Moi drodzy

07.03.12, 12:50
zegnam sie z Wami na ponad tydzien.

Zostawiam Wam to forum tak jak sie komus zostawia wlasne mieszkanie, zostawiam je pod Wasza opieka ....

No to pa!
    • astra18 Re: Daj zastępstwo:) 07.03.12, 13:46
      Do miłego:)

      Astra

    • koelscher Re: Moi drodzy 07.03.12, 18:04
      להתראות !!!

      k-r


      maria421 napisała:

      > zegnam sie z Wami na ponad tydzien.
      >
      > Zostawiam Wam to forum tak jak sie komus zostawia wlasne mieszkanie, zostawiam
      > je pod Wasza opieka ....
      >
      > No to pa!
    • maitresse.d.un.francais Ja bym była ostrożniejsza 07.03.12, 21:09
      i dała komuś pełnomocnictwo, znaczy czasowe uprawnienia admina.

      Nie, żebym to koniecznie była ja. ;-P
      • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 07.03.12, 21:17
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > i dała komuś pełnomocnictwo, znaczy czasowe uprawnienia admina.
        >
        > Nie, żebym to koniecznie była ja. ;-P

        Nie przesadzajmy z tą ucieczką od wolności. Naprawdę bez nadzorcy nie da się podyskutować? Widzę, że ten Jajco nieźle Wam musiał kiedyś zamieszać, skoro tak teraz dmuchacie na zimne.
        Jura
        • maitresse.d.un.francais Re: Ja bym była ostrożniejsza 07.03.12, 21:20

          > Nie przesadzajmy z tą ucieczką od wolności.

          Och, jej, jej, to brzmi, jakbyś co najmniej walczył z birmańską juntą.

          • koelscher Re: Ja bym była ostrożniejsza 07.03.12, 21:28
            Za wolnosc krawcowych - do dna !!!
            k-r
          • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 07.03.12, 21:37
            maitresse.d.un.francais napisała:

            >
            > > Nie przesadzajmy z tą ucieczką od wolności.
            >
            > Och, jej, jej, to brzmi, jakbyś co najmniej walczył z birmańską juntą.

            Fajne masz skojarzenia :)
            Jura
            • maitresse.d.un.francais Re: Ja bym była ostrożniejsza 08.03.12, 00:13

              >
              > Fajne masz skojarzenia :)

              Bo strzeliłeś z armaty do wróbla.
              • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 08.03.12, 09:43
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > > Fajne masz skojarzenia :)
                >
                > Bo strzeliłeś z armaty do wróbla.

                Możliwe, że ta ucieczka od wolności zabrzmiała nazbyt patetycznie. Podpowiedz zatem, jak inaczej nazwać to zjawisko, że ludzie preferują bezpieczeństwo i wygodę kosztem wolnych wyborów. W zamian za opiekę gotowi są poddać się władzy. Sam się tego nie ustrzegłem i na przykład popieram stawianie fotoradarów.
                Jura
                • maitresse.d.un.francais Hm, ale fotoradary 08.03.12, 17:08
                  . Sam
                  > się tego nie ustrzegłem i na przykład popieram stawianie fotoradarów.
                  > Jura

                  służą chyba ŁAPANIU PRZESTĘPCÓW?

                  Niebezpiecznych, dodam, bo rozpędzony samochód (i nie pisz mi, że ograniczenia prędkości są nieadekwatne. W Polsce każdy uwielbia odgrywać maczyka na szosie, a w Warszawie chłopiny rozpędzają się nawet na długiej prostej od skrzyżowania do skrzyżowania, a policja stoi tyłem i łapie bezdomnych - no ale to już inna kwestia) zagraża życiu innych.

                  Równie dobrze mógłbyś pisać "Nie ustrzegłem się tego, bo popieram sądownictwo".

                  • jureek Re: Hm, ale fotoradary 08.03.12, 17:50
                    Nie potrzebujesz mi tłumaczyć pożytków z fotoradarów, bo widząc to, co dzieje się na drogach, uważam, że powinno ich być dużo więcej i powinny być dobrze zamaskowane, żeby łamiący przepisy nie znał dnia ani godziny.
                    Jura
                    • maitresse.d.un.francais No to czemu piszesz 09.03.12, 18:38
                      "Nie ustrzegłem się tego"?
                      • jureek Re: No to czemu piszesz 10.03.12, 14:05
                        maitresse.d.un.francais napisała:

                        > "Nie ustrzegłem się tego"?

