kapitan_marchewa
19.07.13, 17:35
Jeszcze się cały trzęsę.
Jechałem autem, skręcałem w prawo łukiem na estakadę, na samym zakręcie pracował traktor-kosiarka trawy. Jechałem bardzo wolno, max 10 km/h, wzdłuż zakrętu jest ścieżka rowerowa.
Zza traktora wyjechał z ogromną prędkością rowerzysta, byłem wręcz pewny, ze go zabiję..
Mignął mi przed maską na milimetry.
PS. Jeszcze nie widziałem żeby, zgodnie z przepisami, jakikolwiek rowerzysta przeprowadzał rower przez pasy. Gnają bez opamiętania.