neochuan
09.01.05, 12:18
Odc.1.
Genitologia.
ta historia zaczyna się od naszego dziadka. zwał się swen swenson, był
prostym cieślą-armatorem i mieszkał nad macierzystym fiordem w vik. pewnego
dnia zbudował sobie brygantynę, czyli żaglowiec, przed wieczorem ochrzcił ją
inicjalnie ‘s.s. koga’ i ruszył na morze. żeglował po burzliwych wodach morza
północnego, po atlantyku, ale dalej się nie zapuścił, bo nie miał po co.
bowiem z islandii przywlókł na pokładzie (ale schowaną za biurkiem w ładowni
na mieczniki i śledzie, żeby się tylko załoga o babie na pokładzie nie
dowiedziała!) niewiastę islandzką islandzkiej urody, a nie jakieś tam bjórk i
osiadł z nią na mieliźnie, czyli założył rodzinę. ze związku tego przyszedł
na świat ojciec nasz, swen swenson. imię mu dziadek dał po sobie, a nie
żonie, taki był z niego macho. gdy ojciec nasz urósł już na tyle, by brać
udział w dalekich wyprawach, odświeżył nieco zapomnianą ‘s.s. kogę’, co to
stała w jednym z wielu kątów fiordu, zwerbował załogę potencjalnych klientów
biurk matrymonialnych i także ruszył na morze, a ojciec jego, a dziadek nasz
mu machał. tedy żeglował po burzliwych wodach morza północnego, po atlantyku
także, ale dalej niż dziadek się nie zapuścił, bo nie miał po co – wiedział
wszak którędy na Islandię – po mamie swej, a naszej babci miał to wszak w
genitaliach.
na islandii zostali sami mężczyźni... przeciążona, z dominującym blondem i
bez żadnej koncepcji ‘s.s. koga’ powróciła jednak w komplecie i szczęśliwie
przez burzliwe wody morza północnego do macierzystego fiordu, do vik. tu
wszyscy osiedli na mieliźnie (j.w.), a ‘s.s. koga’ znów poszła do kąta
fiorda. takeśmy też i wkrótce na świat przyszli, my, swen swenson i dorastali
w gronie licznych rówieśników, także takich samych jak my. imię nam dziadek
dał po sobie, a nie po synu swym, a ojcu naszym, taki był z niego
patriarchat, co ojca naszego, swena swensona bardzo zestresowało, ale ulec
ojcu swenu musiał, choć był z niego także macho. czas płynął jak golfsztrom
niepostrzeżenie i nadszedł i na nas czas wyruszyć w może, by znaleźć
przygodę, a morze i coś więcej…
cdn.