Dodaj do ulubionych

Zaklepane - zostałam kocią mamą.

07.07.09, 20:52
Kochani, w końcu i nareszcie po kilku miesiącach deliberowania oraz rozważań za i przeciw zdecydowaliśmy się na powiększenie naszej małej 2-osobowej rodziny o dwóch przedstawicieli Felis Silvestris Catus:
fotoforum.gazeta.pl/3,0,1880281,2,1.html
fotoforum.gazeta.pl/3,0,1880282,2,2.html
fotoforum.gazeta.pl/3,0,1880283,2,3.html
Chłopaki właśnie dziś kończą sześć tygodni i za kolejne sześć przybędą do naszego domu. Na zdjęciach widać także dumną, acz umęczoną mamę Rio oraz dwóch braciszków, z czego jeden już znalazł dom, a drugi... cóż, jeśli nie znajdzie domu w ciągu kolejnych sześciu tygodni, dołączy do naszej już wybranej dwójki i w ten sposób liczebnie w naszym domu przeważać będą koty big_grin
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: Zaklepane - zostałam kocią mamą. 07.07.09, 20:54
      Prosze nie pokazywac takich fotek bo nabieram ochoty na 4 kota..
      • enith Re: Zaklepane - zostałam kocią mamą. 07.07.09, 20:59
        No ja przepraszam, ale o ile mnie pamięć nie myli, nie ma limitu na ilość kotów przypadających na jednego karmiciela. Śmiało możesz powiększyć swoją kocio-ludzką rodzinę o jeszcze jednego futrzaka wink
        • wladziac Re: Zaklepane - zostałam kocią mamą. 07.07.09, 21:03
          ale przystojniaki!telewizor i inne rozrywki w kąt bo w domu będzie
          koci cyrk,powodzenia
        • mirmunn o jakie tio śłodziutkie ciuciuciu 07.07.09, 21:03
          przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymać smile))
          śtlasnie śłodkie łobuzi ciuciuciu
        • kontik_71 Re: Zaklepane - zostałam kocią mamą. 07.07.09, 21:05
          Limitu nie ma, ale Nikusia ciezko przechodzi pojawienie sie kogos
          nowego w rodzinie i wylizuje sobie futerko na brzuszku ze stresu... a
          nie chce znowu wolac do niej psychologa i leczyc jej homeopatia... Tak
          wiec na ochocie musze poprzestac..
          • enith Re: Zaklepane - zostałam kocią mamą. 07.07.09, 21:32
            Hmm... no właśnie. Ja boję się ewentualnego przyszłego dokocenia i to jest jeden z powodów, dla których chciałabym od razu mieć trzy mrukoty, żeby mnie później nie kusiło. Doskonale wiem, że o ile na trzy koty mąż się zgodzi, to na cztery absolutnie nie i pod żadnym warunkiem. A tak? Miałabym trzech braciszków, wychowujących się i znających od pierwszego dnia życia. To chyba dość dobre rozwiązanie.
            • kontik_71 Re: Zaklepane - zostałam kocią mamą. 07.07.09, 21:43
              Psycholog stwierdzil, ze Nikusia jeat melancholijna i stad takie jej
              zachowania. Nie kazdy kotek ma tendencje do melancholi, wiec to nie
              powinien byc problem. U mnie klopoty zaczaly sie w momencie gdy sie
              ozenilem... 5 lat trwalo zanim Nikusia zaakceptowala zone..
              W sumie roznica miedzy trzema a czterema maluchami jest znikoma,
              wiec... smile
              • r.kruger Re: Zaklepane - zostałam kocią mamą. 07.07.09, 21:49
                prześliczne
    • ewik1976 Re: Zaklepane - zostałam kocią mamą. 07.07.09, 22:18
      Przede wszystkim - Gratulacje!!!
      Piękne kociaki, cudne umaszczenie. To jakaś rasa?
      • enith Re: Zaklepane - zostałam kocią mamą. 07.07.09, 22:49
        Dziękuję za gratulacje smile
        To kocurki bengalskie, czyli mieszanka lamparta azjatyckiego z kotem domowym, stąd to cętkowane futro. To chyba dość nowa rasa, aczkolwiek bardzo szybko zyskuje fanów, tu w USA jest wiele ich hodowli, są też hodowle w Polsce.
        • ewik1976 Re: Zaklepane - zostałam kocią mamą. 07.07.09, 23:14
          CytatTo kocurki bengalskie, czyli mieszanka lamparta azjatyckiego z kotem domowym
          Jej! To jak duże będą, jak urosną?
          Nie ma co, będzie wesoło niezależnie od gabarytów big_grin
          • enith Re: Zaklepane - zostałam kocią mamą. 07.07.09, 23:34
            Oj, chyba nie bardzo duże, bo jednak są kilka pokoleń poniżej swojego dzikiego prapraprapradziadka smile Niemniej jednak, ich mama Rio waży 4,5 kg, ich tata Hiro to same futro i mięśnie i waży 7,5 kg, natomiast hodowczyni przypuszcza, że nasze chłopaki mogą osiągnąć nawet 8-9 kg. Koty te mają dość nietypową cechę, a mianowicie ekstra kręg w kręgosłupie, dzięki czemu są dłuższe i smuklejsze, niż inne koty. Z tego też powodu potrzebują większej kuwety smile
            • kontik_71 Kuweta moze byc standartowa, wiem cos na ten temat 08.07.09, 00:02
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/va/nd/ml2u/pOHNX1LinVyZiC72VX.jpg
              • enith Re: Kuweta moze byc standartowa, wiem cos na ten 08.07.09, 00:44
                Kontik, piękne Marmurki smile To twoje?
                • kontik_71 Re: Kuweta moze byc standartowa, wiem cos na ten 08.07.09, 08:04
                  Mojego ojczyma... Wiec jakby moje smile
        • gacusia1 To moje marzenie-BENGAL ale... 08.07.09, 01:33
          Pierwsze przeciw to cena-nie stac mnie na kota za 1500$
          Drugie przecie to-zastanawia mnie ogromna ilosc odsprzedawanych
          Bengalkow na serwisach ogloszeniowych w necie. Ludzie niemal masowo
          sprzedaja koty,ktore byly u nich kilka miesiecy i wieku ok.7-12 m-cy
          odsprzedaja je. To budzi moje podejrzenia,co do charakteru tych
          kociakow. Sa przecudne. Imponujaca sylwetka i wlasnie umaszczenie.
          Nie wczytywalam sie jakos o tej rasie wiec nie wiem o nich zbyt
          wiele.
          Gratulacje i daj znac,jak sie zachowuja slicznosci.
          • enith Re: To moje marzenie-BENGAL ale... 08.07.09, 03:53
            Gacusiu, cena, którą podałaś byłaby za kota z prawem albo do pokazów, albo rozrodu. Kocięta, które idą do domów, by być w nim po prostu jako pets, kosztują połowę tej ceny, lub więcej, jeśli umaszczenie jest wybitnie piękne, a hodowca nie zgadza się na użycie kota jako rozpłodowca lub pokazowego. Tak jest w przypadku jednego z kociąt w tym właśnie miocie, który idzie do nowego domku jako "pet" ze ścisłym kontraktem kastracyjnym, bo hodowca ten rzadko wypuszcza koty do hodowli, choć zdarzają mu się kocięta wybitnie "pokazowe".
            Co do charakteru - koty bengalskie są WYBITNIE aktywne, sprytne, zwinne i inteligentne (a co za tym idzie także uparte). Posiadacze i hodowcy tych kotów twierdzą, że są one najbardziej z kotów zbliżone do psów w swoich zachowaniu. Kochają wodę, jazdę samochodem, przynoszenie rzucanych im przedmiotów, reagują na imię itd. Ale także: mogą brykać w nocy nie zważając na to, że ktoś inny chce spać. Mogą wskakiwać na najwyższe dostępne w domu miejsca, zwalając na ziemię kosztowne kryształy lub książki lub cokolwiek innego, jeśli się tych rzeczy porządnie przed kotami nie zabezpieczy. Oznacza to, że trzeba będzie cały dom zamienić w "childproof", a raczej "catproof", bo koty te potrafią otwierać sobie drzwi i szafki, wynosząc z nich co popadnie i ukrywając je w sobie znanych "dziuplach". Kotek bengalski będzie z tobą gotował, czytał, szył, a jak mu się coś nie spodoba, będzie całą gamą dźwięków niedostępnych innym kotom, dawał ci do zrozumienia swoje niezadwolenie, będzie cię podgryzał w nogi, żeby się z nim bawić. Podsumowując: nie jest to kot KANAPOWY, zdecydowanie. Jest większy, niż typowy kotek domowy, jest cięższy, bardzo aktywny, sporo "gada" (mniej jednak, niż np. kotek syjamski), potrafi doskonale skakać, wspinać się i balansować. Trudno początkowo zbudować z tym kotem więź, ale jeśli już się uda, kot będzie dozgonnie lojalny ukochanemu właścicielowi. Dla mnie te cechy to ich największy plus, choć wiem, że ta aktywność i dynamika mogą też być traktowane jako cechy negatywne. Wiele zależy od tego, czego się od kota oczekuje. Mój dom jest właśnie przygotowywany na dwa (być może trzy) małe tornada, które z nami zamieszkają za półtora miesiąca. Co do przypadków odsprzedawania to wiem, że koty, które są pokoleniami F-1 do F-3 czyli włącznie do "prawnuka" lamparta azjatyckiego, zachowują naprawdę wiele cech swojego dzikiego "pradziadka" i opieka nad takim "dzikim" kotem zwyczajnie może przerastać co niektórych. Tu, gdzie mieszkam, na koty bengalskie od F-1 do F-3 należy mieć specjalne pozwolenie stanu, hrabstwa i miasta. To pokazuje z jakimi kotami mamy do czynienia. Moje koty to F-7 czyli siódme pokolenie od kota "bazowego": mieszanki lamparta i kotka domowego. Póki co, w wieku 6 tygodni wyglądają jak małe lampartki, a zachowują się jak zwykłe najzwyklejsze kociaczki: brykają, tulą się, znowu brykają, wspinają się, śpią (gdzie popadnie), brykają itd. smile Wiem, że decydując się od razu na dwa lub trzy, nasze życie zmieni się dimatralnie, ale i tak nie możemy się z mężem na te małe puchate kulki doczekać.
            A dla zaintersowanych proponuję wpisać "bengal cat" w youtube i zobaczyć do czego te cudne kotki są zdolne smile
            • kontik_71 Re: To moje marzenie-BENGAL ale... 08.07.09, 08:12
              Enith, widac, ze sie dowiedzialas sporo o bengalach smile W sumie
              napisalas wszystko co o nich mozna napisac smile Dodam tylko, ze F-1 i F-2
              nie mozna trzymac w domu i nalezy na nie miec pozwolenie (przynajmniej
              tam gdzie zyje). Raz mialem okazje zobaczyc F-2 no i to nie byl kotek
              kanapowo-mieszkaniowy. Wlascicielka trzyma go jak tygrysa w zoo i ma
              wlasnie pozwolenie smile
            • mysiulek08 Re: To moje marzenie-BENGAL ale... 10.07.09, 01:07
              hmm, Kicia nie jest bengalem a zachowuje sie jak bengal, hmmm (no dobra krysztalow nie zrzuca wink)

              Powodzenia we wspolnym zyciu zycze smile
            • gacusia1 Re: To moje marzenie-BENGAL ale... 16.07.09, 01:14
              Super te koty sa,naprawde!
    • the_dzidka Re: Zaklepane - zostałam kocią mamą. 07.07.09, 23:02
      A cio to za stlaśnie śłodkie koteciunie!
    • librero Re: Zaklepane - zostałam kocią mamą. 07.07.09, 23:40
      Niesamowite umaszczenie!
      Bierzcie hurtem, nie będą się nudziły smile
      • salimis Re: Zaklepane - zostałam kocią mamą. 08.07.09, 07:37
        enith napisała:
        Kochani, w końcu i nareszcie po kilku miesiącach deliberowania oraz rozważań za i przeciw zdecydowaliśmy się na powiększenie naszej małej 2-osobowej rodziny o dwóch przedstawicieli Felis Silvestris Catus

        SUPER gratuluję smile
    • ashton Re: Zaklepane - zostałam kocią mamą. 08.07.09, 09:19
      Jakie piękne lamparciątka! Bierzcie trzy, mam propozycję imion - Tytus, Romek i
      A'Tomek big_grin
      • kontik_71 Re: Zaklepane - zostałam kocią mamą. 08.07.09, 09:29
        To sa bengale wiec bardziej adekwatne bylyby imiona Tornado, Grom i
        Piorun smile))
        • mrumru81 ja tam wolę dachowce 08.07.09, 10:09
          NIEBRZYDKIE, ALE MOJE ŁADNIEJSZE

          fotoforum.gazeta.pl/5,2,mrumru81.html
          • salimis Re: ja tam wolę dachowce 08.07.09, 12:47
            mrumru żadne tam dachowce bo jest to rasa europejska wink
            • wladziac Re: ja tam wolę dachowce 08.07.09, 13:01
              wszystkie koty są cudne i Twoje i Twoje i Twoje bo Twoje
            • ashton Re: ja tam wolę dachowce 08.07.09, 13:02
              Ja mam kota wielorasowego wink z sylwetki i pyszczka rosyjski wink
              • mrumru81 Re: ja tam wolę dachowce 08.07.09, 13:24
                Piękne są szczęśliwe koty.

                Ale muszę chwalić swoje,
                to mój obowiązek.

                Przyznaje, że bengalki śliczne,
                ale moje ładaniejsze,
                bo moje
    • enith Re: Zaklepane - zostałam kocią mamą. 08.07.09, 17:16
      Zbiorowo wszystkim dziękuję za gratulacje i propozycje imion. Tytus, Romek i A'Tomek są super, bo osobiście uwielbiałam ten komiks, propozycja Kontika o Gromie, Piorunie i Tornadzie jest podobna do naszego (mężowskiego i mojego pomysłu), by nazwać te kotki nazwami rzeczy nieprzewidywalnych i destrukcyjnych: Lahar (lawina błotno-kamienna), Tsunami (tu nie trzeba tłumaczyć) i Pyro (skrót od pyroclastic flow czyli lawiny piroklastycznej). Oczywiście próbujemy znaleźć jakiś konsensus między imionami polskimi i angielskimi, żeby w czasie wizyty np. u weta nie tłomaczyć ludziskom raz po raz co i jak się wymawia wink
      • mysiulek08 Re: Zaklepane - zostałam kocią mamą. 10.07.09, 01:08
        >nie tłomaczyć ludziskom raz po raz co i jak się wymawia wink

        i wlasnie dlatego Kicia jest Yoda smile
    • enith Re: Zaklepane - zostałam kocią mamą. 13.07.09, 19:32
      Ha, moim kotom oficjalnie nadano imiona smile Kotuś, u hodowczyni nazywany Luigi, u nas w domu będzie nosił imię Shiner (wym. Szajner), jak piwo z Teksasu. Imię wybierał mąż (też z Teksasu). Kicia, która teraz nosi imię Guido, będzie się u nas nazywać Basil (wym. Bazyl), po jednym z moich ulubionych ziół. Trzeci kocurek - Mater, nie dołączy do naszej dwójki za radą pani hodowczyni, która odradza branie trzech hiperaktywnych kotów, bo jest więcej, niż prawdopodobne, że w takiej grupie jeden kot będzie starał się zdominować dwa pozostałe. Hodowczyni radzi, żeby za jakiś czas, gdy już nawiążemy silną więź z naszymi chłopakami i będziemy chcieli trzecie futro, dokocić dziewczynę, którą chłopaki zaakceptują znacznie łatwiej, niż kolejnego samca. I na tym stanęło. A więc w sierpniu przybędą do nas Bazyl i Shiner. Póki co, za tydzień lub dwa kociątka jadą na wizytę do weterynarza i Tara (hodowczyni) zachęca nas z całego serca do uczestnictwa w tym wydarzeniu. Na pewno skorzystamy smile
      • gacusia1 Re: Zaklepane - zostałam kocią mamą. 16.07.09, 01:17
        Czesto widujesz swoje kocieta? Bo pisalas,ze beda Twoje jak skoncza
        12tyg.W tym wieku to juz taki dosc duzy "dzidzius" jest i juz wiele
        nauczony.
        • enith Re: Zaklepane - zostałam kocią mamą. 16.07.09, 04:26
          Za jakiś tydzień odwiedzimy hodowlę i wybierzemy się z kotami do weterynarza. Nie mamy możliwości widywać ich często. Hodowczyni wydaje koty, gdy mają 10 tygodni, ale my naszych w tym wieku wziąć nie możemy, bo wyjeżdżamy właśnie w tym tygodniu z kraju. Weźmiemy je po powrocie. Koty już same jedzą i korzystają z kuwety (sama widziałam) smile I to prawda, że będą duże, gdy do nas przyjdą. Nie mogę wręcz uwierzyć, patrząc na zdjęcia, jak szybko te kotki rosną. Za kolejny miesiąc to dopiero będą duże kocurkismile
        • enith Re: Zaklepane - zostałam kocią mamą. 16.07.09, 04:34
          Aaa.. przypomniało mi się. Gacusiu, pisałaś wyżej, że widzisz dużo ogłoszeń o kotkach troszkę starszych (7-12 miesięcy) do odsprzedaży. Osobiście wydawało mi się, że to może być efekt nie radzenia sobie nowych właścicieli z hiperaktywnym kotem, ale z ciekawości zapytałam o to hodowczynię. Tara pokiwała smutno głową i powiedziała, że koty benglaskie są NAGMINNIE kradzione i mają z tym kłopot wszyscy hodowcy i właściciele tej rasy w USA. Z tego powodu podpisuję kontrakt, w którym zobowiązuję się do traktowania moich kotów wyłącznie w kategorii niewychodzących lub wychodzących na smyczy. Bo koty są kradzione i odsprzedawane poprzez serwisy typu craigslist sad
    • enith Moje chłopaki szybko rosną :) 18.07.09, 08:18
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/fe/wg/pd9m/pD16qh3pkYAcYr7T3A.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/fe/wg/pd9m/aPa7qU2aH9Q18HjR5A.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/fe/wg/pd9m/dUJG99aAFUyr78x2KA.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/fe/wg/pd9m/ACcRJtyybaUUm7Ud2A.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/fe/wg/pd9m/Uwe5CQGYcbPIat5jDA.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/fe/wg/pd9m/EHwENRbTpGAh13Er0A.jpg

      Kurcze, za te cztery tygodnie, gdy je weźmiemy do domu to będą małe tygrysy big_grin
      • wiesia.and.company Re: Moje chłopaki szybko rosną :) 19.07.09, 02:04
        O rrrany! Ależ one zgodnie współdziałają! Jak się takie dwa urwipołcie na coś
        uwezmą, to nie będzie Wam lekko! Och, jeden swawolny Dyzio by wystarczył, a tu
        aż dwójka! To jak bliźniaki Demolka 1 i Demolka 2! wink
    • enith Po wizycie u weta - spanko na nowym kocyku... 27.07.09, 06:47
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/fe/wg/pd9m/NdEqsfIahSbsHrswzB.jpg

      Czy one nie są słodkie, te moje tygrysy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka