15.10.11, 17:47
lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,10476074,Posel_Ruchu_Palikota_zaprzecza_wspolpracy_z_SB___Wykaze.html
Politycznie trochę, nie dla dzieci..
Otóż jak zaczynałem pracę w Centrali Handlu Zagranicznego, w końcu 1989, byłem na rozmowie z kapitanem SB, etatowym pracownikiem tejże centrali. Łatwo się tam nie było dostać, ale w tamtych czasach 3 języki.. Musiałem podpisać, że odbyliśmy rozmowę, że zostałem pouczony, że z każdej delegacji zagranicznej mam zdać raport, z kim rozmawiałem i o czym.. Tzw obiegówka miała 2 strony i z 15 podpisów i pieczątek musiałem zebrać. Ani mnie to ziębiło ani grzało, podpisałem i tyle. Nawet nie wiedziałem, że to SB, koleś był w garniturze i była pogadanka jacy jesteśmy narażeni na imperialistyczne ataki. Podpisałem, że zakumałem. Czyli jestem agentem SB? I już nie zostanę prezydentem?????
Wszystko znajdą i wyciągną?
Ale cholerka byłem też w NZS, strajkowałem.. Wszystko dupa??? IPN mnie załatwi?
Obserwuj wątek
    • old.bear Re: PRL i SB 15.10.11, 17:49
      A myślisz że Prezydent to fajna fucha ?
    • niezmiennick Re: PRL i SB 15.10.11, 17:58
      Jeździłeś za granicę i zdawałeś relację?
      No to byłeś tajnym współpracownikiem.
      Tak samo jak ksiądz Maliński...
      Nic mu nie pomogło, że w raportach wykazywał, że niczego się nie dowiedział.
      • kapitan_marchewa Re: PRL i SB 15.10.11, 18:25
        Pisałem, że x mnie pytał w Holandii czy wyrobimy się z transportami w przyszłym roku.. No wyrobimy się. Jakiś y przy winie czy nasze maszyny wyrobią z ich zamówieniami. Tak, wyrobią...
        Czyli jestem szmatławym konfidentem SB?
        Jakbym napisał, że nikt mnie o nic nie pytał i z nikim nie gadałem to bym wyleciał.
        Zeszmaciłem się total?
        • niezmiennick Re: PRL i SB 15.10.11, 18:31
          Zeszmaciłeś, nie zeszmaciłeś... A jakie to ma znaczenie? Jak staniesz komuś na drodze to to wyciągnie i tłum Cię zje.
          • kapitan_marchewa Re: PRL i SB 15.10.11, 19:02
            Ja pierdzielę, w strajkach łódzkich byłem na czele listy strajkujących, milicja mnie pobiła pałami po kolanach, na PRAWDZIWYM styropianie spałem w czasie strajku... Się nie liczy?
            • niezmiennick Re: PRL i SB 15.10.11, 19:08
              A Bolka sprawę znasz?
              • old.bear Re: PRL i SB 15.10.11, 19:12
                Bosz... ile jeszcze te sprawy będą wyciągać?
                Dobrze że JarKacz przerżnął wybory ...
                • niezmiennick Re: PRL i SB 15.10.11, 19:12
                  IPN jest już bytem samoistnym.
                  • old.bear Re: PRL i SB 15.10.11, 19:17
                    Wobec tego może by zlustrować ... IPN ?
                    • kapitan_marchewa Re: PRL i SB 15.10.11, 19:28
                      Się nie da, jego wódz podobno wsiadł do niewłaściwego samolotu i od tamtej pory i on i IPN są święte...
                      • old.bear Re: PRL i SB 15.10.11, 19:31
                        Co się nie da, co się nie da ... nie takim rzeczom dawało się radę wink
                        • kapitan_marchewa Re: PRL i SB 15.10.11, 19:33
                          Wracaj do innego wątku, IPN rozpracujemy później..
                          Póki co łyski za darmochę leją smile
        • gazeta_mi_placi Re: PRL i SB 15.10.11, 22:27
          A jaki miałeś pseudonim?
          • kapitan_marchewa Re: PRL i SB 16.10.11, 06:03
            Paczpani, nie spytałem.. Każdemu nadawali?
            • tygrysgreen Re: PRL i SB 16.10.11, 09:54
              byłeś w NZS jako wtyka
              i nie próbuj się tu tłumaczyć że w NZS było wcześniej, takimi wymówkami się nie wykpisz
              • kapitan_marchewa Re: PRL i SB 16.10.11, 10:05
                Tak, już sobie przypominam, w SB miałem ksywę "Marchewa" i donosiłem.. Oj jak ja donosiłem...
                • niezmiennick Re: PRL i SB 16.10.11, 12:51
                  Spocznij, to Tobie donoszono, kapitanie SB!
                  • old.bear Re: PRL i SB 16.10.11, 13:47
                    Matko Boska, lustrują Kapitana 111
    • marguy Re: PRL i SB 16.10.11, 23:52
      phi..... marchewa!
      pojedynczy agent jestes. Ja jestem podwojny!
      Gdy wyjezdzalam z pl w 85 roku wezwali mnie do wojskowego wywiadu (na 7 rano, zboczency jedni!) i kazali podpisac, ze nie bede dzialala na szkode. Podpisalam, bo nie chcialam rodzinie smrodu robic i pozbawiac ich pracy.
      Po roku we Francji przyszedl do domu jakis pan, przedstawil sie Dupont i powiedzial, ze musi mnie przepytac na okolicznosc, bo maz pracowal w bardzo strategicznych punktach itp.
      Powiedzialam, ze po kiego ma przepytywac jesli i tak juz wszystko wie, bo w koncu rownie dobrze polska cenzura jak i francuska wojskowa czytaly nasza korespondencje (meza i moja).
      Wiec kazal podpisac, ze nie bede dzialala na szkode i pouczyl, ze gdy bedziemy w pl mamy uwazac, zeby nas podstepem nie wciagneli do "wspolpracy". Nie podpisalam, bo nie bedac jeszcze ichnia obywatelka nie musialam. A gdy w koncu, po kilkunastu latach, przyjelam obywatelstwo, to juz bylo pl a nie peerel i niczego juz nie musialam.
      Ale co agenta mialam w domu, to mialam.
      Przyznac musze, ze z tego co mowil , to bardzo duzo wiedzial. Nawet to w jaki sposob zalatwilam parszport (dac nie chcieli bo element wywrotowy bylam).
      Ciekawe kto ich informowal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka