Witam wszystkich,chcę Was zapytać jako doświadczonych w "boju" czy brać do
domu drugiego kociaka.Pierwszy ma rok i jest uroczym kastratem

Raczej nie
jest agresywny, chociaż czasem mu się zdarza ugryżć i udrapać jak mu coś nie
pasi.Weterynarz poradził nam żeby drugi był małym kociakiem -
starszy "braciszek" będzie się nim opiekował i w ten sposób narodzi się
więź.Ja się boję, że mój rudy tego małego skrzywdzi albo nie zaakceptuje albo
że będzie się czuł odępchnięty i posmutnieje.A drugiego kotka chcemy wziąć
właśnie ze względu na rudego-często musi być sam i przyda mu się
towarzystwo.Poza tym ja zawsze chciałam mieć duży zwierzyniec. Napiszcie
jakie macie doświadczenia na tym polu, może ktoś niedawno miał podobne
rozterki?Na co zwrócić uwagę, czego się wystrzegać,boję się tej całej akcji a
jednocześnie właściwie już się zdecydowałam

)
pozdrawiam wszystkich.