17.03.20, 19:42
Hej, wiem, że teraz sprawy ważniejsze, ale potrzymajcie kciuki za Myszę w czwartek - ma operację czyszczenia paszczy, bo zanikają jej zęby i gdzieniegdzie stan zapalny ma. Operacja przyspieszona, bo może zamkną veta też.
A za Maksia to można trzymać nieustająco, bo to i kręgosłup i nerki, ostatnio miał ostry stan kręgosłupowy, ech...
Zdrowia dla Waszych futer i Was też smile
Obserwuj wątek
    • basia_2804 Re: Mysz 18.03.20, 21:30
      kciuki trzymane, przerabiałam temat smile

      --
      Gdyby tak człowieka skrzyżować z kotem, człowiekowi wyszłoby to na dobre, ale kotu by z pewnością zaszkodziło.
      Mark Twain
            • jottka Re: Mysz 19.03.20, 11:37
              a to trzymamy kciukismile jakieś miękkie paszteciki masz? po sanacji paszczy nie zawsze można fryski chrupać na dzień dobry!
              • wiesia.and.company Re: Mysz 19.03.20, 18:16
                Jak samopoczucie pacjentki? Dobrze, że odbieracie po południu, bo lekarze mają czas na obserwację, czy nic się nie dzieje. Teraz powitanie z jakąś pastą i oczywiście, niech sobie szuka miejsca ciemnego, odosobnionego. Po narkozie koty mają szeroko otwarte źrenice, jak narkomani. Nie mogą zwęzić źrenic, więc światło je razi. Szukają ciemności, chodzą i chodzą i szukają. Ciepełko, ciemność, spokój.
                Mam takiego lekarza dentystę, że moje koty wypuszczone z transporterka już siadały nad miską i nie było to tamto - musiałam dać i jadły. Bez rzyganka. Jedna tylko Natalka wprowadziła mnie w stan rozpaczy - nie chciała jeść, podchodziła i odchodziła. Cokolwiek to było, a się starałam, podtykałam, otwierałam nowe, pasty, chrupki dla juniorów, ulubione mięsko, mięso mielone...nic, nic. I tak mnie trzymała przez tydzień. Coś tam liznęła raz dziennie - ale tak naprawdę liznęła językiem i z obrzydzeniem odchodziła. A po równo tygodniu...furia, szał, jeść, pycha, jeść. Delikacik z niej smile Więc jakby coś to się nie martw. Bo ja nawet lekarzowi ją pokazałam, czy się szwy (miała usuwane 4 zęby przy okazji czyszczenia z kamienia) nie rozwiązały, czy dziąsła są mocno zszyte, czy może ją pętelki szwów podrażniają. Było OK. I wiem, że ona jest przewrażliwioną drobniutką istotką, którą trzeba podnosić na duchu i budować ego. smile

                --
                Wiesia + 4
    • zaba_300 Re: Mysz 19.03.20, 22:26
      Za wszelkie kciuki dzięki wielkie. Paszcza wyczyszczona, przy okazji wiem co jej dolega: przyszyjkowa resorpcja zębów u kotów. Ojejku. Usunięte dwa zęby (znaczy to co z nich zostało), sporo zębów sobie już zanikło. Po tej narkozie taka trochę nieprzytomna, jak pisała Wiesia, jak narkoman smile.
      Gorsza sprawa się wydała przy okazji - bo Mysza kulała całe życie na przednią łapkę, no i teraz wyszło (bo przy okazji zrobiliśmy rtg tych łapek), że ma w obu "łokciach" duży stan zwyrodnieniowy. Będzie dostawać przeciwzapalne-przeciwbólowe. Oj, biedna Mysza, musiały ją boleć te łokcie... sad
      • basia_2804 Re: Mysz 20.03.20, 23:31
        dzielna Mysza, zdrówka dla kociny, po narkozie wiadomo, Kapsel się zataczał jak pijany, łapy się plątały, mimo że go wzięłam sporo czasu po wybudzeniu ... tak tylko podpytam : sporo zębów u Myszy zanikło, i co korzenie zostały?

        --
        Gdyby tak człowieka skrzyżować z kotem, człowiekowi wyszłoby to na dobre, ale kotu by z pewnością zaszkodziło.
        Mark Twain
        • wiesia.and.company Re: Mysz 21.03.20, 01:02
          To dobrze, że już się wyjaśniło, co miało zniknąć, to zniknęło i wykryło się, co jest bolesne... Teraz będzie lepiej.
          Zęby faktycznie potrafią zarosnąć kamieniem, a korzenie robią się bardzo płytkie, za to pod kamieniem obsuwa się powoli dziąsło. Mój Kubuś mi kiedyś pokazał w czym rzecz: pochylił się nad miską na blacie i wtedy coś mu z pyszczka wypadło, on dalej jadł a ja się przyjrzałam co to. I to było kilka ząbków bocznych kompletnie zalanych kamieniem i prawie bez korzeni, tylko taki równy bloczek. Tak się obsunęły dziąsła. I po prostu bezboleśnie, bez krwi je zgubił. Paradontoza kocia.
          Wyściskaj Myszę, jak już Ci pozwoli a potem zacznie się jej apetyt przy jedzeniu i znacznie lepsze samopoczucie. I tak trzymać! smile

          --
          Wiesia + 4
    • zaba_300 Re: Mysz 22.03.20, 21:28
      Dzięki za wsparcie. Basiu, w sumie nie wiem ile dokładnie zniknęło, bo wetka pokazywała mi te zdjęcia rtg w pośpiechu. Chyba ze dwa zniknęły całkiem a trzy usuwała, albo odwrotnie? Kły ma jeszcze (Mysza, znaczy się smile )
      i te malusie z przodu też.
      • wiesia.and.company Re: Mysz 23.03.20, 19:26
        To nieźle jest wyposażona! (chodzi mi o zęby) W ten sposób może łapać jedzenie, nie ucieknie jej z pyszczka. Dobrze, że akurat ten garnitur pozostał. smile

        --
        Wiesia + 4

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka