facet.z.6.pietra
09.12.04, 17:24
No
normalnie
jak
śpię
to
mi się
nic a nic
nie śni.
A tu dziś taki sen!!!
Całe trzy peletony
saneczkarzy na łyżworolkach
śniły mnie się.
Mknęły one obok siebie przez las sosnowy.
A wokół pachniało jagodami i grzybem.
Nie potrafię powiedzieć jakiej rasy mógł być ten grzyb
ale był z pewnością okrągły. Przynajmniej tak pachniał.
Na okrągło.
Jaga Baba opalała się w hamaku z wielbłądziej wełny
i liczyła banany.
Gdybym się nie obudził prawdopodobnie przyśniłby mi się
jeszcze sąsiad z 5 pietra, który właśnie kichnął
stojąc chyba zbyt blisko telewizora, bo huk był taki jakby ktoś
łbem kineskop rozwalił.