma lub że nie ma oczu, a za nic w świecie nie chciała się nawet zbliżyć do płotu, kiedy przychodziłam z jedzeniem. Myślę, że Nieśmiałka będzie ostatnią kotką przed zimą bo brzuszek musi zdążyć zarosnąć.Dobrze, że Nieśmiałka pójdzie do weta bo chudzina straszna i nie che jeść. Podtykam mięsko i różne saszetki i nic. Od listopada będą cięte jajka, może nawet z większym natężeniem niż jeden w miesiącu. Trzeba czekać czy radni zatwierdzą osobny budżet na koty wolno żyjące.
Od ubiegłego poniedziałku nie ma Krówki. Nie mam pojęcia czy się coś stało, czy ktoś ją przygarnął. Raczej nie była aż tak ufna ale kto wie? Taką mam nadzieję.