Pisze dopiero teraz, choc operacja byla wczoraj przed poludniem, ale nie
chcialam nic zapeszac

Maja juz czuje sie dobrze, byla juz w kuwetce, pila i jadla lekki miesny sosik

Wyglada kosmicznie w swoim zielonym ubranku

) Jak taki zwiazany sznurkiem
baleron

Maja jak to Maja, czyli kot bezproblemowy,zachowuje sie bardzo grzecznie, nie
zdejmuje ubranka, mruczy i duzo spi.
Dzis idziemy na kontrole, ale mysle ze jest wszstko dobrze.
Zabieg byl w Bolilapce i bardzo sie ciesze, ze dokonalam takiego wzboru.
Nessie-jp, dzieki za polecenie
Szew jest malutki, ale nie taki najmniejszy, bo Majka tlusta jest i tzeba bylo
sie przebijac przez dwa centymetry tluszczu!!!
A poza tym, az trudno uwierzyc, ale mimo, ze Maja ma dopiero 8,5 miesiaca i
jeszcze nie miala rujki, to juz miala mala cyste w narzadach rodnych!!!
Kolejny argument dla wczesnej sterylizacji!!!
Czarna_a, mozesz spokojnie isc ze swoja persiczka do Bolilapki. Bylo naprawde
ok. Pelna wyczerpujaca informacja, wet "koci" i co tez wazne - nie zdziera kasy.
Trzymajcie kciuki za rekonwalescenke

W poniedzialek wstawie urocze fotki
Majusi w zielonej sukienusi

czyli Majka Baleron