Dodaj do ulubionych

Święto, święto i ...

12.11.13, 06:22
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14933471,Marsz_Niepodleglosci__Rozroby__spalona_tecza__napad.html#MT
Smutne to uncertain
Obserwuj wątek
    • kapitan_marchewa Re: Święto, święto i ... 13.11.13, 15:23
      Lis Tomasz czasem mi się podoba, czasem nie nie za bardzo.
      Ale tu akurat pełna zgoda z każdym słowem:
      tomaszlis.natemat.pl/81803,wskazuje-winnych
      • mala200333 Re: Święto, święto i ... 13.11.13, 16:08
        Tutaj Lis ma racje.
        Dodam od siebie, ze ci co zaakceptowali trasę tego pochodu wiodąca koło ambasady rosyjskiej to chyba mieli bielmo na oczach.
        • kapitan_marchewa Re: Święto, święto i ... 13.11.13, 16:40
          warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,14942502,Po_11_11__surowy_wyrok__Mocne_uzasadnienie_sadu.html#BoxSlotII3img
          • kapitan_marchewa Re: Święto, święto i ... 13.11.13, 16:51
            Komentarz mojej znajomej z Warszawy na temat Lisa i Marszu Niepodległości:
            "Tomasz Lis
            "Naziole, bandziory, bydło, tłuszcza, pryszczaty naziol" - to chyba o mnie, bo identyfikuję się z uczestnikami Marszu, ja, gro moich warszawskich znajomych, rodzice idący ze swoimi pociechami, seniorzy, młodzież..Pełen profesjonalizm dziennikarski....Dystans i obiektywizm jak na rasowego dziennikarza przystało czyli prostacka, chamska, jedna i ta sama od lat narracja butnego przydupasa, od którego chyba nie ma szans usłyszeć bądź przeczytać czegoś mądrego, budującego, w miarę obiektywnego. Podburzanie, agresja i sianie nienawiści do tych na prawo, kimkolwiek by nie byli - myśl przewodnia redaktorka Lisa. Panie Tomaszku leć pan chybcikiem nową tęczę zbokom stawiać - podobno cała "właściwa" warszafka nad nią płacze tzn. gdzieś ok. 1000 osób. Co prawda Krzyż na Krakowskim Przedmieściu to też podobno była inicjatywa społeczna, może troszkę więcej członków liczyła ale mniejsza z tym..i bufetowa pogoniła hołotę z różańcami...czy możliwe, że biednych, prześladowanych tęczowców też to spotka, jak pan myślisz?? Jeszcze tylko malutkie "ale" - Krzyż mnie nic nie kosztował, za tęczę homosiów, z którymi się nie identyfikuję w żaden sposób nie mam ochoty płacić, wolę zakupić nowy beret moherowy ..."

            I moje ważne pytanie:
            Czy można się z tego typu ludźmi w ogóle porozumieć?
            Walka z wiatrakami?
            A może to oni są normalni wspierając kominiarki, a ja nie?
            Może oni są patriotami, a ja nie?
            Może jestem zdrajcą Polski skoro podobał mi się marsz tzw "Komoruskiego", a mniej bandyterka wieczorem?
            Czy ktokolwiek jest władny coby ustalić po której stronie patriotyzm?
            • old.bear Re: Święto, święto i ... 13.11.13, 16:59
              Kapitanie, nie tylko Ty masz te dylematy. Ja też nie jestem Polakiem, patriotą i permanentnie atakuję kościół. I co mam zrobić ? Z takimi ludźmi nie da się dyskutować.
              uncertain
              • kapitan_marchewa Re: Święto, święto i ... 13.11.13, 17:16
                Nie mam słów, ale mam kolejny komentarz tejże osoby, którą znam i zawsze ceniłem (ogólnodostępny):
                "Aaaa i życzę szanownemu Tomaszowi, żeby miał w sobie, przynajmniej w roli dziennikarza, choć połowę spokoju i elokwencji wspomnianego przez niego "pryszczatego naziola", bo wg mnie sam zachowuje się jak pewien znany powszechnie choć nie żyjący już mały, wściekły człowieczek z czarnym wąsikiem, ten sam do którego Lis tak chętnie i często porównuje niektórych swych rodaków (oczywiście w imię języka miłości)"

                Nie mam słów to chyba za mało, bo dla mnie niejaki Zawisza to właśnie ten "z czarnym wąsikiem".

                Oj nie róbmy tu zbytniej polityki.
                Z wieloletniego doświadczenia wiem, że nasi emigranci, szczególnie ci sprzed wielu lat, z Ameryki, Australii, Azji, Afryki (Południowej), są szczególnie podatni na lep nowej prawicowej propagandy = wierzą, że Polska jest zniewolona, że Ruskie i Szkopy rządzą, że Polska tylko silna od morza do morza, że zamach i że wojna musi być chyba, żeby odzyskać "niepodległość", bo jesteśmy w kajdanach.
                I nawet śpiewają: "Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie" - zamiast: " pobłogosław Panie"
                Chichot historii to mało powiedziane... sad
                • balamuk Re: Święto, święto i ... 13.11.13, 20:25
                  Bez komentarza, nie ma co gadac.
                  A "racz nam wrocic, Panie" spiewa niekoniecznie emigracja, ktora jest zreszta bardzo interesujacym zjawiskiem. Ale to zupelnie inny temat.
                  wyborcza.pl/1,76842,14906382,Olbrychski__Spiewanie__Ojczyzne_wolna__racz_nam_wrocic.html
                  Olbrychskiego mozna lubic albo nie, ale tu, wedlug mnie, ma racje.
    • tojabogdan Re: Święto, święto i ... 13.11.13, 18:57
      w punkcie czwartym wniosków Lisa rozszerzyłbym o odpowiedzialność karną wobec tych gnojków, zarówno wiecznie przegranych polityków, jak i rozpolitykowanych klechów, kochających jedynie własny brzuch, a szczególnie podbrzusze.
      • ewa9717 Re: Święto, święto i ... 13.11.13, 20:36
        Amen.
        • wirujacypunkt Re: Święto, święto i ... 14.11.13, 21:22
          Wyżej została powiedziana sama prawda i tylko prawda o tych ludziach, którzy budzą u mnie
          przeraznie.
          Jeszcze nie śpiewają ''Tomorrow belongs to me'' i chyba od nas w dużej mierze zależy, żeby
          nigdy nie zaśpiewali.
          • kapitan_marchewa Re: Święto, święto i ... 15.11.13, 15:09
            Howgh.
    • szyszkasosny A propos tęczy 16.11.13, 16:00
      Tęcza miała nieść zupełnie inne treści, źle odczytane przez Cejrowskiego i sprawców podpaleń.
      Instalacja Julity Wójcik to już trzecia "Tęcza" w jej dorobku. Pierwszą artystka zbudowała w sierpniu 2010 roku, podczas pobytu w Domu Pracy Twórczej w Wigrach. Stalowo-kwiatowa konstrukcja podpierała mury tamtejszego klasztoru kamedułów, które zaczęły się osypywać z powodu źle wykonanych prac archeologicznych.

      Druga "Tęcza" gościła jesienią 2011 roku w Brukseli na placu przed Parlamentem Europejskim. Instalacja Julity Wójcik była częścią projektu artystycznego "Fossils and Gardens", odbywającego się z okazji pierwszej polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. Nowa "Tęcza" była dużo większa od poprzedniczki: miała 9 metrów wysokości i 26 metrów rozpiętości, składało się na nią 8 ton stali i ponad 16 tysięcy sztucznych kwiatów.

      By wykonać tak ogromne dzieło Julita Wójcik powołała latem 2011 roku Spółdzielnię Rękodzieła Artystycznego "Tęcza". Przez tydzień w mieszkaniu na ostatnim piętrze bloku w Sopocie grupa ochotników nadziewała sztuczne kwiaty na druciki. Te następnie przymocowywano do ogrodowej siatki na metalowej konstrukcji tworzącej łuk, przygotowanej przez firmę produkującą kosy. Gotowe moduły zostały przetransportowane do Brukseli i na miejscu zmontowane w całość.Potem instalacja z Brukseli dotarła do Warszawy. Trzy tysiące kwiatów trzeba było dorobić - w Belgii cieszyły się tak dużą popularnością, że wiele osób chciało zabrać jakiś ze sobą. W związku z tym w warszawskiej Zachęcie, podczas organizowanych przez Instytut Adama Mickiewicza warsztatów "Kultura w czasach Prezydencji", blisko tysiąc wolontariuszy przygotowało z artystką nowe kwiaty do "Tęczy".

      Przesłanie tej pracy było radosne i pełne optymizmu. Wójcik odwoływała się do długiej tradycji pozytywnych skojarzeń związanych z tęczą jako uniwersalnym symbolem przymierza, miłości, pokoju, nadziei, ale też - we współczesnym świecie - ruchów emancypacji mniejszości seksualnych.

      6 czerwca 2012 w ogródku kawiarni Charlotte przy pl. Zbawiciela odbyło się spotkanie z Julitą Wójcik i Olgą Wysocką - menedżerem Projektu Prezydencja w Instytucie Adama Mickiewicza.

      - "Tęcza" pojawiła się w momencie organizacji wielu wydarzeń: 2 czerwca odbyła się Parada Równości, za chwilę będziemy mieć Boże Ciało, a zaraz potem - otwarcie Euro 2012 - mówiła podczas spotkania artystka. - Ona pasuje niejako do wszystkich tych wydarzeń, co sprawia, że tym samym podkreśla moje główne założenie: żeby "Tęcza" nie była zaangażowana społecznie czy politycznie, aby była całkowicie wolna od jakichkolwiek narzuconych znaczeń. Po prostu - aby była piękna.
      Olga Wysocka podkreśliła, że lokalizacja "Tęczy" na placu Zbawiciela nie jest przypadkowa:
      - Łuk "Tęczy" podkreśla łuki arkad i półkolisty układ budynków otaczających plac Zbawiciela.

      Naiwne kobiety! Tęcza zamiast symbolu piękna stała się sprawą polityczną. I niech spróbuje pokazać się na niebie!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka