hobotnica
02.08.05, 00:30
Chciałam jeszcze raz podziękować tym wszystkim, którzy nas wspierali dobrym
słowem w tych trudnych chwilach. Dziękujemy!!!
Macula ma za sobą pierwszą kontrolną wizytę. Wet wyczuł ponoć jakieś
zgrubienie (tam, gdzie szew) i zaaplikował dodatkową dawkę antybiotyku. W
kwestii kołnierza - zmilczał, więc optymistycznie zakładam, że wszystko
dobrze, tzn. że lizanie brzuszka nie zaszkodziło kociej skórce. Poza tym
kocica zachowuje się zupełnie normalnie; no, może z jednym wyjątkiem - ciągle
dopomina się żarcia!!! Zaczynam się obawiać rychłego bankructwa, bo
rozpieszczony futrzak nijak nie chce zejść poniżej kurzej piersi (jeśli o
mięsiwa idzie)... Czy to normalny objaw po "sterylce", tzn. tak natychmiast,
czy wynik rozpusty w okresie rekonwalescencji?