Dodaj do ulubionych

depresja kocura

17.09.06, 19:19
moje kocie z powyłamywanymi łapkami znowu ma depresje. wkrótce po załozeniu
gipsu tez tak miał - siedział osowiały sam, spał w kuwecie, nie mruczał... ale
to mu mineło do wczoraj.
wczoraj, od powrotu z ogledzin u weta, Gadzet znowu posmutniał... kiedy nie
było mnie w domu kilka godzin, powygryzał sobie do krwi pazurki tylnych
(zdrowych) łapek i zaczał gryzc gips. mam wrazenie, ze cierpi. spi w wersalce,
albo, zeby było bardziej dramatycznie, w KUWECIE.
wyjety, grzecznie lezy na kolanach, ale mruczec zaczał dopiero po dłuzszej
chwili...

ma apetyt, nie ma goraczki. na srode jestesmy umówieni na zdjecie gipsu.
ogladany jest regularnie przez weta. mam czekac cierpliwie do srody, czy
leciec z nim do lekarza juz jutro, jak radzicie? dodam, ze dla biedaka wizyty
u weta sa strasznie stresujace od czasu wypadku... co mam robic??

(pisze posta prawa reka, bo na kolanach mam kotka, który opiera sie na mojej
lewej, stad brak niektórych polskich znaczków)
Obserwuj wątek
    • misia007 Re: depresja kocura 17.09.06, 20:07
      Pieścic, tulić, dopieszczać ile wlezie.ON cierpi, bo biedak nie wie na jak
      długo go w ten gips wpakowano.Mysli pewnie,ze na zawsze.A po drugie to go pewnie
      swędzi, a ani sie polizać ani podrapac nie da.Zobacz jak sie pozbędzie gipsu,
      odzyska kocina radośc życia.Byle do środy.
      • juven74 Re: depresja kocura 17.09.06, 20:26
        Jestem oczywiście za dopieszczaniem.Swoją drogą taka depresja kocura też musi
        człowieka dołować.Drapki za uszami dla kociny:o)
        • histeryczka Re: depresja kocura 17.09.06, 20:30
          idę znowu dopieszczać. tylko najpierw go sobie wyłuskam z kuwety uncertain
          dzięki za dobre słowa smile
          • naszita Re: depresja kocura 17.09.06, 22:53
            Trzymam kciuki. Wszystko będzie dobrze...
    • dachowiec.fernando Re: depresja kocura 18.09.06, 02:01
      miau! jak zdejmiesz gips za wczesnie to beda klopoty z gojeniem, zaczekaj do srody
      depresje to kazdy by mial w takiej sytuacji - no wyobraz sobie ze masz gips na
      obu gornych lapach, przyjemne co? ale zaczekaj niech tylko ten gips sobie
      pojdzie precz, zaraz zrobi sie lepiej bo Gadzet bedzie mogl wreszcie zrobic co
      nalezy - wylizac te lapki, wiesz co to znaczy jak nie mozna sobie wylizac
      kawalka ciala? miau? no, nie ma nic gorszego!
      ale skonczy sie dobrze, wiem od ludzi! ja nie mialem nic powaznego u wetka, za
      to Barbapapa tak, i ludzia mi mowi ze wyszla niezle z trzech operacji, to Gadzet
      tez da sobie rade
      pacnij go lapa ode mnie, mrau

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka