Wklejam swój post z Weterynarii, może ktoś z Was już się z czymś takim spotkał?
8-letnia wychodząca kotka znajomego straciła kilka dni temu głos. Nie może miauczeć, przy próbach tylko cichutko skrzeczy. Poza
tym nie ma nic niepokojącego w jej zachowaniu. Czym może być spowodowany brak głosu i czy to objaw czegoś poważnego? Jak jej
pomóc?
Znajomy mnie "wykorzystuje", bo nie ma neta