Nie cierpię...

02.02.12, 22:25
...gdy mój wpis jest ostatni w wątku. Mam wtedy wrażenie, że odstraszyłam potencjalnych dyskutantów. Nie znoszę także gdy podczas kłótni przez telefon rozmówca się rozłącza i ja pozostaję z niedokrzyczanymi argumentami na ustach zastygając jak żona Lota.
Tak tylko chciałam pomarudzić...
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Nie cierpię... 02.02.12, 23:27
      ja tak nie raz miałam, na SŁS - nierzadko zostawałam ostatnia na placu boju... i jakoś tak głupio, jakbym wypłoszyła pozostałych...
      • ewa9717 Re: Nie cierpię... 02.02.12, 23:32
        Nawet najdłuższy wątek kiedyś się musi skończyć wink
        Co to SŁS?
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Nie cierpię... 02.02.12, 23:45
          Samotni - łączmy się smile
          • ewa9717 Re: Nie cierpię... 02.02.12, 23:51
            Kliknęłam, widoczek na rozgrzewkę mnie uwiódł wink
            O rany, ależ bym tam popływała...
            • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Nie cierpię... 03.02.12, 00:03
              prawda? jakże piękne miejsce...
              tak wygrzać kości, wymoczyć się w ciepłym oceanie...
              • ladyhawke12 Re: Nie cierpię... 03.02.12, 07:34
                Niecierpię niecierpieć
    • apersona Re: Nie cierpię... 03.02.12, 11:25
      > ...gdy mój wpis jest ostatni w wątku.

      Też nie cierpię. Ale zdarza mi się rozłączać z rozmówcą przez telefon
    • tygrysgreen Re: Nie cierpię... 03.02.12, 11:55
      jateś
      a zdarza mi się to ostatnio często, za często
      też mam wrażenie że wypłoszyłam
      • ladyhawke12 Re: Nie cierpię... 03.02.12, 12:24
        tygrys to dla cię cobys tak nie myslała.
        • tygrysgreen Re: Nie cierpię... 03.02.12, 13:10
          he he
          dzięki big_grin
          • ladyhawke12 Re: Nie cierpię... 03.02.12, 13:31
            nie ma za co, tak mi wyszło wink)))))))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja