Dodaj do ulubionych

Zebrak:)))

21.10.04, 15:10
Czy Wasze koty tez potrafia zebrac o jedzenie?? Moja ma roczek zawsze
dostawala jedzenie do miski i to glownie kocie (czasem rybe lub watrobke) ale
od jakiegos czasu nauczyla sie ze z reki smakuje lepiej. W szczegolnosci gdy
jest to ludzkie jedzenie wedlina, oliwki, ser, serek lub jogurt. Nie ma
znaczenia ze kocia miska jest pelna. Jak tylko slyszy ze ktos jest w kuchni
od razu jest. Miauuuuuuuu daj mi!!! Przeciez od 5 minut nic nie mialam w
ustach!!!!! Slaniam sie z glodu i wyczerpania!!! wasze koty tez tak
maja??smile)))
Obserwuj wątek
    • weekenda Re: Zebrak:))) 21.10.04, 15:22
      Ojoj! Nawet sobie nie wyobrażasz co mój Rudek robi aby zdobyć cokolwiek !!!
      Wyobraź sobie sytuację: kot zjadł swoją porcję, po czym podchodzi do mnie,
      siada na przeciwko i... zaczyna się: najpierw mrużenie ślepek, przekrzywianie
      główki, machanie w moim kierunku łapą.
      Jak nic nie skutkuje zaczyna się "głosowanie" !!! Nauczył się skubany wydobywać
      z siebie dźwięk, który ja opiszę jako "ła ła" a moj MMŻ określa jako "ma ma". W
      każdym bądź razie dźwięk ten jest bardzo podobny do tego, który wydobywał sie z
      lalek-zabawek w latach siedemdziesiątych. No i oczywiście oznacza jedzenie !!!

      Potrafi piorun tak siedzieć i łałczeć baaardzo długo. Bardzo często te
      wszystkie hocki klocki są przemieszane i produkowane przez Rudka na zmianę lub
      w połączeniu np. mrużenie oczek i przekrzywianie główki, łapka i " ła ła" itd.
      Jak żadne z nas nie reaguje to kładzie się "biedaczek zagłodzony na śmierć"
      tyłem do nas i wtedy już słychać tylko żałosne i cichutkie " ła ła", "ła ła".
      Cyrk ! A przypomnę, że Rudeczek jest maincoonem i waży lekko ponad 10 kg - jest
      wielkości sporego cocer-spaniela.

      wink
    • aniabe13 Re: Zebrak:))) 21.10.04, 18:13
      Niestety, też mam żebraka. Jak udajemy ślepych i głuchych to kładzie się bydlę
      jedno na środku pomieszczenia, łapami do góry, łeb przegina prezentując
      podgardle i zawodzi żałosnym cienkim głosikiem. A to że ma pełne michy nie ma
      nic do rzeczy.
    • marta_i_koty Re: Zebrak:))) 21.10.04, 21:34
      W mojej załodze jest tylko jeden żebrak. Plamka, bo o niej mowa, podczas
      naszego posiłku po prostu kładzie się między talerzami ( czy nie pisałam, że
      mam rozpuszczone koty...? ) i usiłuje dyskretnie zwinąć coś z naszych talerzy -
      kiedyś śmieliśmy się, bo "podprowadziła" synowi z talerza...kawałek gotowanej
      marchewkismile
      • oxygen100 Re: Zebrak:))) 22.10.04, 09:53
        Moja kotka wczoraj rano wykradla z garnka z rosolem filet z kurczaka w calosci
        i znalazlam ten filet nadzarty na podlodze. Dziwne bo kotka brzydzi sie wody i
        cieczy wszelakich a jednak lakomstwo ja pchnelo do tego czynusmile)))Kotka jest
        mala a zeby wylowic ta kure musiala sie niezle napracowac. Zapewne
        przeniesienie zdobyczy wymagalo sporo sprytu i uporu w dazeniu doi celusmile)))
        Najlepsze jest to ze i tak miala za chwiel ta kure dostac. Dzisiaj rano
        studzila sie dla niej ryba w zlewie wiec zgadnijcie gdzie byl kot i co
        robil?smile))
    • malen_a Re: Zebrak:))) 22.10.04, 09:12
      tak
      i nie wiem co poradzic
      kitek nauczyl sie zebrac jakbyl 'na wakacjach' u mojej rodziny, teraz jak tylko
      wchodze do kuchni zaraz jest sprint i ocieranie sie o nogi, proba delikatnego
      zrzucenia czegos dla siebie z blatu...ech
      na razie jest za maly, zeby wskoczyc na blat ale juz sie boje co bedzie jak
      dorosnie sad
    • oxygen100 Re: Zebrak:))) 22.10.04, 16:41
      Moja koteczka juz jak byla malutka probowala wdrapywac sie na blat. A nie bylo
      to proste. Staralam sie ja tego oduczyc, ale gdzie tam. Co prawda nie robi tego
      przy nas, ale czesto na blacie zostawia po sobie stempelki swoich lapek.
      Kochana jest.
    • babka71 Re: Zebrak:))) 22.10.04, 19:24
      To moja kotka Liza jakaś nietypowa jest.. nigdy nie prosi o jedzenie , jedna
      saszetka na dwa dni, plus suche do podgryzania , czasami jak wracam ze sklepu i
      słyszy szelest woreczka to owszem przybiega jak torpeda bo wie, że w woreczku
      może być świerza wędlinka i skubnie plasterek szyneczki lub dwa ale mielonka
      czy baleron odpada..
      także nie jest żarłokiem - chyba wdała się w Panią bo i ja nie przepadam za
      jedzeniem
    • skibi.i Re: Zebrak:))) 22.10.04, 22:00
      ja jestem szczęśliwą posiadaczką 2 biednych straszliwie zagłodzonych kotów,
      które nic nie miały w ustach od conajmniej pięciu minut.Kicia w dodatku kradnie
      czekoladki. Jak tylko coś zostanie przypadkiem na stole rano można to znaleźć
      na dywanie rozpakowane ze złotka i w połowie skonsumowane.na święta częstowała
      sie w ten sposób 5-letnimi czekoladkami wiszącymi na choince.
      • oxygen100 Re: Zebrak:))) 23.10.04, 19:18
        O matko!! zawsze myslalam ze czekolada jest kota niegodna!!! smile) a jednak.......
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka