anmar123
06.03.06, 11:53
Witam Wszystkich kochających koty!
Mamy kotkę (11-letnią) od dwóch miesięcy. Wcześniej była w grupie 5
kotów/kotek. Później, przez ok. rok była z jedną kotką. Gdy dostawały michy,
to zjadały po pół porcji i odchodziły. Za chwilę doskakiwały do misek
koleżanki (zamiana, a może druga dostała coś lepszego!). U mnie jest sama.
Kiedy prosi o michę, to już wiemy. Mniej wiecej o stałej porze i
charakterystyczne zachowanie (mowa ciała, proszące miauczenie). Pół saszetki
rano i pół szszetki po południu. Je na raty. Wie, że michy nikt jej nie
ruszy. Na drugiej miseczce prawie cały czas sucha karma. W nocy słyszymy, jak
sobie pochrupuje. Dostaje też dziennie dwie łyżeczki śmietany wymieszanej z
lekiem immunologicznym (ma guzy sutka). Ostatnio zauważyliśmy na podłodze
wymiociny. W sumie przez dwa miesiące - 4x.
Miała do przegryzania trawkę - po trawce wymiociny wodniste. Trawki już nie
ma. Często widzę kotkę pod paprocią: skubie listki. Ostatnio 2x niestrawiony
pokarm. Dziś to chyba całe śniadanie - Friskis łsoś. Czy to normalne? Wasze
koty też tak mają? Z roślin mam jeszcze cyklamena, fiołki afrykańskie i hoję
(do hoi nie siegnie). Czy może któraś z roślin może być przyczyną wymiotów?
Rano zwróciła śniadanko i teraz chodzi i domaga sie kolejnej
porcji "mokrego". Zobaczyła, że nie reaguję ma jej prośby, to trochę
pochrupała suszków (Purina One) i poszła drzemać w słoneczku na parapecie.
I jeszcze jedno: strasznie sierści się. Wet powiedział, że to może być
związane ze stresem (przeprowadzki). Jak biorę się za szczotkowanie
(wyczesywanie), to ustwaiwia się: Wyczesz jeszcze z tej strony, w tym
miejscu. I zadowolona mruczy. Moja Pierwsza Połowa wyzywa, jak zauważy gdzieś
koci włos. Mówie wtedy, że oddam kicię spowrotem. Wtedy zaczyna się, że kotka
jest nasza i nigdzie nie mam prawa jej oddać!
Kocioluby! Poradźcie coś na te wymioty i kłaczenie!