babcia47
19.05.20, 01:49
Pierwszy raz zdarzyło mi się mieć kota, który nie lubi gdy dotyka się jego łapek. Chodzi o mojego sybiraka, który 4 lata podobno żył na działkach. Gdy mi go przywieziono ( dostałam go z kociej fundacji) miał wygoloną sierś na przedniej lapce ale sądzę, ze nie to było przyczyną tylko pobierano mu krew do badań. Uwielbia ze mną spać, mogę z nim zrobić wszystko ale łapki zabiera, choć i tak to juz trochę przyzwyczaiłam do dotykania ( na wszelki wypadek) A ma takie cudne te łapy miękkie, ciepłe i mocno puchate, owlosione z kępkami wystającym poza łapę.
I jeszcze jedno pytanie, czy w Polsce stosuje się przycinanie ucha bezdomniakom po kastracji? Mój Pusiol ma jedno ucho przecięte i był już wykastrowany a widziałam w tv ,że stosuje się to w WB