Dodaj do ulubionych

Ale jaja!!! Mamy miauleństwo... Pomocy.

14.08.07, 14:31
Moje Szczęście usłyszało miauczenie spod maski czyjegoś auta. Po
dłuższym użeraniu z wyjątkowo chamskimi właścicielami i policją,
wreszcie maskę otwarto i tak oto... trafiło do nas bure i
prześliczne miauleństwo.
I teraz tak: ludzie, ratunku. Nigdy nie miałam (nie miauam) dzikiego
kotka. Siedzi za szafką, czasem poćwierkuje, mlekiem się nie
zainteresował. Ale to przejdzie, wiem, musi mu minąć stres. A jak
już minie, to co? Weterynarz, szczepienie, te rzeczy? Czym karmić?
posłałam moje Szczęście po whiskas junior. W ogóle, kto miał
dzikotka, niech coś poradzi...
Obserwuj wątek
    • misia007 Re: Ale jaja!!! Mamy miauleństwo... Pomocy. 14.08.07, 14:50
      Gratuluje, to juz prawdziwa epidemia.Ciegle ktos sie dokaca, ze mna
      wlaczne.Owszem dzika byla Nina i to wsciekle.Siedziala pod kaloryferem i za kark
      ja stamtąd wyciagalam.Jadla, pila ale sie przez pare dni nie zalatwiala ze
      stresu.Wet dal jej cos rozkurczowego.Pewnie,ze do weta dobrze by bylo ale
      ostroznie z tym.Moja zdemolowala dokumentnie gabinet, latala doslownie po
      scianach.Lepiej z torby tylko łeb wysadzic i niech wet odrobaczy przynajmniej.A
      jedzonko dla juniorow, roznych firm i cżesto 3, 4 razy dziennie.Donos o
      postepach w socjalizacji malucha.A i mleko dla kotow, Nina bardzo lubila i nadal
      pije.
      • minerwamcg Re: Ale jaja!!! Mamy miauleństwo... Pomocy. 14.08.07, 14:59
        Mleko dla kociąt już mamy, poradziła mądra pani ze sklepu
        zoologicznego. Babycat royal canin też już mamy, na razie
        miauleństwo siedzi cichutko i spokojnie za szafką, a my chodzimy na
        palcach, żeby nie straszyć smile
        • nioma Re: Ale jaja!!! Mamy miauleństwo... Pomocy. 14.08.07, 15:20
          Przede wszystkim gratulacje z pwoodu posiadania takiego madrego
          Szczescia.
          Postaw koteckowi miseczki w poblizu miejsca gdzie sie schowal, na
          pewno sie skusi na cos dobrego, moja przyjaciolka karmila mini kotka
          sloiczkami gerbera dla niemowlat - bardzo lubil.
          a jak sie juz oswoi to daj mu jakies fajne zabaweczki
          pozdrawiam
          • misia007 Re: Ale jaja!!! Mamy miauleństwo... Pomocy. 14.08.07, 15:25
            Wlasnie, Nioma mi przypomniala.Najlepiej zlapac kontakt z maluchem przez
            zabawę.Jakas myszka na sznurku, ciagana mu przed nosem.Nie ma sily skusi sie w
            koncu i wylezie.
    • biljana Re: Ale jaja!!! Mamy miauleństwo... Pomocy. 14.08.07, 15:25
      Hhehe gratulacje dokoceniasmile
      podklejam pare przydatnych linków, może wyczytasz cos pomocnego, ale co ja
      doświadczoną kociarę będę uczyc!

      www.fundacjakot.pl/content/view/48/46/
      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=54568
      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=1062
      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=21415
      Poza tym idz z miałleństwem do weta: odrobaczy, odpchli, zaszczepi i powie czy
      macie kociego synka czy kocią córeczkęsmile))

      Jak nazwiecie miauleństwo? Ja jestem za Severusem wink))))

      Trzymam kciuki!
      • minerwamcg Re: Ale jaja!!! Mamy miauleństwo... Pomocy. 14.08.07, 15:49
        Dzięki Wszystkim za pomoc! Pewnie nieraz jeszcze będę pytać o kocie
        sprawy... Właśnie uświadomiłam sobie, że że zaszczyt wychowania
        miauleństwa na mądrego i dzielnego kota spada na nas! Zawsze
        dostawałam koty już wychowane...

        Severus to nie, nie jesteśmy snaperami smile Poza tym jeszcze nie
        wiemy, czy to kotek czy koteczka smile
    • oxygen100 Re: Ale jaja!!! Mamy miauleństwo... Pomocy. 14.08.07, 15:48
      lo matkosmile) super. Mialam takie wrzeszczace dwudniowesmile Dwa lata
      temusmile) Cyrk byl czysty ale warto bylo. Uroslo i teraz jest wielka
      damasmile tak jak dziewczyny mowilysmile ja mojej dawalam sloiczki gerbera
      (kurczak indyk) Coco przepada za nimi do dzissmile
    • minerwamcg Miauleństwo to kotka :))) 14.08.07, 23:22
      Kocię zaczęło się pienić. W pierwszej chwili myślałam, że w łazience
      znalazło jakiś proszek czy mydło, polizało i pluje. Potem okazało
      się, że to na poważnie. Indagowana telefonicznie wetka kazała
      natychmiast przyjść, więc kota w torbę, torbę w samochód, rzyć w
      troki... Na szczęście blisko było. Pan doktor kocię obejrzał,
      powiedział, że na pewno nie wściekłe smile, a pieni się bo ma
      zaburzenia jelitowe od robali. Dał lekarstwa na robale i powiedział,
      że... kocię nie je nie dlatego, że jest chore, tylko że nie umie. Za
      małe. Karmić strzykawką smile
      I jeszcze jedna rewelacja. Sewerus odpada z przyczyny zasadniczej smile
      Kocię jest bowiem kotką. Jedna Minerwa w domu już jest...
      • biljana Re: Miauleństwo to kotka :))) 14.08.07, 23:57
        minerwamcg napisała:

        > I jeszcze jedna rewelacja. Sewerus odpada z przyczyny zasadniczej smile
        > Kocię jest bowiem kotką. Jedna Minerwa w domu już jest...

        O jaka szkodasmile)))) Severus tak pasuje do maleńkiego, puchatego kociątka o
        wielkich oczach smile)))

        Powodzenia w opiece nad kocią. Troche zabawy was czeka...smile
    • minerwamcg No to już się możemy pochwalić :) 15.08.07, 00:06
      Tak wyglądamy:
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,800474,2,1.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,800475,2,2.html
      Snape chyba wolałby, żeby na jego cześć nazywano CZARNE koty smile))
      • nioma Re: No to już się możemy pochwalić :) 15.08.07, 00:09
        cudo najcudniejsze wrecz
      • marta.kunc Re: No to już się możemy pochwalić :) 15.08.07, 09:55
        slicznosci pieknosci slodyczy cudnesmile)))
        gratuluje i polecam oxy jako experta od dzikich maluszkowsmile
      • graz.ka Re: No to już się możemy pochwalić :) 15.08.07, 10:01
        Śliczności smile
        • misia007 Re: No to już się możemy pochwalić :) 15.08.07, 11:09
          No rzeczywiscie malutkie malenstwo.Jak idzie karmienie strzykawką??Uczylam
          swojego Rysia jeść, podając mu po trochu na palcu, lizal, lizal i zaskoczyl, ze
          ze spodeczka tez mozna.
      • asica74 Re: No to już się możemy pochwalić :) 15.08.07, 11:05
        Sliczny kiciussmile
      • minerwamcg Bardzo Duży Kot (jeszcze foto) 15.08.07, 11:18
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,800730,2,1.html
        Wyobraźcie sobie, że z tym karmieniem strzykawką to był pic na
        wodę smile)) Tudzież fotomontaż. Kocica doskonale umie jeść sama, ten
        whiskas junior, ktory jej daliśmy wczoraj zniknął jak sen jaki
        złoty. Zeżarła w nocy całe puszkowe (a raczej saszetkowe) i
        pochrupała trochę suchego. Skorzystała nawet z kuwety! Musimy ją
        tylko pilnować, żeby nie jadła piasku.
        • biljana Re: Bardzo Duży Kot (jeszcze foto) 15.08.07, 12:02
          ojej..kotusia jeszcze ma niebieskie oczy... Co wet mowil o jej wieku? Ile ma
          tygodni?
        • marta.kunc minerwa:) 15.08.07, 12:18
          ktos tu(nie wymieniam z imienia lecz ze szkockim nazwiskiembig_grin) mowil
          kiedys ze koty pakowe sa 'prawdziwe' i najbardziek kocie.
          no to ten ktos ma za swojesmile
          kotinka jest cudnasmile
          moze imie luna?
          albo lepiej tonks bo wyglada na charakterna kochajacasmile

          i czapki z glow i szacunek dla arthura ze sie o kiciule wyklocal.
          dobrze ze na was trafila.
          • marta.kunc Re: minerwa:) 15.08.07, 12:18
            paskowe a nie pakowe oczywisciesmile
        • annb Re: Bardzo Duży Kot (jeszcze foto) 15.08.07, 18:08
          slodziak smile
    • kosheen4 Re: Ale jaja!!! Mamy miauleństwo... Pomocy. 15.08.07, 12:59
      a możesz opowiedzieć szerzej o okolicznościach znalezienia kociej panienki pod
      maską?
      w dobie współczesnej, kiedy końcówka imienia niekoniecznie definiuje płeć, mam
      jedno skojarzenie: ZORRO ;-D
      • minerwamcg Re: Ale jaja!!! Mamy miauleństwo... Pomocy. 15.08.07, 19:57
        Wet mówił, że kociątko ma około pięciu tygodni. Oczy na zdjęciu wyszły
        niebieskie, w życiu są bardziej szare.
        Znalazł toto rzeczywiście Arthur, kiedy pod szpitalem na Solcu szukał miejsca do
        parkowania. Palec Boży i przeznaczenie, bo zwykle parkuje gdzie indziej.
        Usłyszał miauczenie spod maski granatowego renault, znalazł za wycieraczką tegoż
        dwie kartki, że pod maską jest kot (już się nim zainteresowała lekarka ze
        szpitala). Okazało się, że kotek spędził tam całą noc sad W szparze pod maską
        zobaczył ogon, więc wpełzł pod auto, żeby zobaczyć, czy się kotka nie da
        wyjąć/wywabić. Dopiero teraz raczyła się zainteresować babka z domu naprzeciwko,
        jak się okazało matka właściciela. Przyleciał z nią strasznie pyskujący
        piętnastolatek, zrobiła się awantura, bo ci cholerni mugole nie chcieli słyszeć
        o żadnym kocie, trzęśli się tylko o swój p.. samochód. Arthur wezwał policję i
        mnie smile)), policja sprowadziła właściciela z kluczykami, otworzył maskę. Jak
        wyjmowałam kotka, mugol jeszcze narobił wrzasku, że mu przerwę kabel, więc mu
        powiedziałam, gdzie mam jego kabel, i że kotka zabieram do domu (co pani doktor
        z Solca przyjęła z uznaniem, sama ma kilka takich). Matce tych cholernych mugoli
        chyba zrobiło się głupio, bo nawet przeprosiła, oni sami oczywiście nie raczyli.
        • kosheen4 Re: Ale jaja!!! Mamy miauleństwo... Pomocy. 16.08.07, 13:05
          pięęęęęękne smile
          bardzo ładny gest - u mnie wprawdzie nie kociejstwo ale psiejstwo też było
          znajdowane, mój kajtoszek przeżył piękne 14 lat z nami po znalezieniu w wieku
          2-3 miesięcy na terenie podstawówki, a obecna suka-picza-tusia-funia
          (miniaturowy młot na koty niestety) też jest znajducha.
          no to czekają was rozkosze wychowania malucha - to zupełnie inaczej niż z trochę
          większym kociejkiem. my mocno zdziwiliśmy się, kiedy nagle szczeniak stracił
          zęby mleczne smile))

          nawiasem mówiąc, nie mogę się powstrzymać od puszczenia perskiego oka, bo
          przypomniała mi się pewna zażarta dyskusja na temat tego co należy zrobić, jak
          widzi się dziecko w aucie. jak się okazuje, bywają okoliczności w których teoria
          nie współgra z praktyką, na przykład (kocie ale jednak) dziecko wmanewrowane pod
          maskę smile

          dołączam się do wyrazów uznania. oby więcej takich osób.
          • minerwamcg Epidemia? Sprawdzajcie auta, zanim ruszycie... 16.08.07, 20:40
            No ba, dziecko ma rodziców, a ta biedna kicia nie miała nikogo... i
            do tego przesiedziała całą noc (!) pod maską. Łaska Boska, że koty
            mają twarde życie... Była nieopisanie brudna. Chciałam jej
            oszczędzić stresu, więc ją umyłam po kawałku mokrą ligniną, jeszcze
            teraz ją po trosze domywam.
            A w ogóle to ja nie z tym. Jest inny problem: w sklepie
            zoologicznym, gdzie kupowałam różności dla kici dowiedziałam się, że
            jest jakaś epidemia kotów w samochodach - przedwczoraj był tam
            facet, który wyciągnął kotka (też małego) znad rury wydechowej. Nie
            wiem, czemu kocięta tak sobie upodobały samochody, ale na wszelki
            wypadek zanim ruszycie, sprawdzajcie, czy Wam coś nie miauczy...
    • oxygen100 Re: Ale jaja!!! Mamy miauleństwo... Pomocy. 15.08.07, 22:37
      kotecka przecudnasmile)
      no tak wlasnie myslalam ze w tym wieku to kotek raczej juz umie sam
      jescsmile jak jeszcze korzysta z kuwety to luz blussmile nasza Coco nijak
      nie potrafila wymyslec do czego sluzy kuweta i myslala ze do zabawy
      ewentualnie do spaniasmile nauczyla sie gdy powachala zwirek z kuwety
      Bipi.
      Fajnie ze udalo sie uratowac kotkasmile
    • minerwamcg no to idziemy jutro na zakupy :) 16.08.07, 00:44
      Niska kuweta, łopatka (chcę, żeby miała swoją a Huncwoty swoją),
      futrzane myszki. Mleko specjalne dla kociąt jeszcze jest. Słoiczek
      Gerbera, pan wet też polecał.

      Słuchajcie, czy można miauleństwu, jak dużemu kotu, zostawić w
      miseczce suche na cały dzień, żeby sobie jadło ile chce? Nie przeje
      się? Nasza Miaupa Gryzelda Tygrysia Tonks (jesteśmy na etapie
      czterech imion na dzień) sprawia wrażenie, jakby chciała torbę
      BabyCata pochłonąć na jedno posiedzenie razem z plastikiem...
      • oxygen100 Re: no to idziemy jutro na zakupy :) 16.08.07, 07:06
        wiesz to zalezy jak bardzo zarłoczny jest kotek. Jesli je rozsadnie
        spokojnie mozna mu zapewnic dostep do jedzenia ad libitum.
        Ale
        Tak wlasnei zrobilam z Coco i to byl blad. Gowniara (tez wlasnie
        miala wtedy ok 4-5 tygodni) jak sie rozsmakowala w doroslym jedzeniu
        a nie mleku dla oseskow, jadla do rozpuku a potem rzygala,
        ewidentnie z przejedzenia bo ile moznasmile
        Niestety dostala tez biegunki z powodu tego przejedzenia i musiala
        dostawac nifuroksazyd przez 2 tygodnie i karme intestinal, ktora
        trzeba bylo dozowac w malych porcjach, co i tak powodowalo ze
        jedzenie znikalo natychmiast.
        Wiec
        jesli kotek jest baaaardzo zarloczny (Coculek na dzwiek wysypywania
        karmy do miski natychmiast byla na posterunku i wyjadala wszystko)
        lepiej takiego rozwiazania nie stosowac bo biegunka. jesli kotek
        jest rozsadny i je normalnie mozna spokojnie karme zostawic i wode
        • minerwamcg Re: no to idziemy jutro na zakupy :) 16.08.07, 20:11
          Dzięki za wszystkie rady,jesteście nieocenione. Ja też na chłopski
          rozum sądziłam, że takie wygłodzone miauleństwo może mieć skłonności
          do "odkurzania" misek i wolałam się upewnić. Koteczka jest na moje
          oko dość rozsądna, "mokre" (daję jej trzy razy dziennie po troszce)
          zmiata na raz albo w dwóch ratach, suche chyba jej mniej smakuje,
          ale je, z tym, że nie zjada do końca. Skubnie parę granulek, idzie
          się pobawić albo pospać, potem znowu parę zje. Tak że chyba sobie
          dawkuje.
          Cieszy mnie jej zamiłowanie do porządku, kuwetę odwiedza często i
          chętnie, tfu tfu odpukać nigdy nie zdarzyła się jej katastrofa.
          Chyba ją bawi grzebanie się w piasku.
          Pomału zaczyna reagować na głos. Na "kici, kici" nadstawia uszu smile
          • marta.kunc Re: no to idziemy jutro na zakupy :) 16.08.07, 21:39
            minerwa bo ona sie was uczysmile
            to jak z malutkim dzieckiem ludzkimsmile
            ja tangisia tez przygarnelam jak byl takim berbeciem, musialam go
            poic strzykawka.
            bedziecie miec z nia kupe radosci i jeszcze wiecej rozczulenia.
            z zazdroscia pozdrawiam i przekazuje glaski dla tonks(mozesmile)
            musicie jej nadac takie imie zeby sie z fredem i georgem zgadala -
            to imie to bedzie taki dobry jinxsmile
            • biljana Re: no to idziemy jutro na zakupy :) 16.08.07, 21:44
              marta.kunc napisała:

              > z zazdroscia pozdrawiam i przekazuje glaski dla tonks(mozesmile)
              > musicie jej nadac takie imie zeby sie z fredem i georgem zgadala -
              > to imie to bedzie taki dobry jinxsmile


              zgadzam się z martąsmile Uważam, że Tonks pasuje. I daje duze mozliwosci
              zdrobnieniowe. a poza tym w rodzinie czarodziejow nie moze byc przeciez kota
              mugola wink

              Z opisu minerwy wynika, ze kocia adaptuje sie bardzo dobrze. Ładnie je - wcale
              nie jest bardzo zarloczna. Ciekawe co bedzie jak chlopaki wroca smile
      • annb Re: no to idziemy jutro na zakupy :) 16.08.07, 08:46
        to moze skoro taka zarloczna -zostawiac jej minimum ktore jest
        niezbedne do przezycia/sugeryjac sie wskazowkami producenta, nie
        tesknymi oczami kota

        Bo jesli zakosztowala juz glodu pod maska to bedzie jesc do
        pekniecia albo do malego mietowego oplatka wink
        • oxygen100 Re: no to idziemy jutro na zakupy :) 16.08.07, 11:14
          litoscismile) z tym oplatkiemtongue_out
          Coculek nie zaznal glodu i jest strasznie zarloczny
          zal za dupe sciska jak ta kocina chce miesa czy innych kocich
          przysmakow a nie mozna bo musi byc na diecie
    • minerwamcg Panna Kota przesyła pozdrowienia :) 17.08.07, 15:20
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,806244,2,2.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,806243,2,1.html
      • biljana Re: Panna Kota przesyła pozdrowienia :) 17.08.07, 15:39
        piękna... mozna ją schrupac na miejscu.. slodkoscismile
        A Panna Kota jakies poczatki imienia to juz posiada? smile
        • minerwamcg Re: Panna Kota przesyła pozdrowienia :) 17.08.07, 15:45
          Wciąż jesteśmy na etapie trzech propozycji dziennie, ostatnia to
          właśnie Panna Kotta smile
          • biljana Re: Panna Kota przesyła pozdrowienia :) 17.08.07, 15:49
            Panna Kotta... mniam...apetyczniesmile w sam raz dla takiej chodzacej słodyczysmile
            • juven74 Re: Panna Kota przesyła pozdrowienia :) 18.08.07, 17:26
              Śliczne kociątko. Widzę, że czuje się już jak u siebie w domu. Każde imię będzie
              dobre bo i tak będziecie pewnie wołać na nią zdrobnieniami.
              Czy ja dobrze zrozumiałam, że w domu są jeszcze inne koty?
              Jeśli tak to jak zareagowały?
              • minerwamcg Re: Panna Kota przesyła pozdrowienia :) 18.08.07, 21:13
                Koty Huncwoty są na wakacjach na wsi smile Mieszkają na letniakach z
                teściami i wiodą sielski żywot karmiony ekologicznymi myszami. Wrócą
                w listopadzie... Kitka Rozwielitka (to jej ostatnie imię)
                najprawdopodobniej zamieszka wtedy piętro niżej, u rodziców mojego
                Szczęścia. Niedawno, jak pisałam, odszedł za Tęczowy Most ich Buras -
                a miejsce w sercu na zwierzęta znajdzie się u nich zawsze. Obecnie
                na wsi mieszkają z nimi dwa psy (plus jeden dochodzący od sąsiadów)
                i trzy koty (plus dwa dochodzące).
      • m_orsetti Absolutne cudo:) 18.08.07, 19:12
        Serdeczności dla Kottysmile))

        Monika
    • bubcia75 Re: Ale jaja!!! Mamy miauleństwo... Pomocy. 18.08.07, 21:47
      Ale fajna kicia!
      Miała szczęście, że ją znaleźki w porę. Kotka znajomego straciła
      życie pod maską. Nie zauważył jej i ruszył. Zorientował się, jak
      było już za późno, musiała biedna cierpieć.

      A co do kici, koniecznie machaj jej przed nosem jakąś myszką na
      sznurku czy na wędce piórkiem, itp. Ja mam właśnie tymczasowo 3
      miesięcznego kotka, jak do mnie trafił to był podobnej wielkości co
      ona. Strasznie się bał, fuczał. Oswoiłam go poprzez zabawę i
      głaskanie na siłęsmile Łapałam małego, najpierw mi uciekał wokół łóżka,
      po parunastu okrążeniach się zwykle poddawałsmile Wtedy go brałam,
      owijałam w mięciutką poszewkę po kołdrze, robiłam taki becik-
      tłumoczek, że wystawała tylko główka. Tuliłam kocię do piersi i
      głaskałam. Po chwili rozlegało się rozanielone mruczando, mały był
      zachwycony mizianiem. Jak go puszczałam po pokoju, to znowu się
      bał...Po tygodniu jednak oswoił się i sam przychodził na mizianki.
      Metoda oswajania "na tłumoczek" sprawdza się też w oswajaniu trochę
      starszych dziczków.
      Trzymajcie sięsmile
      A tu jest mój "tymczasik" Miluś:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,67312366.html
      • bubcia75 Re: Ale jaja!!! Mamy miauleństwo... Pomocy. 18.08.07, 21:51
        aha, dodam, że poleciłabym Ci z mokrej karmy zamiast whiskasa
        juniorka, który jest rzadki i zawiera mało mięsa puszki Animonda
        Carny Kitten. U mnie w mieście puszka 200 g. kosztuje 3,20 zł, to w
        sumie jak dwie saszetki whiskasa. Jest to jednak o wiele bardziej
        wartościowa karma, zawiera prawie 100% mięska, podczas gdy whiskas
        tylko kilka procent. Animondy kotek zje mniej, bo jest gęstsza i
        pożywniejsza.
        • minerwamcg Re: Ale jaja!!! Mamy miauleństwo... Pomocy. 18.08.07, 22:46
          Poszukam, dzięki za info smile
          Kicia na mizianie jeszcze nie przychodzi, ale pozwala się brać na
          ręce. Miziana prześlicznie mruczy. Przed chwilą myła się siedząc mi
          na kolanach - więc taki całkiem dzikotek już nie jest smile Jeszcze na
          długie godziny kryje się po kątach (nic trudnego, jest taka maleńka,
          że wszędzie się zmieści), ale jak się ją znajdzie i weźmie, nie
          ucieka. Staram się dużo z nią bawić, głaskać, gadać do niej - zależy
          mi, żeby wyrosła na miziatego, towarzyskiego kota.
    • minerwamcg Miauleństwo się nazywa :) 19.08.07, 22:22
      Zdecydowaliśmy się na imię dla kici. Potterowskie, łatwe do
      wymówienia, charakterystyczne... i możliwe do zaakceptowania dla
      teściów, bo prawdopodobnie do nich trafi.

      Hermiona.

      Bo naprawdę jest to bardzo mądra kicia smile)))
      • biljana Re: Miauleństwo się nazywa :) 19.08.07, 23:00
        minerwamcg napisała:


        > Hermiona.
        >
        > Bo naprawdę jest to bardzo mądra kicia smile)))

        pogłaszcz małą Hermionke ode mniesmile
        na fajne imie sie zdecydowaliscie.
        • marta.kunc Re: Miauleństwo się nazywa :) 20.08.07, 09:53
          supersmile
          glaski dla malejsmile
          • misia007 Re: Miauleństwo się nazywa :) 20.08.07, 12:07
            Witaj Hermiono, pozdrowienia od mojej czworki.
      • kosheen4 Re: Miauleństwo się nazywa :) 21.08.07, 09:41
        pięknie
        nie oddawaj Hermiony
        ustawi sobie rasę białostocką smile
        żądam zdjęć!
        ja macie czas, łapcie ją codziennie w podobnej pozycji, na przykład na kolanach
        potem da się z tego zrobić fajną animację jak rośnie
        • minerwamcg Re: Miauleństwo się nazywa :) 21.08.07, 11:29
          > ja macie czas, łapcie ją codziennie w podobnej pozycji, na
          przykład na kolanach
          > potem da się z tego zrobić fajną animację jak rośnie

          O, świetny pomysł. Ja w ogóle mam wrażenie, że kitka już urosła smile
          No, wszerz na pewno, bo już nie jest taka zabiedzona smile)) Futerko
          się jej wygładziło - w ogóle, odkąd jest porządnie karmiona, wygląda
          lepiej.
          • kosheen4 jest taki banalny program 21.08.07, 13:40
            którego nazwy niestety nie pamiętam smile
            ale po prostu wrzuca się do niego zdjęcia, można także dodać dźwięk, i on sam to
            wszystko zlepia
            kiedyś robiliśmy tymże "animacje" a'la monty python (opadająca szczęka itp.),
            przypomnę sobie nazwę i dam znać
            • minerwamcg Re: jest taki banalny program 22.08.07, 14:24
              dzięki, to może być świetna zabawa smile Taki szybkorosnący kot smile
    • minerwamcg Kocia fotka 21.08.07, 11:34
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,813834,2,1.html
      Zdjęcie zrobione wczoraj. Hermiona definitywnie przestała być kotem
      jednopoziomowym.
      • misia007 Re: Kocia fotka 21.08.07, 11:43
        I czas był ku temu najwyższy.W koncu jest kotem.
        • nastja Re: Kocia fotka 21.08.07, 13:32
          przepiękna kiciasmile i ma taki zadziorny pyszczekbig_grin myślę że będziesz
          miała z niej wiele radoścismile pozdrowienia i głaski
          • juven74 Re: Kocia fotka 21.08.07, 14:04
            Miauleństwo jest ślicznie puchate i kosmate.Jak sądzę śpi w łóżkusmile
            Pozdrawiam
            • minerwamcg Re: Kocia fotka 21.08.07, 15:13
              > Miauleństwo jest ślicznie puchate i kosmate.Jak sądzę śpi w łóżkusmile

              No właśnie nie, niestety sad Zachowała jeszcze cechy kota
              jaskiniowego - za nic nie zaśnie przy ludziach. Na noc chowa się pod
              biurko albo pod szafę, poleżeć w plamie słońca i po prostu sobie
              poleniuchować zdarzyło jej się tylko raz. Od wyciągniętej dłoni
              czasem ucieka, ale już bez obłędu w oczach. Oswaja się, daje się
              miziać - ale wciąż ma zwyczaj zaszywania się po kątach. To chyba
              skutki trudnego kociństwa... ale cały czas się oswaja.
    • minerwamcg Kota rośnie! 25.08.07, 10:49
      Dziewczyny, wiem, że nudzę Was okropnie, ale to jest takie
      cudowne... patrzymy na naszą Hermionkę i mamy z tego mnóstwo frajdy.
      Jest już chyba o połowę większa od tego zabiedzonego miauleństwa
      spod maski. Zaokrągliła się ładnie, zresztą je aż się jej trzęsą
      uszy, i to dosłownie! Futerko jej błyszczy, pogoiły się strupy,
      wyczesała z siebie (no, dobra, troszkę jej pomogłam) trupy wytrutych
      pcheł. Codziennie zdobywa jakąś nową umiejętność - ostatniej nocy
      nie schowała się pod fotel, tylko spała na nim, tuż koło naszego
      łóżka. A rano łaziła po nas, zupełnie jak Fred i George smile Potrafi
      już pięknie wskoczyć na kanapę, a jak zeskakuje, to lekko i z
      wdziękiem, bez tego skądinąd rozczulającego "plask!".
      Socjalizuje się - kiedy byli u nas goście, wszyscy co do jednego
      miłośnicy kotów, pozwoliła się miziać i bawiła się z każdym. Chociaż
      czasem jeszcze kryła się pod fotelem. Na "kici, kici" odwraca łebek
      i patrzy na mówiącego, czasem daje głos. Już nie ćwierka
      krótkimi "miauk! miauk!", tylko miauczy cicho a przeciągle, jak duża
      kotka. Jejku jej. Jesteśmy kompletnie rozpłynięci smile))
      • barba50 Re: Kota rośnie! 25.08.07, 11:09
        Wcale nas nie nudzisz! My czekamy na takie wieści! I rozumiemy, że jesteście
        "kompletnie rozpłynięci"smile))
        Głaski i mizianki dla Hermionki i pozostałych futrzaków!
      • biljana Re: Kota rośnie! 25.08.07, 11:53
        Alez Minerwa! Jakie nudziszsmile Pisz, pisz o Hermionie jak najwiecejsmile) Lubimy
        takie kocie opowiesci. I stanowczo domagamy sie zdjec! smile
        A tak poza tym, to cos czuje, ze trudno sie wam bedzie z nia rozstacsmile))
      • minerwamcg Kotka żarłoczka 25.08.07, 15:45
        Czy sześciotygodniowe kocię powinno zjadać dziennie saszetkę karmy -
        biorąc pod uwagę, że dostaje jeszcze suche Babycat i tłuste mleko
        (modyfikowane specjalnie dla kociąt)?
        Mała jest zdrowa, bawi się, ma się świetnie - ale brzuszek się jej
        zrobił całkiem kulisty smile Nie chciałabym jej utuczyć, ale jak je,
        mam wrażenie, że kiedyś pożre wszystko razem z miską.
        • biljana Re: Kotka żarłoczka 25.08.07, 17:06
          Kurcze, Minerwa, mam wrazenie, ze ona je troche ...hm... za duzo. Konsultowałas
          z wetem te ilosc?
          Teraz ona rosnie, wiec niech je. Ale musisz uwazac, zeby na przyszlosc jej nie
          utuczyc jak ja utuczylam Maje. Maja tez od malego byla strasznie zarloczna, bo
          miala traume po kocinstwie w piwnicy, gdzie chyba glodowala. I ona biedna potem
          myslala, ze musi najesc sie na zapas, bo nie wiadmomo kiedy jedzenie znowu
          bedzie. I niestety obecnie osiagnela ksztalt kuli a mi bardzo trudno ja
          odchudzic. Tak wiec, bedziesz musiala uwazac, jak juz urosnie, bo wyhodujesz
          KOta Żarłacza wink
          • minerwamcg Re: Kotka żarłoczka 25.08.07, 20:24
            Tak, myślę, że trzeba jej będzie trochę ograniczyć dostawy smile Na
            szczęście suche BabyCat lubi umiarkowanie - więc je tylko kiedy jest
            głodna. I zawsze jej trochę zostaje w misce.
            Aha, i w drugą stronę też funkcjonuje jak mała fabryka - można by ją
            hodować na nawóz smile Więc chyba po prostu ma dobry spust i szybką
            przemianę materii. Rośnie w każdym razie błyskawicznie.
      • kena1 Re: Kota rośnie! 25.08.07, 16:44
        Minerwa, nie nudzisz, tylko poprawiasz humor smile Najchętniej tylko takie wątki
        bym czytała. Masz więcej zdjęć miauleństwa? A najchętniej jakiś filmik z małym
        futrzakiem bym obejrzała tongue_out
        • juven74 Re: Kota rośnie! 25.08.07, 17:38
          Chętnie pooglądam fotki miauleństwa tudzież filmik z nim.O zanudzaniu nie może
          być mowy.
          Ja też miałam taką dzikuskę (obecnie 2-letnia Krecia), która wszystkiego się
          bała i potrafiła na raz zjeść wszystko co jej się dało do miski. Potem się
          nauczyła, że jak nie zje wszystkiego na raz to jedzenie nie zniknie.Teraz jest
          śliczną, proporcjonalnie zbudowaną koteczką bardzo lubiącą mizianie i spanie w
          łóżku. Więc myślę, że wszystko jest kwestią czasu a ta biedna kocinka wiele już
          przeżyła i musi dojść do siebie.
          Uściski dla Hermionki!Też podejrzewam, że nie będziecie chcieli się z nią
          rozstać nawet jeśli ma się przenieść tylko na inne piętro.Czekam na dalsze wieści:o)
    • minerwamcg Hermiona już NIE mieści się na dłoni :) Nowe fotki 25.08.07, 21:00
      Nawet na dość sporej dłoni Arthura... Chcieliśmy jej zrobić takie
      zdjęcie jak przed tygodniem - nie dało się!
      Więc publikuję kilka innych, z ostatnich dni.

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,823302,2,1.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,823303,2,2.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,823304,2,3.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,823305,2,4.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,823306,2,5.html
    • minerwamcg Tygryzoń :)))))))) 29.08.07, 11:39
      Hermionka odkryła z satysfakcją, że ma zęby! I to jakie... nie powstydziłby się
      co mniejszy wampirek. Gryzie nas we wszystkie czterdzieści palców, starannie
      wyszukując miejsca miększe i bardziej wrażliwe smile Z jednej strony trudno w
      sierpniu chodzić po domu w rękawiczkach i skarpetkach, z drugiej - przecież jej
      to chyba przejdzie?! smile))
      • marta.kunc Re: Tygryzoń :)))))))) 29.08.07, 11:45
        przejdzie przejdzesmile
        ale co nadgryzie to jej.
        slodka jest i cudnasmile
      • biljana Re: Tygryzoń :)))))))) 29.08.07, 11:52
        Jak chłopaki wrócą, to was oleje i będą się gryzły we trójkę wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka