macarthur
20.08.09, 00:57
3 dni temu ok.godziny 16-ej kot swoim zwyczajem wyszedł na
popołudniowy rekonesans, zazwyczaj po 2-ch godzinach wraca pod blok
skąd go zabieram do domu, tym razem niestety uciąłem sobie drzemkę i
kiedy ok 20-ej wyszedłem po kota, kota nie było,obszedłem całe
osiedle kota nie ma, 22-ga kota nie ma, po 23-ej obszedłem wszystkie
okoliczne parki i budowy ( towarzystwo takie się tam kręci że można
powiedzieć z narażeniem zdrowia) po kocie ani śladu, 1-sza w nocy
nic,najczarniejsze scenariusze już miałem w głowie, najbardziej
przerażała mnie myśl że on gdzieś leży potrącony przez samochód i
może jeszcze żyje tylko trzeba szybko go zawieźć do szpitala,
a ja nawet nie wiem gdzie on jest, o 2-ej zakończyłem poszukiwania i
wróciłem do domu,położyłem się spać ale co zamknąłem oczy to mi się
niedobrze robiło i o 3-ej wyszedłem przed blok żeby sprawdzić czy
nie wrócił, zrobiłem obchód ok 20 min, i wracam a kot siedzi na 2-im
piętrze tak przerażony i zmieniony że gdyby nie obroża miałbym
wątpliwości czy to mój kot.I teraz co ja mam o tym wszystkim myśleć
na pewno kot sam nie wszedł do bloku bo drzwi są na domofon, gdyby
przyszedł z zewnątrz prawie na 100 procent byłbym go widział.
Wniosek jest taki że ktoś go przetrzymywał w mieszkaniu, jestem tego
prawie pewien, tym bardziej że po powrocie nic nie chciał jeść,
na pewno nie było to przypadkowe przetrzymanie bo raz że wszyscy
prawie go tu znają a po 2-gie ma wisiorek z numerem telefonu którego
nie da się nie zauważyć.
Na drugi dzień na wszelki wypadek obejrzał go weterynarz i nic nie
stwierdził żadnych obrażeń, a kot jest do dzisiaj tak przerażony że
nawet nie zbliża się do drzwi podczas kiedy do momentu tego
wydarzenia za żadne skarby nie dało się go zatrzymać w domu,
Moja teza jest taka że ktoś z mojego bloku chciał go porwać i
przetrzymywał na siłę i prawdopodobnie ma dużego psa który go tak
przeraził innego pomysłu nie mam (prawie na 100 procent mogę
wykluczyć że się gdzieś błąkał)
Całe szczęście kot powoli wraca do siebie.
A wy co o tm wszystkim sądzicie ???