Leją się

27.11.06, 10:57
Od wczoraj mamy w domu ring bokserski. Nie wiem, który huncwot zaczął, ale
one chyba też nie wiedzą. Wczoraj wieczorem George starał się udusić Freda.
Dziś rano Fred goni George'a po całym domu, zrzucając wszystko, co nie jest
przybite gwoździami do podłoża. Jak mawia Mój, te koty byłyby w stanie
zrzucić biurko z podłogi smile))
Wygląda, że leją się na poważnie. Wczoraj zmiatałam z łóżka białe kłaki,
dzisiaj już też jakieś futro latało. Niestety, mamy małe mieszkanie i
rozdzielenie stron walczących nie wchodzi w grę, chyba, żeby jednego zamknąć
w łazience (z której i tak zwieje).
Co robicie, jak Wasze koty się biją? Próbujecie interweniować, czy uznajecie
konflikt za wyłącznie międzykoci?
    • misia007 Re: Leją się 27.11.06, 11:03
      Moje tez sie czasem leja ale one to chyba lubią więc się nie wtrącam.Czarek
      przewaznie obrywa ale to on prowokuje bójki.Dostaje od Wacka i lamentując
      wycofuje sie do wczesniej zaklepanych kryjówek.wacus troche się jeszcze ciska
      próbując go dostać ale za jakiś czas mu przechodzi.Kłaki na podłodze owszem są a
      i nieraz z pyszczków sterczą.Nina nigdy się nie miesza, tylko obserwuje więc idę
      za jej przykładem i przeczekuje.
    • annb Re: Leją się 27.11.06, 11:42
      wkraczam wtedy jak gaba wlaczy syrene i rozdzielam
      a tak "normalnie" to nie
      • smolimo Re: Leją się 27.11.06, 16:31
        Jesli Smoli bardzo placze atakowany przez Kicie, a wyglada to zawsze tak, ze
        Kicia siada na Smoli, przyciska do podlogi a wazy 6 kg a Smoli tylko 4 i gryzie
        Smoli w kark jednoczesnie przestepujac z tylnej nogi na noge, co wyglada jak
        jakis taniec szamanski. Gdy jest placz to wtedy podchodze cicho od tylu i
        zarzucam na kocie kocyk i od razu pomaga, przestaje go gryzc, zajmuje mu troche
        czasu zeby sie wyczolgac i zwykle sie nieco opanowuje.
    • aga-kocio Re: Leją się 28.11.06, 18:48
      Kto się lubi...
      MOje traktują to jak fitness i pomimo tego że nie zawsze dopilnuję by miały na
      czas przycięte tipsy to nigdy nie zrobiły sobie krzywdy (sprzętom domowym i
      owszem)Poza tym to czasem lepsze niż Animal Planetsmile
      • nastja Re: Leją się 30.11.06, 15:16
        Poza tym to czasem lepsze niż Animal Planetsmile


        coprawda to prawdasmile
        my mamy takie bijatyki - ganiatyki ze się fotele przewracająsmile Kociaki poza tym
        uprawiają tez zapasy i kick-boxing. ale też nigdy nic im się nie stało. jak
        mały był za mały żeby się obronić to beczał zanim jeszcze duży do niego
        podszedłsmile (histeryk) teraz to duzy czasem pobekuje jak go mały przyciśnie -
        tak go sobie wyszkoliłsmile niech sie bawią - uważaj tylko na cenne rzeczy ze
        szkła i porcelany
        pozdrawiam
        Justa
        • juven74 Re: Leją się 30.11.06, 16:03
          Gonią się i leją na zmianę. Czasami wyraźnie widzę że Kret umówił się z
          Ryśkiem: Ja lecę pierwsza, ty za mną, a potem się zamienimy.Ale jak z czarnego
          zbójeckiego pyska Kreta wystaje biała sierść Mrusi to znak że czas na
          interwencję i naganę.Raz widziałam jak Krecia szybko zjadała białe futerko z
          pyszczka że by tylko Pani nie zauważyła.
          Ale ogólnie lubię ten tupot małych stóp.
          Trochę gimnastyki moim fokom nie zaszkodzi.
          • mada.d.n Re: Leją się 30.11.06, 16:07
            a ja między innymi dla tej gimnastyki próbuję namówić mojego kochanego na
            drugiego stwora, ale się nie daje; kota robi się kłębkowata (czyli kuleczka),
            niby biega po dworze trochę, ale na zimę nie bardzo
            jak tak dalej pójdzie to przyniose drugiego kota do domu z tak zwanej
            podpierdolki - i mój kochany mężczyzna nie będzie miał wyboru tongue_out


            jeszcze dużo czasu...
            Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
            jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
    • magdaksp Re: Leją się 01.12.06, 13:20
      ja wystarczy ze krzyknie chelsea gdy bójka krzyczy przygniatana do podłogi i juz
      jest ok.ale Chelsea nauczyła sie juz troche wyczucia i coraz rzadziej slychac
      krzyki malej.wqogole to bójka zwykle zaczepia starsze koty.
      • boe_ Re: Leją się 03.12.06, 12:27
        moje od paru dni tez zaczely sie tluc, ale podobnie jak misia mam wrazenie ze
        one to lubia, chociaz futro sterczy z pyskow i pazurow....nie interweniuje,
        wrecz przeciwnie, ciesze sie ze chlopaki sie dobrze bawia smile poniewaz moje koty
        mieszkaja razem od dwoch miesiecy, a od miesiaca panuje miedzy nimi zgoda, jakos
        to ich lanie jest dla mnie znakiem ze dzieje sie miedzy nimi coraz lepiejsmile
        przede wszystkim podczas tych walk nie warcza, nie prychaja, nie dra sie - czyli
        krzywda sie nie dzieje..pod drugie, raz ucieka jeden, raz drugi, co wiecej, ten
        co przed chwila uciekal, potrafi po chwili sam zaczepiac, czyli wyraznie sie o
        to lanie prosi smile a w przerwach, kiedy sie nie leja, chyba sie jednak kochaja -
        furio znosi gizmowi robale, gizmo, gdy zobczy furia po dlugim niewidzeniu np,
        drzemce wlacza radosny traktor, stawia ogon i napiera na furia ocierajac sie o
        niego mozliwie najwieksza powierzchnia ciala..oczywiscie nieprzyzwyczajony do
        takich czulosci furio natychmiast paca go poglowie i cala polka zaczyna sie od
        nowasmile
        • misia007 Re: Leją się 03.12.06, 15:11
          Cieszę się,Boe, ze Twoje kocurki się 'dotarły".Kto sie czubi, ten się lubi, coś
          jest w tym powiedzeniu a do kotów pasuje jak ulał.Koty to cytuje"gangsterzy
          świata zwierzęcego"i bojki to dla nich zabawa, trening, potwierdzenie swoich
          umiejętności itp.No i jak fajnie miec takiego własnego sparring partnera.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja