Dodaj do ulubionych

sąsiadka....

05.07.09, 18:57
rozmawiałam z nią w zeszłym tygodniu i wciąż nie mogę przetrawić.rzecz dzieje
się na wsi,ale nie takiej zapyziałej.
otóż sąsiadka przyznała mi się,że ma dwie kotki,dość młode,wychodzące,które
kocą się przeważnie dwa razy w roku.a co z kociakami?są likwidowane...
i co mam zrobić?przeciez nie wezmę wszystkich do siebie.a jej chyba nie
przyszło do głowy,żeby szukać im domu.ona sama ma w domu niewesołą
sytuację,jak to mówi"stary wszystko przepije".dla niech kociaki to nie jest
problem,takie życie.a mnie to jakoś spokoju nie daje...
Obserwuj wątek
    • mist3 Re: sąsiadka.... 05.07.09, 20:23
      ja na wsi sama sterylizuję kotki sąsiadów mojego wujka. Albo
      właściciel daje mi dobrowolnie kotkę (oczywiście 99% nie zgadza się
      finansować takiej 'fanaberii'), a jak wyjeżdżają z tekstami 'to
      robienie krzydwy kotu', 'to odbieranie kotu jedynej przyjemności'
      tudzież ' to wbrew naturze' to zabieram kotki cichaczem, sterylizuję
      i wypuszczam parę dni potem jak kotka dojdzie do siebie. Jeszcze
      nigdy nikt nie złożył skargi a jak wujek czasem z tymi ludźmi
      rozmawia (bo też ma udział w spisku) to słyszy zazwyczaj 'ta kotka
      taka sprytna bo już kociąt do domu nie przynosi' albo coś w tym
      stylu.
      Sterylki finansuję sama, albo pomaga mi nasza lokalna 'kocia grupa',
      a czasem lokalna fundacja.
      Też wcześniej słuchałam co ci ludzie robią z kotkami (biorą w tym
      udział nawet małe dzieci!), a ponieważ ja też nie mogę zabrać kotków
      do domu ani znaleźć im nowych miejsc więc działam w ten sposób.
      Wiem że to wbrew prawu itd. ale moim zdaniem w tym wypadku 'cel
      uświęca środki' jest powiedzeniem całkowicie adekwatnym i nie mam
      żadnych wyrzutów sumienia, wręcz przeciwnie.
      Kocury zresztą też kastruję jak dadzą się złapać.
      • gacusia1 A czemu to jest "wbrea prawu"? 05.07.09, 21:34
        Uwazam,ze ta sterylka "cichcem" to najlepsze rozwiazanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka