Dodaj do ulubionych

Rany drapane u koci

20.04.07, 13:50
Hej i czesc! Nasze kicie maja duzy problem. Starsza Milka zaczela w tym "zwiazku" robic za mamusie - takie mam wrazenie - wylizuje mniejszą Koffi, jest duzo lagodniejsza, wiecej toleruje itd. Kocie czesto sie bawia w ganianego, zdarza sie, ze spia razem (raz nawet w jednym domku, kiedy mloda byla wyjatkowo smuuutna i b.chciala sie do kogos przytulic), ocieraja o siebie itd. Koffi za to jest b.energiczna i zaczepialska, kiedy dochodzi do kocich zapasow i niestety mniejsza Koffi obrywa - ma coraz wieksze rany drapane z obu stron glowki (gole, czerwone placki bez siersci), nie ma to czasu na wygojenie, bo albo znow dostanie od Milki, albo sama drapie (pewnie ją swedzi). Zaczelam obmywac te rany gojącą nalewka z nagietka i troche pomaga, ale i tak rany sa brzydkie i pewnie bolące. I co tu robic? Ogolnie Kofcia jest zadowolona z zycia, zdrowa i energiczna, a rany wcale jej nie przeszkadzaja w zaczepianiu Milki. A Milcia czesto lapie mlodą i wylizuje jej rany, co czesto konczy sie sprzeczką, bo mloda traci cierpliwosc i sie odgryza. Co sadzicie o tych zachowaniach, normalne u kotek? Co na te rany?
Obserwuj wątek
    • beali Re: Rany drapane u koci 21.04.07, 09:19
      Kiedy dwa lata temu Maja pojawiła się u nas,zauważyłam na głowie
      Kacper ranki, które pojawiały się nie wiadomo skąd. Jak jedna się
      zagoiła, druga pojawiała. Pokazałam wetowi,a on stwierdził,
      że są typowe ranki od pazura/ja tego nie widziałam/ i że kota jest
      karcona przez innego kota. Pacnięcie łapą, danie 'po łbie'
      Miał rację, Kacper obrywała od Majki.
      Potem jednak Majce minęło bicie z pazurami na wierzchu.
      Ranki były malutkie, a nie tak duże jak u Koffi.
      Wet czymś jej smarował w gabinecie,ale nie wim czym.
      Zresztą tylko raz, jak mu pokazaliśmy, potem ja dezynfekowałam
      za każdym razem. Moze nie pozwól lizać Milce ran, no bo skoro
      odgradza się kocie rany od jęzorka np.kloszem, to nie robi im
      dobrze takie wylizywanie/bakterie,szorstki ozorek/.
      • wiesia.and.company Re: Na pewno to przejdzie, mała nauczy się 21.04.07, 22:51
        uchylać przed pazurkami Milki, a i Milka przestanie karcić, bo się nauczą
        wspólnych zwyczajów i zachowań. Rany pojawiały się na grzbiecie Milusia (takie
        placki skrwawione po wyrwaniu sierści, Kubusia, Bartusia) były nawrotowe w tym
        samym miejscu, a po jakimś miesiącu uspokajało się. Rany można przesmarować
        maścią Tribiotic (w aptekach bez recepty, dobrze mieć nawet w damskiej torebce),
        zadrapania b.szybko się goją, albo też maścią (o rany, zwsze pokręcę nazwę, ale
        w aptece będą wiedzieli) Selcoseryl Gel albo Solcoseryl Gel (to taka białkowa
        powłoczka lecząca tkanki, doskonała). Obie nie szczypią, czyli koty sobie
        pozwalają posmarować. Pozdrawiam. Wiesia + 8

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka