iza_79 03.12.06, 14:54 Jestem przewrazliwiona czy to ogloszenie jest dziwne? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=73&w=53277547&a=53277547 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
katikot Re: Dziwne ogloszenie 03.12.06, 17:54 hmm, może komuś się po prostu czarne koty podobają? Chociaż z drugiej strony czort wie... Odpowiedz Link
biljana Re: Dziwne ogloszenie 03.12.06, 18:14 a co moze byc dziwnego w tym, ze sie chce czarna koteczke? pytam serio, bo nic mi nie przychodzi do glowy.. bo chyba gdyby ktos szukal matki na karmowke (bleee) dla węży, to kolor bylby obojetny, prawda? Odpowiedz Link
katikot Re: Dziwne ogloszenie 03.12.06, 18:21 mi przychodzi do głowy tylko czarna msza...smolimo niedawno pisała w wątku o Zosi, że u niej w Stanach w tym celu szukają czarnych kotów(w Polsce jeszcze o czymś takim nie słyszałam. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Dziwne ogloszenie 03.12.06, 18:45 Ogłoszeniodawca pisze, że kot ma być domowym zwierzakiem... pewnie się ktoś "Mistrza i Małgorzaty" naczytał i zachciało mu się kotki-Behemotki Odpowiedz Link
iza_79 Re: Dziwne ogloszenie 03.12.06, 19:35 Wiesz ja tez tak pomyslalam. Ale przeczytalam wczesniej ten post smolimo i tak mi sie jakos nieciekawie zrobilo Jestem po prostu przewrazliwiona i wszedzie sie doszukuje dziwnych spraw Odpowiedz Link
nessie-jp Re: Dziwne ogloszenie 03.12.06, 19:36 U nas (PL) czarne koty są bardzo lubiane. Znam przynajmniej 3 osoby, które uparły się, że chcą właśnie koniecznie bezwzględnie CZARNEGO kota bo tylko taki prawdziwym kotem jest. Odpowiedz Link
napolnoc Re: Dziwne ogloszenie 03.12.06, 19:44 Ja tez poszukiwalam czarnego kota, bo wymyslilam sobie, ze czarny kot odkreca zle uroki DD A trafila mi sie sierota bialo-czarna i tez fajnie. Nie sadze, by preferencje kolorystyczne mogly byc podejzane , hehe. Odpowiedz Link
misia007 Re: Dziwne ogloszenie 03.12.06, 19:51 Czarnego nie planowaliśmy , widać ktoś z góry zadecydował, ze nasze drogi sie skrzyzowały ale mąż się póżniej przyznał, ze czarny kot był jego marzeniem. A ze czarny chroni przed urokami i przed pechem to prawda. Odpowiedz Link
minerwamcg Też chciałam miec czarnego :)) 03.12.06, 23:35 Prawda jest. Ja też zawsze chciałam mieć czarnego kota. Złożyło się inaczej i nie narzekam, bo wszystkie są prześliczne - Psot bury w paseczki, huncwoty "krówki", czyli rasa białostocka dwukolorowa Nasza przyjaciółka ma dwa takie czarne diabełki - wielkiego Kocopyrza i małą Żabę. Odpowiedz Link
ewung My też chcielismy... 04.12.06, 07:37 Ja marzyłam poprostu o kocie ale moj chłopak chciał koniecznie czarną kotke bo jakoś mu się tak dobrze kojarzyła. Więc dzwonilismy do pani od kotów własnie z takim zapotrzebowaniem. A że potem wyszlismy z dwoma kotami, jednym szarym drugim czarnym to juz inna historia Odpowiedz Link
joisana Re: Dziwne ogloszenie 04.12.06, 10:31 Ja w sumie też chciałam czarnego, takiego prawdziwego kota czarownicy i nazwałabym go Salem albo Rademenes )). A los i tak robi co chce i decyduje za nas, teraz uważam, ze rude jest najpięniejsze na świecie, wcześniej tak myślałam o burym . Odpowiedz Link
ansil Re: Dziwne ogloszenie 05.12.06, 12:36 ja tez szukalam tylko czarnej kotki i mam caaala czarna kote.. i nastepny tez bedzie caly czarny a mowia, ze czarnuszkow nikt nie chce.. Odpowiedz Link
yoma Re: Dziwne ogloszenie 05.12.06, 21:55 Też szukałam kiedyś koniecznie czarnego kota, a było tak. Psiapsióle umarł kot. Płakała, płakała, aż się wypłakała i zaczęła się rozglądać za następnym. Trzeba trafu, że akurat okociła się kotka pani Ani, zaprzyjaźnionej kioskarki. Pani Ania powiada: - No i stało się, że przy porodzie było dziecko! Więc oczywiście ryk, że oba mają zostać. Udało mi się przetłumaczyć, że skoro kotka i kocurek, to nie może być, bo jak kocurek dorośnie i bzyknie mamę i siostrzyczkę... No to było wiadomo, że kocurek będzie dla psiapsióły. A że w kiosku byłam codziennie, to codziennie miałam świeżą relację, jak ssą, jak rosną, jak im się ślepka otwierają, już nawet imię było wybrane, Glutek (też określenie pani Ani - "a, wyglądają jak glutki z ogonkiem"). I przychodzę któregoś dnia do kiosku, a pani Ania jakaś niewyraźna. Pytam, co się stało. - A, bo... byliśmy u weterynarza... i się okazało, że to wcale nie jest kotka i kocurek... tylko dwie kotki... i dzieciak znowu w ryk, i będą musiały obie zostać... I gdybym ja psiapsióle nie zdawała tych świeżych relacji, to może bym i machnęła ręką. Ale że się już dziewczyna przyzwyczaiła i przywiązała na odległość, to co miałam zrobić? A nie macie pojęcia, jak ja się naszukałam czarnego kocurka w odpowiednim wieku! Koty wszędzie, jak okiem sięgnąć, ale akurat nie takie. Do innego miasta w końcu jeździłam Psiapsióła nic nie wie, chyba że to czyta, to się dowie, ale krzywdy już chyba teraz nie będzie? Pafka, pozdrawiam Odpowiedz Link
gattara Re: Dziwne ogloszenie 06.12.06, 06:08 Ogloszenie faktycznie dziwne, tym bardziej, ze na dole jest sygnaturka, coprawda po lacinie, zle z uzyciem terminow raczej kojarzacych sie jednoznacznie. Ostatni wiersz sygnaturki, "Potentia Animi" moze wskazywac, ze czarny kot ma sluzyc jako surowiec do leku na potencje, terminy w sygnaturce kojarza sie z seksem. Czy nikt tego nie zauwazyl? Pewnie jakas naiwna istota pozbyla sie czarnego kociaka, cala zadowolona, ze kotek ma swietny dom. Poza tym, w Polsce rowniez dzialaja satanisci, ktorzy do swoich ceremonii uzywaja czarne koty. Slowo "uzywaja" jest tu na miejscu. Zmartwil mnie ten post. Odpowiedz Link
aga-kocio Re: Dziwne ogloszenie 06.12.06, 09:20 też to zauważyłam, ja bym tam kota nie oddała... Odpowiedz Link
minerwamcg Disce, puella, latine :))) 06.12.06, 11:08 Znam łacinę. Potentia animi oznacza siłę ducha, pozostałe terminy opisują praktyki seksualne, które trzydzieści lat temu może były bulwersujące, ale dzisiaj... W każdym razie o sodomii ani produkcji magicznych eliksirów nic tam nie ma. Ale macie rację. Ja też bym nie oddała kota w takie ręce - jeszcze by się zdemoralizował! Odpowiedz Link
seniorita_24 Re: Dziwne ogloszenie 06.12.06, 10:14 Zawsze warto sprawdzać przyszły dom kota i spisac umowę adopcyjną. Lepiej dmuchac na zimne. Tak na marginesie - szkoda, że ten weterynarz nie zasugerował Pani, że jest łatwy sposób na uniknięcie "bzyknięcia" kotki przez domniemanego synka. Odpowiedz Link