Dodaj do ulubionych

NO TO "STAŻUJE" U WETA.....

22.09.05, 20:51
KOCHANI!
WE WSTEPNYCH SLOWACH MOJEGO LISTU....smilePROSZE PRZECZYTAJCIE MOJ WPIS DO WATKU
beali O ZATRUCIU KACPRA.POTRAKTUJCIE ZAMIESZCZONY TAM PRZEZE MNIE APEL I NIE
WYPUSZCZAJCIE PRZEZ JAKIS CZAS LUB JUZ W OGOLE SWOICH KOTKOW NA DWOR.OPROCZ
WSPOMNIANEGO PRZEZE MNIE TAM "SEZONU TRUTKOWEGO" SZALEJE TERAZ PANLEUKOPENIA,
CO WIECEJ PRZEZ 5 DNI W KLINICE WIDZIALAM TAM 1 (JEDNEGO) KOTA
NIEWYCHODZACEGO - KOTKA NA STERYLKE. CO DO KOTOW WYCHODZACYCH:
- GLEBOKA SPIACZKA SPOWODOWANA ZATRUCIEM TRUTKA NA GRYZONIE
- 2 RANY SZARPANE
- 3 POGRYZIENIA
- ZERWANY MIESIEN UDOWY
- STLUCZONY I PEKNIETY ODBYT
- OK 6 - 7 GLEBOKICH ZMIAN SKORNYCH NIEWIADOMEGO POCHODZENIA ZE ZMIANAMI W
SKORZE WLASCIWEJ
- WRZOD ROGOWKI Z WYLEWEM CIALA SZKLISTEGO DO PRZEDNIEJ KOMORY OKA
SPOWODOWANY URAZEM MECHANICZNYM - OKO DO AMPUTACJI
- ROPOMACICZE

TA PRACA JEST WSPANIALA I STRASZNA.POMAGASZ I JEDNOCZESNIE UCZYSZ SIE ZE
CZASEM TRZEBA SIE WYZBYC EGOIZMU I POZWOLIC ZWIERZECIU ODEJSC.KOCHAM TA
PRACE.WRESZCIE TO CO ROBIE MA SENS.NIE TYLKO PATRZE.TRZYMAM POWIEKI PRZY
ZSZYWANIU OKA, ROZSZERZADLO PRZY STERYLCE, WYCIERAM ROPE KAPIACA Z NOSÓW PSOW
Z NOSOWKA A CZASEM PO PROSTU GLASZCZE I PRZYTULAM TE ZWIERZAKI JAK SIE BOJA
ALBO MUSZA DLUGO LEZEC Z KROPLOWKA. ZEBY NIE CZULY SIE SAMOTNE.NIE MA ZLYCH
ZWIERZAT.ZLI SA TYLKO LUDZIE....

O LUDZKIEJ GLUPOCIE I OKRUCIENSTWIE KIEDY INDZIEJ.....

POZDRAWIAM I OBIECUJE KOLEJNE RAPORTY Z LINII OGNIA.
ALE TO DOPIERO ZA 2 TYGsmile
JADE DO INGLANDUwink
JAK TYLKO BEDE MIALA TAM KOMPA TO SIE ODEZWE
BUZIAKI DLA WAS A DLA KOTKOW BUCANKI W CZÓŁKAsmile
Obserwuj wątek
    • umfana Re: NO TO "STAŻUJE" U WETA..... 22.09.05, 20:54
      :o)
      • mama007 marto zazdroszczę Ci! 22.09.05, 21:23
        też bym chciała coś sensownego porobić. czekamy z niecierpliwością na wieści z daleka smile)
        tylko błagam - wyłącz Caps Locka, bo ciężko to czytać.
        pozdrawiam mocno smile
        Aga
    • groha Re: NO TO "STAŻUJE" U WETA..... 23.09.05, 00:15
      Marto, rany, ale się przestraszyłam, jak zobaczyłam, że krzyczyszsmile Ale
      rozumiem Twoje emocje i zgadzam się z Twoimi spostrzeżeniami. Moja wetka też to
      powtarza w kółko - jeśli tylko można, to trzymać koty w domu i nie wypuszczać
      na pastwę choróbsk, zwyrodnialców i innych niebezpieczeństw. W bloku, to proste
      do realizacji. Gorzej tym, co mieszkają w domkach z ogródkiem. Tam utrzymanie
      kota w zamknięciu jest mało realne. Moje nie wychodzą za próg mieszkania, więc
      mam spokój, ale koty mojej mamy łażą po wszystkich okolicznych ogródkach i nic
      się na to nie poradzi. Trudno, większe ryzyko. Za to jest ich coraz więcej
      (tych kotów), bo często przyprowadzają z wędrówek jakiegoś bezdomnego kumpla,
      lub koleżankę. Doskonale wiedzą, że moja mama przygarnie wszystko, co się
      ruszasmile
      Marto, nic nie piszesz o Tigerze, czyli mniemam, że już zdrowy? Leć szczęśliwie
      do tego Inglandu i natychmiast szukaj tam dostępu do komputera, bo ciekawa
      jestem, co z Coffiesmile Szczęśliwej podróżysmile
    • marta.kunc sorry za caps locka:) 23.09.05, 06:12
      bylam wczoraj tak zmeczona ze mi sie literki rozlewaly.wiec sobie powiekszylamwink
      koncze sie pakowac a to moje niebozatko tiger wydatnie mi w tym pomaga: a to
      udrapuje pazurami lniana koszule, a to przekonuje ze sie naprawde wszystko
      zmiesci - przeciez wystarczy sie polozyc na tym wszystkim w walizce.no bez
      tigera ani rusz....smileno poszedl jesc pasztecik na siuski(juz tylko
      profilaktycznie).z nim juz chyba lepiej naprawde.je,pije,sika,kupka,bawi
      sie.tylko troszke schudl.ale nic tosmile
      pozdrawiamy
      marta i tigerosmile

      ps. CHOLERA JEDNA NO!!!!!!!!!tigerek uznal ze najlepsza rzecza do wytarcia
      noska po pasztecie jest moja jasnobezowa bluzka przygotowana na podroz!!!
      teraz bede siedziec i wyskrobywac eukanube z lnu!JAK JA BEZ NIEGO WYTRZYMAM?sad
      TAK STRASZNIE OKROPNIE GO KOCHAM!!!!
      • lidia1001 Re: sorry za caps locka:) 23.09.05, 09:31
        Podziwiam Cię. Ja chyba nie dałabym rady pracując u weterynarza. Nie mogłabym
        patrzeć na cierpienie zwierząt. Wiem, że tam się pomaga, ale co jak już nie
        można pomóc? Jestem chyba na to za miękka- siedzialabym i ryczała.
        pozdrawiam
        • wiesia.and.company Re: Marto! Do usłyszenia! 23.09.05, 10:19
          Bardzo Cię podziwiam za tę wolę pomocy zwierzętom i że twardo realizujesz.
          Pozdrawiam Cię, apel popieram (koty wychodzące naprawdę są bardzo zagrożone).
          Bluzkę oczyść.
          Podobało mi się stwierdzenie grohy, że krzyczysz do nas (Caps Lockami) ale w
          słusznej sprawie. No, to do usłyszenia!
          Powodzenia!
          • beali Re: Powodzenia i do zobaczenia! 23.09.05, 13:03
            Podziwiam,zazdroszczę troszkę i życzę wszystkiego dobregowink
            • ela.kowalik Re: Powodzenia i do zobaczenia! 23.09.05, 13:30
              Ja też podziwiam, widziałam raz u weterynarza zatrutego psa pod kroplówką,
              psina biedna była nieprzytomna, oddychała z trudem. Do dziś mam przed oczyma
              ten straszny widok. Piesek nie przeżył, pytałam o niego. Nie znałam go, ani
              jego właścicieli, a mimo to do dziś jak o tym myślę, mam łzy w oczach. A co
              dopiero, jak bym była lekarzem, walczącym o jego życie? Chyba bym psychicznie
              tego nie wytrzymała. Podziwiam szczerze ludzi kochających zwierzęta i zdolnych
              do tej trudnej pracy. Pozdrawiam ciepło smile
              • jul-kot Re: Powodzenia i do zobaczenia! 23.09.05, 14:48
                Witam!
                Mam to w domu od wielu lat. Również życzę powodzenia.
                Pozdrawiam, Juliusz.
                • marta.kunc DZIEŃ JAMNIKA :) 12.10.05, 19:42
                  no dzisia pierwszy dzien po wakacjach w uksmile
                  chyba z 10 jamnikow bylo.mile pieski ale nie polecam bo strasznie choruja -
                  szczegolnie uszka i skórasad
                  jeden byl jamnik z piekla rodem.zasikal i zasr... caly gabinet i pogryzl
                  wszystkich.mnie rowniezsmiletaki panikarz!!!!!!!!
                  to akcent humorystycznysmile

                  teraz na powaznie.
                  uwazajcie na nieuczciwych wetow!!!! ja wiem ze tu sa sami zwierzetolubni wielce
                  i szukaja dobrych lekarzy ale licho nie spi...
                  dzisiaj byly takie 2 pieski "po innych wetach". jeden z nowotworem wielkosci 2
                  pilek do tenisa.poprzedni wet twierdzil przez pol roku ze to krwiak i ze sie
                  wchlonie(!!!) nawet nie zrobil podstawowych badan.inna rzecz to iq wlascicieli
                  ktorzy przez pol roku nie skonsultowali tego z innym wetem.a drugi piesek z
                  nieleczona parwowiroza bo wet stwierdzil ze we krwi(ktora sam badal pod zwyklym
                  mikroskopem)widzi tylko niegrozne bakterie.no obłęd.OBA PSY DO USPIENIA sad

                  pozdrawiam i do jutrasmile
    • wazna_osoba Re: NO TO "STAŻUJE" U WETA..... 13.10.05, 19:44
      Ale fajnie maja te zwierzaki z Tobą!!!
      Cudnie smile
    • idusia_i Re: NO TO "STAŻUJE" U WETA..... 13.10.05, 20:00
      ale masz fajnie. To chyba nadaje prawdziwy sens zyciu (nie, zebym narzekala na
      jego brak)..., ale jednak to wlasnie takie zawody sa tymi, przy ktorych
      pomagasz, i wtedy chyba najbardziej czujesz sie Czlowiekiem. ..No wlasnie, i
      wiedziec kiedy pozwolic odejsc zwierzakowi.. Tylko kiedy to jest.(?) Jaka
      szkoda, ze nie maja zagwarantowanych kilku slow do ludzi..Przydaloby sie czasami.
      • marta.kunc deszcz jesienny.... 13.10.05, 21:33
        duza sunia wilczur....staruszka...siedzialam z nia na bagazniku samochodu jej
        pana...glaskalam...polozyla leb na moich kolanach...i zasypiala coraz mocniej i
        mocniej...a niebo plakalo deszczem jesiennym....
        • misia007 Re: deszcz jesienny.... 13.10.05, 22:00
          głaskaliśmy tak naszego Rysia jak zasypiał,głaskaliśmy, całowaliśmy i płakaliśmy,
          juz tylko to moglismy zrobić, żeby nie cierpiał.To ciągle boli.
    • marta.kunc konowal a sterylka - ku przestrodze 17.10.05, 22:14
      dzisiaj byla na operacji kicia.sterylke wykonywal chyba rzeznik bo na miano
      weterynarza ten debil nie zasluguje.nie dosc ze prawdopodobnie nie
      wysterylizowal narzedzi to jeszcze przez 2 mce swiadomie skazywal kotke na
      cierpienie zeby nie przyznac sie do bycia konowalem.
      kicia trafila do "moich" wetow z ropniem podskormym na lini szwu juz
      zarosnietym i rozlanym, oraz z ogromnym przyrosnietym juz do jelita ropniem
      kikuta po macicy. po przecieciu skory na brzuszku wygladala jakby pomiedzy
      skora a otrzewna miala warstwe majonezu - tyle ropy bylo.a ten ropien
      kikuta....boze...wielkosci palca wskazujacego.operacja trwala godzine.
      kicia przez 2 mce sikala z ropa i miala trudnosci ze zrobieniem kupy (zrost
      ropnia z jelitem) a tamtez sukinsyn wmawial ze to normalne po sterylce.do
      lecznicy w ktorej pomagam trafila przez przypadek.
      dostala bombe antybiotykowa i witaminowa po operacji i teraz powinno byc
      dobrze.ale to sie dzisiaj napsiczylismy na tego debila to nasze.az moj wet
      poczerwienial jak to zobaczyl a to nadspodziewanie mily i spokojny czlowiek
      jest.
      pozdrawiam
      pozdrawiam
      • hakdil Re: konowal a sterylka - ku przestrodze 20.10.05, 22:24
        Czytam to i az mi sie goraco zrobilo....ile to zwierze musialo wycierpiec przez
        debila.
    • marta.kunc FIP 20.10.05, 22:36
      Z tamta kicia juz troche lepiej ale wczoraj po raz pierwszy byl w lecznicy
      przypadek klasycznego FIP sad2 - letnia brytyjska blekitna koteczka.....jutro
      chyba powiemy jej "do zobaczenia w niebie malutka....."sad
      • misia007 Re: FIP 21.10.05, 12:26
        Co to jest ten FIP? Mogłabyś napisać jakie są objawy tej panleukopenii. Z góry
        dziękuję
        • wave32 FIP: 21.10.05, 16:16

          www.kotek.com.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=38
          • marta.kunc Re: FIP: 22.10.05, 10:20
            kicia poszla do nieba.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka