Dodaj do ulubionych

wyjazdowe dylematy

11.05.07, 07:57
A ja mam zgryza. Wakacyjnego zgryza. No bo na wakacje wyjechać trzebawink
Bynajmniej nie z powodu potrzeb własnych, bo ja bym najchętniej ten czas w
domu, z winem, książeczką i futrami na kanapie spędziła. Młodym należy trochę
Polski pokazaćwink W zeszłym roku, jak tylko Gutek z nami mieszkał, to
zabraliśmy go z sobą. Ale jechaliśmy blisko, mieliśmy wynajęty domek, więc
warunki sprzyjały. Teraz chcemy wyskoczyć trochę dalej, co prawda na tydzień
tylko, ale parę godzin w samochodzie nas czeka, koty są już dwa, no i wynajęty
mamy tylko pokój. Moje dzieci i mąż jakoś chyba by wytrzymały, ale moja oraz
kocia potrzeba niezależności i posiadania skrawka własnej przestrzeni kłóci
się z wizją spędzenia tygodnia w jednym pokoju w składzie 2 (dorosłe) + 2
(młode) + 2 (futrzaste). No i ta kilku godzinna podróż .... tragedia dla
dzieci i kotów, nienawykłych do takich atrakcjiwinkRodzina kotów nie lubi,
niektóre osobniki się wręcz ich boją (!!). Nikt nie chce się podjąć opieki nad
nimisad No i nie wiem co zrobić... Targać Szparka i Gutka ze sobą i narażać je
i siebie na stres? Dodam, że Gutas to łazęga, eksplorator, typ ciekawski i
niebojaźliwy. Szparag kochane, płochliwe strachajło. Mogę jeszcze dziewczynę z
pracy od siebie poprosić, żeby do nich przez ten tydzień zaglądała (jedna
jedyna, co to koty lubismile), ale trochę mi niezręcznie, bo nie utrzymujemy
kontaktów na płaszczyźnie towarzyskiej, a poza tym jestem jej zwierzchnikiem.
Ufff, no wygadałam się troszkę... Może zasugerujecie jakieś rozwiązanie?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ewa_anna2 Re: wyjazdowe dylematy 11.05.07, 09:23
      Nie wiem. Szkoda, że nie mieszkasz blisko mnie, zajęłabym się kotkami smile
      Opiekowałam się kotem sąsiadki, i to dłużej niż tydzień.
      Przyszło mi na myśl, że może wasi rodzice??
      Ewentualnie nad tą koleżanką się zastanowić..
      Hotel dla zwierząt?? Choć może być trudne dla kotów.
      Nie wiem, gdzie planujesz pobyt, Jeśli jest to miejsce, gdzie koty miałyby
      jakiś nadzór i opiekę, to może wartoby się przemęczyć. W końcu to tylko tydzień.
      • vauban Re: wyjazdowe dylematy 11.05.07, 09:37
        Chyba koleżanka będzie najlepsza. Porozmawiaj z nią jakoś tak delikatnie i
        przyszykuj dużo żwirku i jedzenia. W jednym pokoju sześć sztuk, to stanowczo za
        wiele...
    • kirke18 Re: wyjazdowe dylematy 11.05.07, 13:07
      Witaj Aniu, ja mam podobny problem, w wakacje na dwa tygodnie jedziemy do
      Chorwacji. Ale ja mam dwoje kandydatów do opieki: ciocię i kolegę. Jutro
      jedziemy na chrzciny i nie będzie nas do niedzieli popołudnia- do Axli
      przyjedzie mój kolega z poprzedniej pracy. To na próbę, jak sie sprawdzi to
      poprosimy go o opieke nad małą we wrześniu. Tylko tak sobie wyobrażam dłuższy
      wyjazd. U Ciebie jest inaczej- kociki mają siebie na wzajem i potrzeba im tylko
      kogoś do karmienia i sprzątania smile. uważam, że najlepsza jest opcja pani
      lubiącej koty, nawet jeśli masz z tym drobne komplikacje... Spóbuj się z nią
      jakoś 'zakolegować" bliżej zanim ją poprosisz o opiekę nad Guciem i Szparagiem,
      może jakaś kawa u Ciebie? Jak zobaczy Twoje koty to się zakocha i sama będzie
      chciała do nich przychodzić wink. Pozdrawiam z Axelką wink
    • biljana Re: wyjazdowe dylematy 11.05.07, 13:13
      najlepszy pomysl z kolezanka z pracy. to nic ze sie nie kolegujecie - mozesz w
      razie czego wydac jej polecenie sluzbowe wink))))
    • ewa_anna2 Re: wyjazdowe dylematy 11.05.07, 13:50
      Ewentualnie tej koleżance możesz troszkę zapłacić. Zaproponować urlop w
      dogodnym dla niej terminie, czy nie wiem... Jeśli koleżanka sama jest kociarą -
      nie powinno być problemu.
      Bo polecenie służbowe wydaje mi się złym pomysłem. To chyba był żart.
    • alice_wakefield Re: wyjazdowe dylematy 11.05.07, 14:03
      Polecenie służbowe w grę nie wchodzismile))) Wolę, żeby się ktoś kocikami z dobrego
      serca zająłsmile)) Myślę, że pomysł z zaproszeniem koleżanki jest najlepszy. Zwabię
      ją do siebie i pozwolę dać się uwieść przez futrasmile A potem odwdzięczać będę w
      taki sposób, że pozwolę od czasu do czasu spotykać z kociejstwem. Po tygodniu
      obcowania z nimi z pewnością sama będzie o to zabiegaćsmile
      Dzięki za dobre rady

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka