przez pol roku byl spokoj wczoraj po operacji zadnych problemow podobno do
wieczora latala za myszka jak szalona. Nagle o 4 rano rzygala. Jestem z nia
od rana siostra miala jakies pilne rzeczy w pracy, wiec wzielam wolne i
siedze z kotem. zal za dupe sciska jaki koetk biedny

(
Najgorsze ze ten nasz wet uwaza ze to przewlekle zapalenie trzustki ktore
niestety dobrze nie rokuje

((((((( a leczy sie je objawowo. Czyli beda
nawroty.
Kot dostanie jakies leki, kroplowke, krew zostanie wyslana dl niemiec do
zaprzyjaznionego labu na diagnoze czy to na peno trzustka.
Ogolnie nieciekawie

((
Mielismy jutro jechac na finaly Ligi Swiatowej, ale kot wazniejszy

((
Nawet nei chce mi sie myslec o tym ze jej moze niedlugo juz nie byc