kotapsota 21.02.09, 21:41 Wczoraj wyniki krwi kici Misi wykazały cukrzycę. Mam podawać insulinę 2 razy dziennie i karmę dla cukrzyków. Wszelkie rady mile widziane. Pozdrawiam Joanna z Misiami Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
macarthur Re: Misia ma cukrzycę :/ 21.02.09, 21:51 cukrzyca to dla mnie czarna magia,mogę tylko wspólczuć Odpowiedz Link
salimis Re: Misia ma cukrzycę :/ 21.02.09, 22:01 Na miau jest wątek na ten temat,może się tobie przyda forum.miau.pl/viewtopic.php?t=56417&postdays=0&postorder=asc&start=0 Odpowiedz Link
barba50 Re: Misia ma cukrzycę :/ 21.02.09, 22:09 Też nie mam żadnych doświadczeń z kocią cukrzycą i jedyne co mogę podpowiedzieć to to byś zajrzała na forum miau na wątek cukrzycowy. Bo co innego rozmawiać o codziennych radościach i troskach, tutaj na Zakątku, a co innego służyć fachową pomocą, radą. Tam spotkasz takich samych właścicieli kotów z tym samym problemem, będziesz mogła o wszystko zapytać, na pewno nie zostawią Cię samej. Dodadzą Ci wiary, że będzie dobrze, posłużą swoim doświadczeniem. Namawiam gorąco i wierzę, że będzie dobrze. (opiekowałam się przez kilka lat teściową z cukrzycą, trochę wiem jak ta choroba wygląda, ale wiem też, że przy mądrym lekarzu, odpowiedniej diecie i regularnie przyjmowanych lekach można z nią żyć) Odpowiedz Link
macarthur Re: Misia ma cukrzycę :/ 21.02.09, 22:17 jedyne co mi przyszlo do glowy to ze badania cukrzycowe u ludzi sa często pomylkowe, więc jeśli to pojedyncze badanie może warto je powtórzyć Odpowiedz Link
kotapsota Re: Misia ma cukrzycę :/ 21.02.09, 22:35 Dziękuję bardzo za tak szybką reakcję Dodam tylko,że Misia nie jest kotem grubym i nie ruszającym się z kanapy (dlatego ta diagnoza mnie powaliła), jest chudziutka. Na razie nie mam siły nic pisać. Jeszce raz dziękuję. Pozdrawiam Odpowiedz Link
paulina.galli Re: Misia ma cukrzycę :/ 21.02.09, 22:36 Ja na cukrzycy tez sie nie znam ale pamietam kiedys audycje radiowa z dr. Dorota Suminską ktora opowiadala o tym ze wielu weterynarzy (głównie tych młodych i bez doswiadczenia ale nie tylko!) popełnia błąd diagnozujac cukrzyce u kota tylko na podstawie wysokosci cukru we krwi. Chodzilo o to ze kotu w stresie strasznie "skacze" cukier i mozna to błednie zinterpretowac jako cukrzyce. Nie wiem co prawda czy nalezy jakos inaczej pobrac te krew (bezstresowo?)czy moze sa inne badania na te chorobe - ale moze zasiegnij opini jak to jest z tymi wynikami. jesli jednak to faktycznie cukrzyca - to tez sie nie zalamuj - akurat z ta choroba mozna zyć. (i pisze tu i o ludziach jak i u kotach ) Odpowiedz Link
lu221 Re: Misia ma cukrzycę :/ 22.02.09, 11:06 Dokladnie tak, podpisuje sie pod tym 4 konczynami. Powtorzyc badanie i najlepiej jakby wet przyjechal do Was po krew. Co by kot schizy nie mial znowu. Odpowiedz Link
kotapsota Re: Misia ma cukrzycę :/ 22.02.09, 13:20 Opowiem, dlaczego doszło do badania krwi. Na jesieni Misia zaczęła gubić futerko na łapkach od "kolan" w dół i na brzuchalku. Nie stało się to nagle, tylko stopniowo jej się przerzedzało, a ponieważ jest cała czarna, to szybko rzuciło się w oko. Myślałam,że to może reakcja stresowa na młodego koteczka, którego przygarnęłam , bo się błąkał pod sklepem. Dla koteczka znalazłam domek, Misia uspokoiła się, zaczęła więcej jeść, ale sierść nie poprawiała się. W grudniu zaniosłam ja do weta. Wet poradził kropelki wita-wet. Podawałam regularnie-po miesiącu sierść na "plecach" znacznie się poprawiła, błyszczała itd, a na łapeczkach dalej te dziury. Po miesiącu stosowania, zaniosłam Misię znowu do weta. Wetka powiedziała, że nie wie, co jej jest i trzeba zrobić badanie krwi, bo może ma chore nerki lub wątrobę.Niestety, pora była popołudniowa i wet powiedziała,że zaraz kończy pracę i nie zdąży zrobić badania krwi.Biedna Misia ze stresu zsikała się do torby. Przez parę ostatnich dni zauważyłam,że Misia pije bardzo duże ilości wody. No i siusiała mi na moje łózko. Dwa dni temu rano zaniosłam Misie na czczo na to badanie i powiedziałam o tym pragnieniu.To jest straszne-przywiązują tylną łapkę do stołu sznurkiem. Na dodatek, okropnie krwawiła po wyjęciu igły i wetka obwiązała opatrunek plastrem i powiedziała,że do wieczora powinna być z tym opatrunkiem. Wróciłyśmy do domu Po 2 godzinach zadzwoniłam i zapytałam, jak wyniki. No i okazało się, że jest cukrzyca. I że trzeba znowu dziś iść i pokażą nam, jak podawać insulinę. I drugi raz w tym samym dniu biedna Misia wedrowała do weta. Ona rozdzierająco miauczy. Jak przechodziłam obok jednej chatki, to słyszę-krzyczy jakaś kobiecina do kogoś: "Jakiś kot miauczy, może to twój!?". To ja pospieszyłam kroku, bo jeszcze brakuje, abym udowadniała,że kot mój jestNo i od wczoraj podaje te insulinę. Musze nabrać wprawy bo pierwsze próby-to tylko film nakręcić. Trzeba wziąć fałd skóry i podskórnie wbic igiełkę, wstrzyknąć i już. Kota podobno to nic nie boli. No to do dzieła! Kota jadła akurat ser, to ja za fałd skóry i wbiłam igiełkę. Tak pomysłowo,że igiełka została w kocie, a strzykawka u mnie. Kot dalej jadł ser, jak gdyby nigdy nic. To napełniłam znowu odpowiednia działkę i fałd skóry do góry i wbiłam igiełkę-tak mocno,że cała insulina wytrysnęła z drugiej strony skóry. Kota nic nie zauważyła. Wieczorem i dziś rano już trochę lepiej było.Pytałam się wetki-skąd ta cukrzyca, skoro ona chuda taka (kotka znaczy) i nie objadająca się. Okazuje się,że to genetyczna cukrzyca. No i trzeba chrupki dla cukrzyków. Dziękuję za wszelkie rady. Pozdrawiam Joanna z Misiem tygryskiem i słodką Misią Odpowiedz Link
mary4 Re: Misia ma cukrzycę :/ 22.02.09, 15:51 Nie mam doswiadczenie z tą chorobą u kotów a jedynie u ludzi, (mama, i bliska ciocia) trzymajcie sie ciepło, myślami jestem z Wami Odpowiedz Link
kromisia Re: Misia ma cukrzycę :/ 22.02.09, 18:54 oj, nie wiedzialam, ze koty moga miec cukrzyce Trzymajcie sie dzielnie. Pozdrawiamy Odpowiedz Link
macarthur Re: Misia ma cukrzycę :/ 22.02.09, 23:28 biorąc pod uwagę karmę dla kotów to rzeczywiście chyba nie powinno się zadrzać Odpowiedz Link
kotapsota Re: Misia ma cukrzycę :/ 23.02.09, 07:09 A jednak koty tez mogą mieć cukrzycę, tak jak ludzie. Znalazłam fajną stronkę: www.veterynaria.pl/articles.php?id=59 Dziękuję za wsparcie. Pozdrawiam z kocioastymi Odpowiedz Link
jarka63 Re: Misia ma cukrzycę :/ 23.02.09, 12:42 kotapsota napisała: Dwa dni temu rano zaniosłam Misie na czczo na to badanie i > powiedziałam o tym pragnieniu.To jest straszne-przywiązują tylną łapkę do stołu > sznurkiem. A co to za wet co sznurkiem łapkę przywiązuje do stołu, jesli można wiedzieć? Własnie mam na świeżo przerobione pobieranie krwi od Kai,wszystko przebiegło tak szybko i sprawnie, że nawet nie zdążyła miauknąć. Odpowiedz Link
wladziac Re: Misia ma cukrzycę :/ 23.02.09, 17:52 jak się Misia czuje?a Ty jak dajesz radę z tym podawaniem insuliny? to bardzo trudny okres ale mam nadzieję że wszystko będzie dobrze czego szczerze życzę,ucałuj Misiunię i przytul odemnie,trzymam kciuki za Was i pozdrawiam Odpowiedz Link
paulina.galli Re: Misia ma cukrzycę :/ 23.02.09, 18:23 No własnie ... ja tez pierwszy raz sie spotykam z prztywiazywaniem łapy kota sznurkiem do stołu..... tak sie pobiera krew na badania cukrzycy???? Odpowiedz Link
kotapsota Re: Misia ma cukrzycę :/ 23.02.09, 19:07 Dziękuję za wsparcie. Nie wiem, jak z tym pobieraniem krwi, ale ten sznurek jest przyczepiony do stołu na stałe, to myślałam,że to "normalne". Zresztą i tak nie miałam nastroju do rozmyślań w takiej sytuacji. Misia mocno krwawiła, wacik nie wystarczał, to wetka wacik obwiązała plastrem. Jak poszłam wieczorem z kotą, aby mi pokazali jak z ta insuliną, to nie zdjęła, a ja z tego wszystkiego też zapomniałam. Jak już byłyśmy w domu, to patrzę-a łapeczka cała po pazurki spuchnięta pod tym plastrem. Byłam wściekła na siebie,że zapomniałam i dawaj latać za kotą, zawinęłam ją ciasno w sweter i ledwo rozcięłam ten plastrowy opatrunek. Insulinę trudno mi podawać, bo Misia nie daje się wziąć na kolana, i muszę to robić podstępem np. przy jedzeniu jej ulubionego białego twarogu. Niestety, przed chwila mi zwiała. Na dodatek nie ma w aptekach tych strzykawek insulinówek, które polecają na stronie, która tu Ktoś z Was podał i które są najlepsze dla kota. Prawdę mówiąc, jestem przerażona, jak to ma być do końca życia.Dlatego bardzo dziękuję za wszelkie słowa wsparcia Pozdrawiam Odpowiedz Link
paulina.galli Re: Misia ma cukrzycę :/ 23.02.09, 19:14 A mi sie ten wet nie podoba Felus miał przez 2 tyg wenflonw łapince , który tez musiał byc dosyc mozno obwiazany plastrem (zeby kot nie wyrwał go) i wetka za kazdym razem bardzo uwazala zeby jednak było mocno ale na tyle ze zadne opuchniecia nie wchodziły w gre. Za kazdym razem (codziennie plater był mnieniany) zawsze pare razy sprawdzała czy jednak jest przepływ krwi i plaster nie jest za ciasny ( Odpowiedz Link
kromisia Re: Misia ma cukrzycę :/ 23.02.09, 19:58 kotapsota, podaj jeszcze raz linka do tych strzykawek. Moze u nas w Bxl takowe sa? z checia zakupie Odpowiedz Link
kotapsota Re: Misia ma cukrzycę :/ 23.02.09, 21:35 Kromisia, to są strzykawki (cytuję ze strony): "Polecam insulinówki firmy BECTON-DICKINSON, której dystrybutorem jest Polfa Tarchomin. Są to strzykawki do insuliny BD MICRO-FINE PLUS z wtopioną igłą o rozmiarze 0,33 x 12,7 mm i dawce 0,5 ml U -100. Inne insulinówki są mało przydatne. " Odpowiedz Link
kotapsota Re: Misia ma cukrzycę :/ 23.02.09, 21:39 wzięłam to ze strony: www.veterynaria.pl/articles.php?id=59 Pozdrawiam Misiek co gania Kota Ducha i słodka Misia i.... ja Odpowiedz Link
barba50 Re: Misia ma cukrzycę :/ 23.02.09, 22:52 kotapsota napisała:Kromisia, to są strzykawki (cytuję ze strony): "Polecam insulinówki firmy BECTON-DICKINSON, której dystrybutorem jest Polfa Tarchomin. Są to strzykawki do insuliny BD MICRO-FINE PLUS z wtopioną igłą o rozmiarze 0,33 x 12,7 mm i dawce 0,5 ml U -100. Inne insulinówki są mało przydatne. " Joasiu czy Ty szukasz dokładnie takich jak napisałaś, czy masz inne, a chciałabyś mieć te polecane? Mam 10 szt /całe sterylne, nieotwierane opakowanie/.Po kocie z cukrzycą, miałam dalej przekazać, ale nie wyszło. To są insulinówki tej firmy, ale U-40. Jeśli nie masz żadnych z ochotą jutro wsadzę w kopertę i Ci wyślę. O - takie: Gdybyś chciała biegusiem dawaj adres na maila gazetowego lub gg. A tak w ogóle trzeba by popytać w aptekach. Niemożliwe, żeby w Polsce nie było. Aaa i jeszcze jedno - dziewczyna od której mam strzykawki wzięła ode mnie Rudego vel Imbryka, jestem z nią w stałym kontakcie na gg, zresztą zarejestrowana jest na gazecie, na Zakątku nie pisze, tylko na fotoforum w wątku Imbrysia przez lata opiekowała się kotem z cukrzycą, Kubkiem. Kubek już za TM, ale dożył sędziwego wieku jak na kota od długiego czasu chorującego. Może chciałabyś z nią pogadać, popytać o rzeczy których nie wiesz, a ona przechodziła przez to i ma doświadczenie. Śmiało daj znać, dziewczyna jest wspaniała, na pewno nie odmówi pomocy. Odpowiedz Link
kromisia Re: Misia ma cukrzycę :/ 23.02.09, 23:19 Joasia,jutro sprawdze w aptekach i dam Ci wieczorem znac.Jakby co more tez zapytac veta przy okazji jak zawieziemy Maline na sterylke.Trzymajcie sie cieplo Odpowiedz Link
macarthur Re: Misia ma cukrzycę :/ 23.02.09, 23:35 najgorsze są pierwsze dni po diagnozie to podobnie jak u ludzi, pierwsze uczucie jest jak gdyby po ciosie nożem w plecy, później się oswajasz na nowo z rzeczywistością,a po jakimś czasie przyzwyczajasz się do choroby, w końcu cukrzyca ( można wywnioskować po wpisach ) to nie wyrok Odpowiedz Link
kotapsota Re: Misia ma cukrzycę :/ 24.02.09, 06:19 Dzięki Wam , Jesteście kochani. Barbra, mam te strzykawki U40. Tylko jak przeczytałam o tych U100, to chciałabym właśnie takie, skoro są najlepsze dla kotów. Bardzo dziękuję za umożliwienie kontaktu z osoba doświadczona "kotowo-cukrowo"-mój adres: kotapsota@wp.pl Pozdrawiam i lecę kombinować , jak Misi dać zastrzyk Odpowiedz Link
kromisia Re: Misia ma cukrzycę :/ 24.02.09, 15:47 Kotapsota,wlasnie obeszlam kilka aptek i znalazlam tylko, maja 0,33mm*12,7 doza 1 ml ( a nie 0,5 ml) za 2€ 10 szt. Powiedz mi czy chcesz i ile, to Ci przesle jutro. A moze znajdzie sie ktos, kto akurat leci do W-wy Odpowiedz Link
kotapsota Re: Misia ma cukrzycę :/ 25.02.09, 21:04 Kromisia, dzięki za Wielkie Serce. Na razie zakupiłam 30 tych U50. Poszukam, może w jakiejś aptece jeszcze mają te najlepsze? Jak nie, to poproszę Ciebie o pomoc, dobrze? Na razie te zastrzyki wychodzą mi tak sobie Wetka mówiła,że kota one nic nie bolą. Niestety, moja Misia czasami przy nich piszczy. No cóż, kiedyś chciałam być weterynarzem-to teraz mam.... Pozdrawiam Odpowiedz Link
kotapsota Re: Misia ma cukrzycę :/ 25.02.09, 21:50 A to Misia-słodka panna Pozdrawiamy Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Strzykawki i nie tylko.... 26.02.09, 01:20 Kotapsota, Joasiu! Miałam Felutka, cukrzyka. Leczyłam go przez pół roku, cukrzyca była tak złośliwa, że nie dała Felutkowi szansy. Zaczęło się od moich obserwacji, że Felutek zbyt długo poleguje, łapki mu się rozjeżdżają na blacie stołu. Badania wykazały wszystko w normie. Po trzech dniach Felutek zaczął mieć duże pragnienie, pił wodę często i dużo, ale wydawał się słabszy. I po tych trzech dniach zrobiliśmy ponowne badania - poziom cukru bardzo wysoki, jeśli pamiętam to powyżej 320. Najpierw tabletki: ale po dwóch dniach jeszcze bardziej osłabł, cukier skoczył, nie jadł, więc po dwóch dniach kroplówki intensywne i już tylko insulina. To był początek. A teraz żeby Ci coś poradzić: Strzykawki insulinowe są dosyć specyficzne, cieniuteńka igła, króciutka (w porównaniu z normalnymi), zintegrowana igła, czyli nie nakładasz igły sama, więc Ci nie wypadnie lub zostanie w skórze. Taka strzykawka zawiera raczej małą ilość leku, więc są to małe strzykaweczki i małe igiełeczki. Za pomocą takiej strzykawki i igły nie przebijesz na wylot skóry Misi i nie podasz insuliny poza koteczkę. Poza tym tłoki normalnych strzykawek chodzą skokowo, trudno jest nabrać maluteńką ilość insuliny, trudno podać dawkę jednym płynnym, pewnym ruchem. Dlatego ważne jest, żebyś miała takie strzykaweczki z igiełką firmy Becton-Dickinson. Ważne dla Ciebie i dla Misi. Ukłucie takie jest niewyczuwalne dla kota. Ja mam jeszcze resztkę strzykaweczek U-40 tego producenta. W Polsce można je przez aptekę zamówić na życzenie - dostawa z hurtowni do apteki trwa jeden dzień, góra dwa. Jest różnica między poszczególnymi typami strzykaweczek insulinowych, ja nie umiałam podać określonej przez lekarza dawki insuliny w innej strzykawce tejże samej firmy: U-40 ma określoną średnicę i skalę (i wymiary igły). Kiedy porównałam ilości pobranej insuliny w jednej i drugiej strzykawce to zgłupiałam - "jedna kreska" w jednej strzykawce nie była równa "jednej kresce" w drugiej strzykawce. Dlatego jeśli będziesz dysponować konkretnymi strzykawkami to pójdź sama do weta i pokaż, co masz. Niech Ci wet zakreśli sam, jaką dawkę masz w tej określonej strzykawce podawać. To tyle w kwestii strzykawek. Acha, jeśli zdarzy Ci się, że z jakiegoś powodu nie podasz całej dawki lub wyda Ci się, że może źle podałaś, część wyciekła - to nie podawaj następnej "poprawionej" dawki insuliny. Możesz podać za dużo insuliny, a to prowadzi do hypoglikemii czyli kot będzie senny i niedocukrzony, co jest bardzo złym objawem (awaryjnie wtedy smaruj dziąsła miodem). Czyli resume: jeśli masz wątpliwość to nie podawaj tej drugiej poprawkowej dawki. Organizm kota cukrzyka poradzi sobie z tą dużą skalą cukru bo jest przyzwyczajony do ponadnormatywnej ilości, gorsze jest zbytnie zbicie cukru, bo potem jest "fala odbojowa" i z bardzo niskiego progu skacze na super wysoki pułap, czyli niebezpieczna huśtawka. BARDZO WAŻNE: insulinę trzeba podawać o ściśle określonej porze i przestrzegać godzin oraz pór jedzenia. Czyli systematyczność przede wszystkim. Czy powiedziano Ci, w jakim odstępie po podaniu insuliny Misia ma zjeść? Domagaj się od lekarzy - muszą Ci podać. Czy Misia miała robioną krzywą cukru? Bo właściwie to może wystarczyłaby tylko jedna dawka insuliny, wcale nie jest powiedziane, że musi mieć podawaną dwukrotnie. Lekarze w Polsce próbują najpierw ustawić leczenie tabletkami, jeśli nie skutkują to wtedy insulinę i dawkę ustalają. Acha, karmę weterynaryjną dla diabetyków robi wiele firm. Jedną z lepszych suchych jest Royal Canin weterynaryjny DIABETIC (pyszny, wszystkie moje koty go chcą) i holenderski TROVET. Są też karmy puszkowe dla diabetyków. Hill'sem moje koty gardzą, natomiast puszkowy Trovet, Royal Canin saszetkowy - ooooo, to mniam mniam. To na razie tyle chyba z tych najważniejszych. Ach, ja jeszcze kupiłam w aptece paski dla cukrzyków do badania poziomu cukru i ketonów w moczu. To było ważne, ze względu na te ketony - badałam mocz podkładając płaski spodeczek od tyłu pod pupę zamyślonego w kuwecie Felutka, potem cichutko zabierałam spodeczek zanim Felutek powstał i wtedy moczyłam paseczek w moczu, odczytywałam i zapisywałam. Warto, żebyś zapisywała każdy dzień swojej Misi: jak się czuła przed insuliną, czy dużo piła, jak dużo zjadła, czy w ogóle jadła (to ważne), czy wymiotowała, co jadła. Taki dzienniczek jest ważny, pomaga wetom ustalić leczenie i obserwować. Ach, dla cukrzyków ruch jest wskazany bardzo, bardzo. Możesz zapytać lekarzy, czy mogłabyś podawać chrom (troszeczkę z ludzkich tabletek, bo chrom stabilizuje poziom cukru) i witaminę Bcomplex (nie pamiętam dlaczego, ale miałam podawać codziennie tableteczkę). Trzymaj się! I pisz, co się dzieje. Odpowiedz Link