Dodaj do ulubionych

JEDNOOKA...

28.01.06, 11:43
Dziewczyny i Chłopaki...Kolejne Kocie Niszczęście trafiło w moje
ręce...Plątało się "toto" w mojej okolicy od jakiegoś czasu. Wystraszone,
nieufne, dzikie. Nawet nakarmić nie mogłam, bo wystawiając jedzenie płoszyłam
kota, a jedzenie zamarzało.Ale przed wczoraj usłyszałam na balkonie chrupanie
suchego, uchyliłam drzwi myśląc, że to jeden z moich "dochodzących", a tu
wsuwa mi się do mieszkania nieufna kocia mordka z jednym okiem....Już
wcześniej to zauważyłam. Oko prawdopodobnie zostało uszkodzone w wyniku
kociego kataru, albo...jakiś bezmózg sie do tego przyczynił. Nieważne.Będę
teraz Kocię "resocjalizować" i SZUKAĆ DOMU!!! Błagam, pomóżcie...Udało się z
Pittbulkiem-Felusiem, który ma "charakterek", niech się uda i Koci, która
oprócz tego, że po przejściach i mocno nieufna jest łagodnym kotem. Wczoraj
udało mi się ją pogłaskać- włączyła traktor i wystawiła ogon do
góry...Dzisiaj przemyłam pysia i nasmarowałam maścią- zupełnie bez
problemu...U mnie nie może zostać, a jako "dochodząca" nie da sobie rady...
Obserwuj wątek
    • misia007 Re: JEDNOOKA... 28.01.06, 16:25
      Pixie pisz o kici jak najwiecej, to moze szybciej chetny sie znajdzie.Ostatnia
      moja kicia, też jedno oczko po kocim katarze niecałkowicie sprawne,ale to jej w
      niczym nie przeszkadza.Kuruj biedaczkę a ja jakoś wierzę, że domek szybko się
      znajdzie.Pozdrawiam
      • pixie65 Re: JEDNOOKA... 30.01.06, 09:26
        Dzięki Misiu za dobre słowo...mam już aparat, wkrótce zrobię zdjęcia. Koteczka
        jest cudna. Tak jak pisałam w sobotę mocno nieufna, ale szybciutko robi
        postępy. Eczoraj wieczorem było już przytulanie po myciu pysiaczka, dzisiaj
        rano to samo, plus "traktorek". Zaszywa się w kącik i kiedy do niej
        podchodzę "brzęczy" ale w przeciwieństwie do Pitbula-Felusia - zero
        agresji...Nie syczy, nie macha łapą tylko daje do zrozumienia, że się boi
        bardzo.Serce mi się kroi, bo idąc do pracy musiałam ją wystawić na dwór, ale
        mam widoki na tymczasowy domek, może się uda...Planuję ją wysterylizować, może
        wtedy chętniej ją ktoś przygarnie. Trzymajcie kciuki za domek...
        • babka71 Re: JEDNOOKA... 30.01.06, 13:17
          trzymam kciuki napewno sie uda...znaleźć domek dla koteczki
          p.s Feluś może kiedyś syczał, ale widocznie zmiana klimatu pozbawiła Go tego
          nawyku he he.., teraz to kolanowy kot zero agresji i syczenia..
          .." wypraszam sobie w imieniu Felutka" i jego Pańci..(jak pani lepi pierogi to
          Feluś pomaga , nawet mu do głowy nie przyjdzie łazić po stole z ciastem..,
          czeka na taborecie i się gapi tymi swoimi ogromnymi oczyma...,
          Pana chorego na chorobę Parkinsona (to mój tato), leczy wieczorem kładąc się na
          nogach lub na brzuchu, razem słuchają radia i dzieki Felusiowi mój tata, nie ma
          tak częstych ataków, bo się skupia na kocie, a nie na tym , że zaraz zacznie
          się "telepać", lub znowu trzeba wstać i wziąść leki!!!
          Naprawdę kot dla chorych na Parkinsona to wpaniała sprawa...
          pozdrawiam
          • labambaa Re: JEDNOOKA... 30.01.06, 13:38
            Moj tata tez po operacjach i chorobach, coraz mniej sil ma, ale odkad
            jest Nusia (Nusia-Znajdusia, znaleziona w maju ub.roku) to ma tez
            zajecie - bo karmic musi, martwic sie smile dlaczego Nusia nie ma apetytu
            itp. No i cieszy sie, jak mu sie kladzie na kolanach i ogrzewa. Wtedy
            mowi "pewnie nie uwierzysz, ale ona mnie leczy". To ja mowie, ze
            wierze, bo to przeciez prawda.
            A swoja droga napisz, gdzie mieszkasz, to moze latwiej bedzie znalezc
            dla niej dom. Ja sama jak sie przeprowadze do swojego mieszkania (w
            czerwcu) to bede chciala wziac drugiego, na towarzysza/szke dla
            mojego (jednookiego!) Bilusia.
            Pozdrawiam Cie!
            • babka71 labambaa jednooka kotka 30.01.06, 14:02
              jest w Lublinie napisz do pixie, bo to Ona załozyła wątek i szuka domku dla
              koteczki z jednym okiem.
              pozdrawiam Twojego Tatę
              • labambaa Re: labambaa jednooka kotka 30.01.06, 17:57
                No ale napisalam przeciez posta. A na jaki adres mam do niej napisac?
                Na gazeta.pl ?
                • wiesia.and.company Re: labambaa jednooka kotka 31.01.06, 15:24
                  Pixie65, oczywiście trzymam kciuki. A może na czas Twojej nieobecności zrobić
                  chociaż kartonowy domek, okleić dookoła steropianem (wyrzucają go sklepy ze
                  sprzętem AGD, spod lodówek itp.) a ten jeszcze oblepić folią (tzn. dużym
                  workiem na śmieci) wtedy nie przemoknie.
                  Zresztą, jak Cię znamy, to zadbasz o maleństwo. Jak będą zdjęcia to pokaż
                  koniecznie.
                  Pozdrowienia. Wiesia z szósteczką.
                  • pixie65 Kochane Kobitki... 01.02.06, 09:55
                    Bardzo pieknie Wam dziękuję za posty. Korzystam z kompa w pracy, a ponieważ
                    wczoraj mnie nie było to nie odpisałam. A nie było mnie, bo nie wytrzymałam i
                    zgarnęłam Jednooką do mieszkania i w efekcie miałam nockę do tyłu. Dobrze, że
                    mój bezpośredni przełożony też kociarz, to zrozumiał...I tak : jak już Babka
                    pisała jestem z Lublina, więc najchętniej wyadoptowałabym Kicie gdzieś w
                    okolicy, ale to nie jest warunek. Warunkiem podstawowym jest Dobry Człowiek.
                    Ona już sporo się nacierpiała, więc mowy być nie może o jakiejś przypadkowej
                    osobie. Niech już lepiej zostanie wysterylizowanym kotem wolno żyjącym.To
                    ostateczność oczywiście.Co do lokalu: na balkonie od paru lat mam solidną budę,
                    ale jakoś Kocieje nieczęsto z niej korzystają, a jeśli już to ostatnio w
                    charakterze..."krytej kuwety"...sad((( W czasie największych mrozów miały u
                    mnie w domu "noclegownię", korzystały ile chciały. Nie ukrywam jednak, że nie
                    widzę możliwości zatrzymania Kociejki na stałe, chociaż "już się
                    zaszczepiłam"...Wczoraj przeniosłam ją do mieszkania, w którym może przez jakiś
                    czas pozostać, ale...Ona rozpaczliwie potrzebuje czułości, głasków, opieki...Ja
                    jestem dość zajęta zawodowo, a ponadto w tej akurat chwili zamiast noclegowni
                    prowadzę w domu szpital.Chłopaki tłuką się na potęgę i tzw. czas wolny upływa
                    mi na czyszczeniu i opatrywaniu ran...Muszę więcej pracować, bo czeka mnie cała
                    seria kastracji i sterylka Koci, więc kółko się zamyka. Mam wyrzuty sumienia,
                    bo nie jestem w stanie zadbać o wszystkie jak należy (od czyszczenia uszu mają
                    chwilową dyspensę smile)a że mieszkanko malutkie to jeszcze latam na okrągło i
                    sprzątam, sprzątam, sprzątam...Wycieram noski, oczki, i te...odwrotne strony
                    medalu..smile)) Ale piszę nie po to, żeby się użalać, tylko, żeby znaleźć Koci
                    Lepszy Dom (od mojego).Postaram się dzisiaj jeszcze albo jutro wrzucic zdjęcia.
                    Dziękuję Wam za zainteresowanie, może się uda....Buziaki!!!
                    p.s.
                    Specjalne pozdrowienia dla Ciebie Wiesiu...
                • babka71 Re: labambaa jednooka kotka 01.02.06, 12:28
                  klikasz na nicka pixie a nie na odpowiedź i bezpośrednio do niej możesz napisać
                  na gazetową pocztę...
                  jeśli jesteś zalogowany,/a
                  dziwne , że o takie rzeczy pytasz, ale cóż najważniejsza jest pomoc w adopcji
                  kotki, a nie formalności..
                  pozdrawiam
                  • pixie65 Fotki... 01.02.06, 14:15
                    pewnie będą za chwilę na "Zwierzakach" (jak moderator zaakceptuje)Ja na
                    dzisiaj "się odmeldowuję"...Trzymajcie kciuki za Jednooką...
                    • pixie65 Re: Fotki...już są 03.02.06, 13:53
                      tutaj....:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=664&w=35790115
                      • wiesia.and.company Re: Fotki...już są 03.02.06, 14:16
                        Śliczna jest, swoje przeszła, ale "dziobek" zadarty honorowo do góry.
                        Ciekawa jestem, czy się odezwie chętna, bo mama007 deklaruje też i pomoc
                        transportową. Ha! Może...
                        Pixie65, oj ten opis sprzątania i krzątania, znam, znam. I to podawanie
                        tabletek, tu wycieranie nosa, tu zakrapianie oczu, tam ogonka, tu zwymiotowane,
                        a tam skręcone chodniki. Ale jak ja bym bez tego przeżyła? Od razu mi się
                        lepiej robi, gdy wiem, że jestem komuś potrzebna. A jaka potem satysfakcja, bo
                        moi domownicy się za to nie odgrywają, nie ma zawiści, czasem zazdrość o kurczę,
                        MOJE KOLANA, miejsce na poduszce przy MOJEJ Głowie, no wzięcie mam. To miłe,
                        prawda?
                        Trzymam kciuki za adopcję.
                        Pozdrowionka (też z pracy). Wiesia
                        • pixie65 Słuchajcie...CUD.... 06.02.06, 09:42
                          tylko ciiiiiiicho, żeby nie zapeszyć....Dostałam maila od Kobitki z Warszawy,
                          która...JEST ZAINTERESOWANA JEDNOOKĄ...Rozmawiałam z Nią i mam wrażenie, że
                          jest IDEALNĄ kandydatką na Mamusię Jednookiej!!! Trzymajcie kciuki i proszę o
                          wstawiennictwo do św. Franciszka (kto ma u niego "chody") za adopcję
                          Jednookiej.Tak bym chciała, żeby się udało....
                          • babka71 Re: Słuchajcie...CUD.... 06.02.06, 12:27
                            Musi się udać cichoooo nie zapeszać..!!!!!!!!!
                            Jak wiesz już miałam do Ciebie pisać w sprawie jednoookiej, ale nie wszystko na
                            raz, jakby co to pisz do mnie, coś będziemy dumać
                            pozdrawiam
                          • labambaa Po angazowac sw. Franciszka? :-))))))) 06.02.06, 12:44
                            Pixie, po co angazowac zaraz sw. Franciszka, on ma duzo innych
                            "bidakow" na glowie? smile Juz powiedzialam, ze TAK, ze BIORE, wiec
                            dajmy MU spokoj (Franciszkowismile)
                            Krolewne (to chyba dobre imie?) pojade obejrzec i spotkac sie z Toba
                            w dogodnym dla Ciebie i mnie terminie. Aha, podaj mi nr tel. na
                            mojego maila, bo chyba z tego wszystkeigo po naszej rozmowie tel.,
                            nie zapisalam.
                            smile
                            Ucaluj wszystkie kocie noski ode mnie.
                            Mila
                            • paul_78 Re: Po angazowac sw. Franciszka? :-))))))) 06.02.06, 12:50
                              Brawo. Po co zawracać głowę świętemu smile Super, że weźmiesz tę kicię smile))
                            • pixie65 YEEEEEEEEEEEEEEES!!!!!! 06.02.06, 12:56
                              No, to już wiecie: szczęśliwą Mamusią Jednookiej Królewny Będzie.....LABAMBAA!!!
                              czyli Mila. Jeju, to teraz tylko jakoś przetrwać te trzy miesiące, jak ja mam
                              jej wytłumaczyć, że DOMEK już jest????że jest Pancia i "przyszywany"
                              braciszek...Może to nieco parszywy dowcip, ale będziesz Milu miała parkę Kotów
                              z parą oczu...Resztę szczegółów będziemy ustalały "na boku", a tutaj tylko
                              dobre wiadomości smile)))
                              Jestem szczęśliwa...
                              Buziaki dla Bilusia i Niusi!!!
                              • labambaa Re: YEEEEEEEEEEEEEEES!!!!!! 06.02.06, 13:19
                                Tez tak pomyslalam o tej "parce kotow z parka oczu" smile)
                                No i Bilusiowi nie bedzie przykro, ze ktos ma dwa, a on jedno... smile) To
                                tez zart oczywiscie. Niewazne przeciez, jak kto wyglada, liczy sie
                                wnetrze... Mam nadzieje tylko, ze moj futrzak tez tak mysli smile) i ja polubi.
                                W koncu jest bardzo towarzyski, choc na poczatku wydaje sie niesmialy
                                smile ale zyskuje przy blizszym poznaniu... A Krolewna (moze byc takie
                                imie?) - jak sama pisalas - choc jest troche niesmiala, to jednak nabiera
                                coraz wiecej zaufania do Ciebie?
                                Jeszcze raz pozdrawiam i czekam na maila z Twoim telefonem.
                            • babka71 labambaa skąd wytrzasnełaś taki trudny nick?? 06.02.06, 13:23
                              nie do napisania z pamieci hehe i dlaczego nie piszesz do mnie, że się
                              zdecydowałaś , kurcze,
                              Przepraszam za pouczenie na priva, taka już jestem czasami, jesli chodzi o
                              koty..
                              Ale bardzo się Cieszę w imieniu Jedookiej!!!!
                              Cholerka
                              Super naprawdę Superowato, że dogadałyście się!!!
                              • labambaa Re: labambaa ska˛d wytrzasne?as´ taki trudny nick? 06.02.06, 13:26
                                No jak to skad? Z piosenki "La bamba" - Para bailar la bamba... itd... smile))
                                Bo ja oprocz zwierzakow kocham Hiszpanie i z tego powodu nauczylam
                                sie hiszpanskiego smile))
                                Nie odpisalam, bo mam sporo spraw na glowie - przeprowadzka na
                                nowe mieszkanie wkrotce, a z Pixie skontaktowalam sie dopiero w
                                sobote!
                                Pozdrawiam tez Twoje futrzaki!
                                • wiesia.and.company Re: Ooooo! JAK TO FAJNIE ŻE SĄ FAJNI LUDZIE! 06.02.06, 14:56
                                  Trzymam kciuki za przeprowadzkę! Będziemy na pewno śledzić na bieżąco.
                                  Dziewczyny, piszcie!
                                  Pozdrowienia. Wiesia z szósteczką
                                  • labambaa Re: Ooooo! JAK TO FAJNIE Z˙E SA˛ FAJNI LUDZIE! 06.02.06, 19:15
                                    Wkrotce chce pojechac do Lublina i Pixie obejrzec Krolewne. (Na razie
                                    tylko obejrzec, bo do siebie i swojego mieszkania bede mogla ja zabrac
                                    dopiero na przelomie maja i czerwca). Mam nadzieje, ze mnie polubi?
                                    Wiec na pewno zdam relacje "na biezaco" wink)) Ucalowania dla wszystkich
                                    Forumowiczek i ich Futrzakow!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka