gacusia1
20.08.08, 04:07
Od ponad tygodnia w malym podstaweczku mam listki fiolka,co by
korzenie puscily. No i tak codziennie dziwilam sie,ze woda tak
szybko paruje,no ale dolewalam i juz. Az dzis rano,wchodze do kuchni
a tam moj Buddy(starszy) siedzi na szafce i chlepce wode z
fiolkowego spodeczka.Nie,nie,moje drogie panie....nie zapomnialam o
wodzie w kocich miskach.On po prostu uwielbia pic z dziwnych
miejsc,jak np. z zamoczonych garow w zlewie(fujjjj!!!!) albo z kibla
(rzyg!).Na szczescie domownicy,lacznie z najmlodszym nauczeni
spuszczac deski klozetowe.W poprzednim domu,gdzie za wode nie
placilismy,zostawialam cieknacy kran.