Dodaj do ulubionych

Feluś chory BUU.. do pixie (kiedyś Pittbulek)

14.02.06, 13:10
okazało się , że ma jakiegoś guzka pod brodą, lekarz przepisał
antybiotyk..chyba będzie dobrze ale troszke sie martwię...
podobno to jakaś pozostałość , nie wykryta , po wcześniejszych przezyciach z
dzieciństwa..
hmnnnn ..
mama dzwoniła, zachowuję się normalnie, ale u kocurków, mieszańców takie
rzeczy się podobno zdarzają...
odpukajcie dziewczyny w nie malowane drzewo
PUK PUK!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • pixie65 Jeeeeeeeeeeeejuuuuuuuuuuuu... 14.02.06, 13:24
      nic mi nie wiadomo, żeby w dzieciństwie miał jakieś rany...Na nowotwór (TFU!)
      za wcześnie...Mieczysław miał kiedyś paskudnego ropnia po rance, której nawet
      wcześniej nie zauważyłam...Teraz leczę kota w podobnej sytuacji: ranki nie
      zauważyłabym nawet, gdyby nie paskudna opuchlizna...Trzymam kciuki!!!
      • babka71 nie napisałam, że to to..!! na "N" 14.02.06, 13:39
        ale guzek jest jak na razie wszystko pod kontrolą.., ale mam jakieś "złe
        przeczucia" TFU TFU Babko..., nie ściągaj złych mocy!!!
        p.s byli u lekarza powiedział , że antybiotyk pomoże , że to tylko narośl..
        więc tego się trzymam
        • beali Re: nie napisałam, że to to..!! na "N" 14.02.06, 15:00
          Nie straszcie,nic złego się nie stanie!
          Koty mają czasem jakieś narośla,jak i ludzie.
          Moja sunia,jak była młodziutka tez miała cuś na nosie,
          znikło,jak powiedział wet tak było.
          I nie odpukiwać mi tu w niemalowane-ponoć kiedyś takie puk,puk
          znaczyło wywoływanie diabła.
          Będzie dobrze i tyle,musi być!
          Trzymam za młodego.
          • wiesia.and.company Re: Ej, dziewczyny, musi być dobrze... jeśli 14.02.06, 15:57
            jeśli lekarz nie miał wątpliwości, co podać. Gdyby go konsystencja lub coś
            zaniepokoiło, pewnie dałby temu wyraz - jakieś próbki, zdjęcia lub coś innego.
            Może to po prostu pozostałość (zgrubienie) po jakimś ugryzieniu po walce z
            obcym osobnikiem, albo ugryzieniu jakiegoś owada. Po zastrzykach też się
            potrafią kotom zrobić jakieś zgrubienia (Bartuś tak miał). Będzie dobrze,
            będzie.
            Pozdrowionka. Wiesia
            • kotolub Re: Wiesiu, dobrze że się odezwałaś:))) 14.02.06, 17:23
              Cieszę się bardzo, że znowu jesteś na forum, brakuje mi też mamy007, napisałam
              na "fotografiach zwierząt", żeby się odezwała, może się dołączysz???
              Nie możemy dopuścić, żeby nas opuszczali prawdziwie kocio-zakręceni, no nie???

              Bajka, Kalinka i ja
    • groha Re: Feluś chory BUU.. do pixie (kiedyś Pittbulek) 14.02.06, 22:39
      Odpukuję w niemalowane (czoło, sprawdza się) i spluwam trzy razy przez prawe
      ramię, ale mam nadzieję, że Felusiowi nic groźnego nie jest. Miałam takie same
      obawy, gdy Fryckowi wylazła źle gojąca się rana pod uchem, nawet tu wołałam o
      pomoc i otuchę. Okazało się, że po drapnięciu tak mu się porobiło, ale zagoiło
      się w końcu bez śladu. Może Feluś wojował z jakimś kocurkiem i to jakaś torbiel
      pourazowa? Wszystko jedno, byle szybko przeszło.
      • pixie65 Re: Feluś 15.02.06, 09:46
        Ja też jestem dobrej myśli: Feluś ma świetny domek i znakomitą Pańcię, więc
        jest "zaopiekowany". U mnie właśnie się zakończył sezon damsko-męski (mam
        nadzieję...) i kocie awantury. Moja wetka pewnie podejrzewa mnie o handel
        antybiotykami smile)), bo nie było tygodnia, żebym nie kupowała kolejnego
        opakowania...W tym roku chłopcy tłukli się wyjątkowo okrutnie i powiem
        szczerze, miałam wątpliwości oglądając kolejne rany, czy wszystko będzie w
        porządku, czy znowu trzeba będzie coś (TFU!) amputować...Beczka rivanolu i
        neomycyna w sprayu czynią jednak cuda, rany się goją a ja zdecydowałam, że w
        następnym sezonie moi "podopieczni" wystąpią jako...."bezjajeczni"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka