Dodaj do ulubionych

chamorum: verbalne = mentalne?

08.11.03, 12:38
czy zawsze idą w parze, motyla noga? zapewnem jest, że nie, ale?... a może
verbum nienobile implikuje prosto krzewienie mentalnego? w takiem razie nie
powinienem dalej, bo mi pan bozia język upier... (jak ja lubię ł-femizmy i
sofizmaty, nie mówiąc o winie marki 'sofia', nie mówiąc zresztą czyja to
wina, że marek już ni ma...). lecz być może następuje tu zależność całkiem
odwrotna, niczem awruk na forum? dostosowujemy się do normy, jako margines do
ogółu?
Obserwuj wątek
    • aard Mnie tam nie przeszkadza aarrd 12.11.03, 09:35
      Przecież to jest naqwet fajne! Zgadzam się z Ejemakkiem, że to łechce, mimo iż
      ja stwór bezłechtaczkowy (niestety!) Inna sprawa, że gdybym miał jakąś, to
      pewnie jak Woody Allen z piersiami nie mógłbym pracować, bo bym ją cąły czas
      dotykał :-p
      • izakaotomita Waardy Allen 13.11.03, 13:31
        aard napisał:
        > Przecież to jest naqwet fajne!
        > ja stwór bezłechtaczkowy

        a propro:
        sexorum mentalne > sexorum verbalne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka