Dodaj do ulubionych

Coco ma wlasnie operacje:(

04.02.07, 20:22
trzymajcie kciuki. Chorowala bidulka od kilku dni, ale nie dala sie zbadac
ani dotknac lekarzowi franca. Pogryzla i podrapala dwoch. A taki byl bieny
chory kot, to nie!! w lecznicy wstapil w nia diabel. Niestey leki nei
pomagaly, wiec w narkozie miala zrobione zdjecie dostala krolowke i
elektrolity wiec jest w dobrej formie. I wyszlo szydlo z worka zjadla franca
wstazeczke i stad te wymioty i bole brzucha. Byly proby wyjecia jej tego
obcego ciala endoskopowo, ale sie nie udalosad( Trzeba bylo kota rozplatacsad(
Przez co bedzie jeszcze ze 3 dni na diecie a tak sie kreci kolo misek
biedulkasad( Wczoraj do 3 nad ranem pieklila sie na wenflon. Na szczescie byl
dobrze zabezpieczony, ale andaze cale byly obslinione i mokre, ale kot
jeszcze nei do konca wybudzony z narkozy wraczal i probowal go wyjac.
Ale prawde mowiac spadl mi kamien z serca ze ona cos zezarla co ja zatkalo,
niz ze to jakas dziwna trudna do zdiagnozowania choroba.
Trzymajcie kciuki za godzinie kot jest do odbioru. Mam nadzieje ze wszytsko
bedzie dobrze, ale i tak jestem klebkiem nerwow caly dzien
-
Obserwuj wątek
    • adrzewoj Trzymamy kciuki za Bidulkę 04.02.07, 20:24
      Będzie dobrze!

      Pozdrawiam
    • biljana Re: Coco ma wlasnie operacje:( 04.02.07, 20:27
      Na pewno wszystko bedzie dobrze, trzymamy kciuki.
      Chcialoby sie powiedziec, ze bedzie miala nauczke na przyszlosc.. smile ale nie z
      kotami takie numerysmile)))))
    • annb Re: Coco ma wlasnie operacje:( 04.02.07, 20:29
      n to trzymam
      • barba50 Re: Coco ma wlasnie operacje:( 04.02.07, 20:46
        Trzymamy zaciśnięte i cieplutko myślimysmile
    • oxygen100 Re: Coco ma wlasnie operacje:( 04.02.07, 20:41
      dziękismile ja tez jestem dobrej mysli.
    • naszita Re: Coco ma wlasnie operacje:( 04.02.07, 21:03
      Tak jak napisłaś. Dobrze, że to wstążka a nie jakieś inne paskudztwo. Też
      trzymam kciuki! Będzie dobrze, zobaczysz.
    • oxygen100 Re: Coco ma wlasnie operacje:( 04.02.07, 21:42
      No niestety nie wyglada to rozowosad( Kot nie zezarl nic tylko mial jakos
      przerosniety odzwiernik. No wiec przecieli jej cos tam, i wtedy dopiero jelita
      ruszyly. Poza tym kot mial powiekszona trzustke i za malo erytrocytow. I
      niestety po powtornym zrobieniu zdjecia cien ktory byl rzekomo zjedzona
      wstazeczka nadal jest. Wet ten znajomy, ktory ja leczy mowi ze moze jej to
      przejsc po tym przecieciu, zreszta on w ciemno stawial diagnoze ze ot moze byc
      coz z odzwiernikiem, tylko co to za gowno ten cien?? Teraz kotu bedzie trzeba
      zrobic usg znowu w narkoziesad(( Biedna koteczka strasznie zalosnie miauczy. Ale
      i warczy.
      Szkoda ze to nie cialo obce bo wszytsko byloby prostszesad(
      • wiesia.and.company Re: Coco ma wlasnie operacje:( 04.02.07, 22:16
        Och, to niedobrze, też wolałabym, żeby to była ta banalna tasiemka. Co pokaże usg?
        Mam dla Coco tyle serca, jako malutka rezolutna taka słodka, a teraz bidulka
        cierpi. Jedno z najpiękniejszych kociaczków (jakoś te zdjęcia utkwiły mi
        najbardziej w pamięci). Trzymam mocno kciuki!
        Wiesia + 8
        • oxygen100 Re: Coco ma wlasnie operacje:( 04.02.07, 22:23
          dziekismile Na razie trzeba czekac, jest szansa ze jej to przejdzie, po tej
          operacji, ale na razie nie wiadomo. Taka byla biedna i chora bida a gryzla
          wetowsad. Ostatnio jak cos tylko zjadla wszytsko zwracala, podobno przez ten
          odzwiernik. Miala tez porobione badania na koci AIDS i bialaczke ale wyniki ma
          w porzadku. Dzieki Bogu.
          • wiesia.and.company Re: Trzymam więc kciuki, żeby po tej operacji coś 04.02.07, 22:29
            się ruszyło i jelita zaczęły normalnie pracować. A co z tą powiększoną trzustką?
            Czy to jakaś reakcja na kłopoty z jelitami? Bidulinka, ciężka to dla niej noc,
            i dla Ciebie i siostry (bo Coco jest u siostry, jak pamiętam). Oby już z górki!
            Pozdrawiam. Wiesia + 8
            • oxygen100 Re: Trzymam więc kciuki, żeby po tej operacji coś 05.02.07, 08:13
              nasz znajomy wet mowi ze ona nie miala objawow trzustkowych mimo ze lekarz
              ktory ja operowal stwierdzil ze trzustka jest powiekszona. Jelita ktore nie
              pracowaly w ogole ruszyly od razu podobno po tym odzieleniu odzwiernika jeszcze
              na stole. Dzis Coco moze troche wieczorem zjesc. Najgorszy jest ten cien na
              zdejciu ktory mial byc rzekomo cialem obcym a jest nadal takze po operacjisad((
              Na razie kot obolaly, Mloda niespala cala noc (kolejna) bo kotu sie wlaczyl
              szwedacz. Biedna. Ze mnie tez strzepek nerwow sad((
              • annb Re: Trzymam więc kciuki, żeby po tej operacji coś 05.02.07, 09:47
                oxygen100 -powiem tak
                trzymam za nią kciuki
                moja ruda franca patrzy tylko aby zwedzic mi chusteczki i pogryzc folie
                czesto gesto kawałki jej z pyska wyciagam
                a krasc potrafi, pomimo ze chowam przed nia
                w sierpniu miala podejrzenie wlasnie tego ze zjadla
                na szczescie byla to tylko krotkotrwala infekcja
                ale co mam zrobic?
                knebla na paszcze jej nie zaloze
              • beali Re: Trzymam więc kciuki, żeby po tej operacji coś 05.02.07, 09:48
                Eh,no przykro czytać,ale najważniejsze,że Coco jest pod opieką wetów.
                Cień jest na jelitach? Najważniejsze,że jest pod opieką wetów
                i cały czas coś się robi. Trzymaj się Oxygen.
                • oxygen100 Re: Trzymam więc kciuki, żeby po tej operacji coś 05.02.07, 10:13
                  Dzieki. Kot jest biedny, ale sile ma franca zeby sie caly czas juz 3 dobe
                  pieklic na wenflon. No zobaczymy. Wiesz annb pewnie ze knebla nie zalozysz a
                  gowniary sama wiesz jakie potrafia byc podstepne. mam tylko nadzieje ze Coco
                  wyzdrowieje.
                  Tak sobie teraz mysle ze moze ta kotka dlatego ja porzucila po urodzeniu bo
                  jakos wyczula ze kot bedzie slabszy i moze chorowac. Pewnie nawet gdyby
                  przezyla to jako wolnozyjacy kot mialaby teraz powazny problemsad(
                  • misia007 Re: Trzymam więc kciuki, żeby po tej operacji coś 05.02.07, 13:45
                    Trzymam kciuki za COco, będzie dobrze zobaczysz.
                    • wiesia.and.company Re: Trzymam więc kciuki, żeby po tej operacji coś 05.02.07, 15:44
                      Trzymam kciuki. Wiesia + 8
    • oxygen100 Re:Rece opadaja 05.02.07, 17:25
      zadzwonil wet, ze w sumie to on nie jest pewien czy ten cien to aby jednak nie
      jest cialo obce. Bo on kotu nie otwieral zoladka tylko reka tylko
      wymacal ze tam nic nei ma. Ale jesli to wstazeczka to jakby mozna niewyczuc.
      Dwusnastnice tez tak na oko ocenil ze ma pogrubiona sciane. Kot ma miec moze
      nawet dzisiaj konsultacje z kims madrym z tamtejszej kiniki. Naszemu wetowi tez
      rece opadly na konowala. Bo zastanawial sie jak to mozliwe ze sie az tak
      pomylil z tym obcym cialem. Kota byc moze czeka znowu kolejna operacja. Na
      razie nic nie je tylko lezy i spi i czasem oczy otwiera i nadstawia podgardle
      do glaskania. Kupilam jej intestinal w saszetkach i convalescence w saszetkach
      i w proszku na poczatek. Chcialabym zeby to jednak bylo cialo obce. Mialo byc
      nieinwazyjnie. A zlosliwie pokaze Wam kto kota operowal
      o ten pan
      www.bemowo-wet.com.pl/index.php?id=lekarze&lek=lipinski
      dobrze ze w ogole zadzwonil i sie przyznal baran!!
      • misia007 Re:Rece opadaja 05.02.07, 17:32
        Wiesz co jesli jednak się okaże, ze to było ciało obce i kota kroic będa po raz
        drugi, to bym taką awanturę urządziła lecz z drugiej strony to lepiej żeby to
        się tak skończyło/Boze biedna kocina, tak mi jej szkoda.Trzymam kciuki z moja
        trójka.
        • oxygen100 Re:Rece opadaja 05.02.07, 17:43
          Tak trzeba bedzie zrobic. Mam nadzieje ze dostanei sie naprawde w dobre rece a
          nei jekiegos przypadkowego mlokosa. W sumie to i tak dobrze z zadzwonil, widac
          musial sie tym gryzc co spartaczyl. Trzymajcie kciuki za Coco. To taki slodki i
          kochany kotek. I mlody
          • iwu Re:Rece opadaja 05.02.07, 18:35
            Trzymamy, jasne że trzymamy, i to mocno!
    • oxygen100 Re: Coco ma wlasnie operacje:( 05.02.07, 21:10
      Kot zjadl torche karmu convalescence, i po konsultacjach weci obstawiaja jednak
      cialo obce. Dostaje olej parafinowy zeby sie wyslizgalo owo cialo. Niestety ma
      tez powiekszona trzustke i leukocytoze co moze swiadczyc o jakims przewleklym
      stanie zapalnym no i niestety wysoki cukiersad((( Jak kot wydobrzeje bedzie ja
      trzba dokladnie przebadac. Ale ogolnie rokowanie jest chyba niezbyt
      optymistyczniesad(((
      • wiesia.and.company Re: Coco ma wlasnie operacje:( 05.02.07, 21:26
        Oj, mam nadzieję jednak, że skoro teraz zrobili konsultację (może konsylium się
        zebrało), to raczej teraz są bliżej prawdy. Podniesiony poziom leukocytów to
        faktycznie stan zapalny, ale trudno się w tej chwili dziwić takiemu wynikowi.
        Nieźle się musiały jelita zaczopować i to już wystarczy. Co do poziomu cukru, to
        istotne, jak bardzo jest podwyższony. Normalny kot, w przypadku zdenerwowania,
        bardzo często ma podniesiony poziom cukru, ale takie jedno badanie nie jest
        wcale miarodajne. Jak wysoki ma poziom cukru? I co następne badanie poziomu
        cukru wykazuje? Na razie ten cukier to, jak sądzę sprawa, drugorzędna przy tych
        kłopotach. A jeszcze profesor Lechowski jest jednym z najlepszych diabetologów w
        kraju, sam pisał podręczniki na ten temat. Na razie istotne usunięcie ciała
        obcego, no i za to trzymam kciuki, żeby się to dało usunąć. A swoją drogą, może
        to zdjęcie jeszcze komuś pokazać? Dobremu radiologowi: pani dr. Blenau? dr
        Pietroniowi? Trzeba kogoś, kto prawidłowo potrafi zrobić odczyt.
        Trzymaj się i wygłaszcz biedną, dzielną dziewczynkę Coco!
        Pozdrawiam. Wiesia + 8
        • oxygen100 Re: Coco ma wlasnie operacje:( 05.02.07, 21:50
          dzieki kochanismile ze mna to jest chyba gorzej niz z kotem. bo ja ja od smoczka
          wychowalam i jak teraz ona mi umrze to ja tez umresad(
          • annb Re: Coco ma wlasnie operacje:( 06.02.07, 08:36

            musi byc dobrze
            musi
            • angieblue26 Re: Coco ma wlasnie operacje:( 06.02.07, 09:01
              Z calej sily trzymam kciuki. Musi byc dobrze, nie ma innej opcji !
            • pixie65 Re: Coco ma wlasnie operacje:( 06.02.07, 09:02
              Wiesz, ja bym jednak podjęłą jakąś szybką decyzję nt.konsultacji i ewentualnej
              operacji.To nie jest do końca tak, że to może być "tylko" ciało obce,zwłaszcza,
              jeśli to "ciało" może być wstążeczką. Gdyby to było coś konkretnego, jakiś
              niewielki przedmiot to możnaby liczyć na siły natury. Jednak jeśli chodzi o
              wszelkie sznurki, tasiemki, nitki itp. to ja bym się bała i skonsultowała z
              jakimś przyzwoitym chirurgiem. Bo może się zdarzyć (tfu, tfu, tfu), że
              takie "cuś" utknie w jelitach i zaplącze się i dopiero będzie klops...
              • oxygen100 Re: Coco ma wlasnie operacje:( 06.02.07, 09:28
                Dziekismile) Wasze kciuki pomagaja kociniesmile
                Dzis jest juz lepiej, kot je convalescence,nie warczy i jest spokojna, pije ten
                olej zeby owo cialo sie ruszylo. Jest naprawde teraz pod dobra i fachowa
                opieka, lekarze na razie twierdza ze ona jest za bardzo oslabiona zeby je
                otwierac teraz jeszcze raz. Chyba nasz znajomy wet konsultowal kota z bdb
                specjalistami, bo podobno pol nocy dzwonil po roznych znajomych. W razie
                watpliwosci co dalej Coco zostanie skonsultowana z prof. Lechowskim. Na glowie
                stane zeby kot byl zdrowy. Na razie tez sa watpliwosci co do tego cukru i
                trzustki bo w tym stanie gdy kot chory trudno o precyzyjna diagnoze. Jak
                wydobrzeje przejdzie wszytskie badania
                • kirke18 Re: Coco ma wlasnie operacje:( 06.02.07, 09:51
                  Czytam ten wątek i trzymam kciuki za Coco, biedny kituś, Ciebie pozdrawiam,
                  trzymaj się, musi być lepiej.
                  • misia007 Re: Coco ma wlasnie operacje:( 06.02.07, 12:11
                    Ja tez trzymam i musisz wierzyć, ze z COco będzie w porządku.Bo będzie.
                    • wiesia.and.company Re: Jak się czuje Coco, moja słodka ulubienica? 06.02.07, 21:32
                      Mam nadzieję, że wyrobiła z siebie, albo przynajmniej dokonała przemieszczenia
                      tego czegoś. Może też nasza słodka złośnica, kiedy już jej opadnie poziom
                      adrenaliny, uspokoi się na tyle, że i poziom cukru spadnie. Co słychać?
                      Pozdrawiam. Wiesia + 8
    • katikot Re: Coco ma wlasnie operacje:( 06.02.07, 23:38
      Biedna kiciasadTrzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia!
    • oxygen100 Re: Coco ma wlasnie operacje:( 07.02.07, 10:41
      Rano dzwonie do siostry spytac co z kotem. Widzialam ja wczoraj, spala
      caly dzien od czasu do czasu nastawiajac podgradle do glaskania. Od operacji
      kot w zasadzie ciagle spal. Rano wyszla na chwile obeszla mieszkanie i poszla
      spac. Troche zjadla i nawet z godnoscia przyjela olej parafinowy, i dala
      zmierzyc w dupie temperature ktora byla dobra. Za to dzis dramat, bo cos za
      dlugo kot lezy i nie wstaje. Chory znaczy i zamiast zdrowiec zapada w agonie. W
      koncu okazalo sie ze kotek owszem lezy ale dlatego ze chyba z pol nocy
      probowala wyeksmitowac sie z chomonta z kaftanika znaczy zeby nie lizala rany
      poopeacyjnej. Po czy bylop chyc na lozko z lozka chyc na podloge wskoczyla do
      transpoerterka gdzie zlosliwie oddala mocz. Malpa w czerwonym. Pozniej juz
      pieklila sie ze ona do chomonta nie chce. Siostra cala w kociej siersci,
      smierdzi kocim szczochem, ma pozacagane rajstopy i rany ciete na rekach. Bo
      kotek nie chce chomonta bo nie.Oczywiscie bylo fukanie i warczenie, bo kot
      inaczej nie bylby soba. Znaczy rekonwalescencja przebiega niezlesmile Wieczorem
      mozna jej juz bedzie podac troche sosu z saszetki, ale miesa
      jeszcze nie dostanie. Tylko zupke z proszku dla ciezko chorych kotowsmile Taka
      franca. Ale to dobrze. Moze jednak bedzie zyc. Okazalo sie tez ze enzymy
      trzustkowe ma w normie wiec nei moze to byc zapalenie trzustki. Konowala jednak
      nie polecam, bo zastanawiam sie czy on w ogole jej te gastroskopie zrobil.
      Baran!
      • oxygen100 Re: Coco ma wlasnie operacje:( 07.02.07, 10:42
        acha chomonto krepuje ruchy i dlatego kotek lezy. No ale jeszcze pewnie piekli
        sie na wenflon
      • annb aaaaaaaaaaa czyli zdrowieje 07.02.07, 10:46
        oxygen100 -no to dobrze
        • wiesia.and.company Re: Jak Coco? będę namolnie pytać 07.02.07, 22:17
          Lepiej? Pozdrawiam. Wiesia + 8
          • oxygen100 Re: Jak Coco? będę namolnie pytać 08.02.07, 10:28
            Niestety dzisiaj z kotem jest gorzej. jedziemy z nia do klinikisad(
            Trzymajcie kciuki proszesad((((
            • misia007 Re: Jak Coco? będę namolnie pytać 08.02.07, 10:42
              Trzymam, trzymam z całych sil, biedna mała.Donos co sie dzieje.
            • annb trzymam 08.02.07, 10:42
              mocno trzymam
            • kawka74 Re: Jak Coco? będę namolnie pytać 08.02.07, 11:35
              trzymamy
              • marta.kunc Re: Jak Coco? będę namolnie pytać 08.02.07, 11:38
                my tez trzymamy.
                badz dzielna oxy i coco i tygrysie.
                • iwu Trzymajcie się, 08.02.07, 12:04
                  wierzę, że będzie dobrze.
                  • ewung Re: Trzymajcie się, 08.02.07, 12:17
                    Ja też trzymam. Bardzo mocno.
                    • barba50 Bardzo mocno trzymam! nt. 08.02.07, 14:12
                • katikot Re: Jak Coco? będę namolnie pytać 08.02.07, 14:16
                  Trzymam i czekam na wieści!
                  • angieblue26 Re: Jak Coco? będę namolnie pytać 08.02.07, 14:38
                    Ja tez bardzo mocno o Waz mysle i trzymam kciuki za dobre wiesci.
                    • misia007 Re: Jak Coco? będę namolnie pytać 09.02.07, 15:27
                      Co sie dzieje, czemu nic piszesz o Coco???
                      • wiesia.and.company Re: Co z Coco? Martwi mnie brak wiadomości 09.02.07, 22:19
                        Napisz proszę!
                        • kejt35 Re: Co z Coco? Martwi mnie brak wiadomości 10.02.07, 12:31
                          Co u Coco?
    • iris101 Re: Coco ma wlasnie operacje:( 09.02.07, 22:43
      będzie ok!! trzymam kciuki! moja Iriska też!
      • paulina.galli Re: Coco ma wlasnie operacje:( 09.02.07, 23:23
        Rowniez mocno trzymam kciukasy!
        smile
        Informuj co z kicką smile
        • wiesia.and.company Re: Co u Coco? 12.02.07, 11:33
          • misia007 Re: Co u Coco? 12.02.07, 11:48
            Mam złe przeczucia, bo jak sobie wytlumaczyc brak wiadomości.
            • pixie65 Re: Co u Coco? 12.02.07, 11:59
              ja niestety te złe przeczucia mam prawie od początku...bo to nie jest tak,
              że "to TYLKO tasiemka była..." Obym się myliła...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka