Zeby mi za dobrze nie bylo!! ledwo uporam sie z jednym problemem pojawia sie
nastepny

) Tym razem chodzi o kuwete. Wczoraj po raz pierwszy wlozylam Tosie
po jedzeniu. Reakcja?? Histeria miauuuuuuuuuu!! i dawaj gramolic sie z
kuwety. Ona sie chyba boi zwirku

)) Bo przeciez krzywda jej sie tam nie
dzieje

) Moze skonczone 4 tygodnie to troche za wczesnie do kuwety??Jak Wam
szlo z przyuczaniem kociakow do korzystania z kuwety?? No i jak dlugo to trwa
czy uzbroic sie w cierpliwosc czy efekt powinien byc natychmiastowy?? Zawsze
wydawalo mi sie ze koty szybko ucza sie jak z niej korzystac a tu takie
cukiereczki

( Dobrze ze chociaz zjada kleik z butelki i jedzenie dla
niemowlat ze sloiczka

)) na jakie jeszcze niespodzianki sie przygotowac??

)
-