                        No bo ograniczenia prędkości, jak sama nazwa wskazuje, jakoś tam ograniczają wolność jazdy z taką prędkością, z jaką by się chciało.
                        Inna sprawa, że uważam to ograniczenie wolności za sensowne.
                        Jura
                        • maitresse.d.un.francais Re: No to czemu piszesz 14.03.12, 18:15
                          jureek napisał:

                          > maitresse.d.un.francais napisała:
                          >
                          > > "Nie ustrzegłem się tego"?
                          >
                          > No bo ograniczenia prędkości, jak sama nazwa wskazuje, jakoś tam ograniczają wo
                          > lność jazdy z taką prędkością, z jaką by się chciało.

                          No tak. A zakaz morderstwa ogranicza wolność pozbycia się upierdliwego bliźniego. I tak dalej.
                • koelscher Re: Ja bym była ostrożniejsza 08.03.12, 17:11
                  Fotoku..sy sluza tylko
                  nabijaniu kasy.
                  k-r

                  jureek napisał:

                  > maitresse.d.un.francais napisała:
                  >
                  > > > Fajne masz skojarzenia :)
                  > >
                  > > Bo strzeliłeś z armaty do wróbla.
                  >
                  > Możliwe, że ta ucieczka od wolności zabrzmiała nazbyt patetycznie. Podpowiedz z
                  > atem, jak inaczej nazwać to zjawisko, że ludzie preferują bezpieczeństwo i wygo
                  > dę kosztem wolnych wyborów. W zamian za opiekę gotowi są poddać się władzy. Sam
                  > się tego nie ustrzegłem i na przykład popieram stawianie fotoradarów.
                  > Jura
                  • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 08.03.12, 17:42
                    koelscher napisał:

                    > Fotoku..sy sluza tylko
                    > nabijaniu kasy.

                    Mam inne zdanie.
                    Jura
                  • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 08.03.12, 17:46
                    koelscher napisał:

                    > Fotoku..sy sluza tylko
                    > nabijaniu kasy.

                    Jak ktoś nie potrafi zapanować nad instynktami, to niech płaci. Chętnemu nie dzieje się krzywda.
                    Jura
                    • koelscher Re: Ja bym była ostrożniejsza 08.03.12, 17:51
                      Zdanie zdaniem, a fakt faktem.
                      k-r

                      jureek napisał:

                      > koelscher napisał:
                      >
                      > > Fotoku..sy sluza tylko
                      > > nabijaniu kasy.
                      >
                      > Jak ktoś nie potrafi zapanować nad instynktami, to niech płaci. Chętnemu nie dz
                      > ieje się krzywda.
                      > Jura
                      • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 08.03.12, 18:00
                        koelscher napisał:

                        > Zdanie zdaniem, a fakt faktem.

                        Faktem jest, że nabijaniu kasy też służą, ale nie wyłącznie.
                        Jura
                        • koelscher Re: Ja bym była ostrożniejsza 08.03.12, 18:05
                          W pierwszej linii, jureek. Gdyby tak nie bylo, przychody nie bylyby stalymi pozycjami budzetu, planowanego na lata z gory, pozycja - oczywiscie - z roku na rok powiekszana.
                          jureek napisał:

                          > koelscher napisał:
                          >
                          > > Zdanie zdaniem, a fakt faktem.
                          >
                          > Faktem jest, że nabijaniu kasy też służą, ale nie wyłącznie.
                          > Jura
                          • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 08.03.12, 18:23
                            koelscher napisał:

                            > W pierwszej linii, jureek. Gdyby tak nie bylo, przychody nie bylyby stalymi poz
                            > ycjami budzetu, planowanego na lata z gory, pozycja - oczywiscie - z roku na ro
                            > k powiekszana.

                            A co w tym złego, że taka pozycja jest planowana? Lepiej, że tacy nie potrafiący się opanować zasilą budżet, niż gdyby trzeba było podnieść podatki wszystkim.
                            Jura
                            • koelscher Re: Ja bym była ostrożniejsza 08.03.12, 21:43
                              Jestes naiwny "Gutmensch" i nic nie wiesz o polityce miast i gmin w tej kwestii.
                              Podam Ci jedna tylko ciekawostke z tuzina, albo i wiecej:
                              W wiesz np., kiedy w wielu gminach ograniczenia zostaja (bez zadnych zasadnych powodow) wymieniane z 50 kmh na 30 kmh? Oczywiscie, ze nie wiesz. Mianowicie dzien po wejsciu nowej software do nawigacji typu garmin i innych, po upewnieniu sie przez ich "topografow" o tym, ze ostatnio obowiazujace ograniczenia sa aktualne (ludzie zdaja sie coraz czesciej na nawi, zamiast patrzec nieustannie na pobocza - jest to znacznie bezpieczniejsze, niz ciagle odwracenie uwagi od jezdni). Zatkalo Cie? Nie wierzysz? Wiem, jestes Gutmensch i zapominasz, ze "Das Böse ist immer und überall!"... :-)
                              k-r

                              jureek napisał:

                              > koelscher napisał:
                              >
                              > > W pierwszej linii, jureek. Gdyby tak nie bylo, przychody nie bylyby staly
                              > mi poz
                              > > ycjami budzetu, planowanego na lata z gory, pozycja - oczywiscie - z roku
                              > na ro
                              > > k powiekszana.
                              >
                              > A co w tym złego, że taka pozycja jest planowana? Lepiej, że tacy nie potrafiąc
                              > y się opanować zasilą budżet, niż gdyby trzeba było podnieść podatki wszystkim.
                              > Jura
                              • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 08.03.12, 22:09
                                No nie. Zaraz się wzruszę. Chcesz mi powiedzieć, że kierowcy tak grzecznie przestrzegają istniejących ograniczeń, że gminy muszą uciekać się do takich tricków, żeby tylko zarobić na fotoradarach? I kto tu jest naiwnym Gutmenschem wierzącym w grzecznych jak baranki kierowców?
                                Jura

                                P.S. Ty poważnie zatrudniasz kierowcę, który zamiast patrzeć na znaki, zdaje się na nawigację? To naprawdę jesteś gutmensch :D
                                • koelscher Re: Ja bym była ostrożniejsza 08.03.12, 22:28
                                  Owszem, Sigi zdaje sie na nawigacje i wcale nie mam mu tego za zle. Jest bylym kierowca fabrycznym (czy jak to po polsku bedzie?) mercedesa, dysponuje mimo przekroczonej szescdziesiatki fenomenalnym refleksem tudziez instyktem, poza tym nigdy nie mial we Flensburgu wiecej niz 2 punkty. Notabene, sam rowniez uwazam sie za niezlego kierowce i mimo, ze w ostatnich latach prowadze rzadko, mam "na koncie" na pewno wiecej, niz 300000 km. Dla normalnie myslacego czlowieka (sadze, ze rowniez dla Ciebie) nie ulega najmniejszej watpliwosci, ze reagowanie na permanentnie aktualizowana nawigacje, ktore mowi Ci: "Achtung, ab hier 30 kmh!" jest znacznie bezpieczniejsze, niz ustawiczne zerkanie na pobocze, czy aby nie postawili nowego znaku.
                                  k-r


                                  jureek napisał:

                                  > No nie. Zaraz się wzruszę. Chcesz mi powiedzieć, że kierowcy tak grzecznie prze
                                  > strzegają istniejących ograniczeń, że gminy muszą uciekać się do takich tricków
                                  > , żeby tylko zarobić na fotoradarach? I kto tu jest naiwnym Gutmenschem wierząc
                                  > ym w grzecznych jak baranki kierowców?
                                  > Jura
                                  >
                                  > P.S. Ty poważnie zatrudniasz kierowcę, który zamiast patrzeć na znaki, zdaje si
                                  > ę na nawigację? To naprawdę jesteś gutmensch :D
                                  • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 08.03.12, 23:10
                                    Nie no, wymiękam! Ty i Sigi macie tak wyjątkowo zawężone spojrzenie, że patrząc przed siebie na drogę, nie macie już w polu widzenia pobocza z ustawionymi na nim znakami? I nie chodzi tylko o znaki. A co na przykład z pieszymi zbliżającymi się do przejścia na pieszych. Też są poza zasięgiem widzenia? Nie wyobrażam sobie bezpiecznej jazdy bez obserwowania pobocza.
                                    Jura

                                    P.S. Nie wszyscy kierowcy fabryczni mercedesa cieszą się dobrą sławą. Pamiętasz ten przypadek, chyba z 2003 roku, gdy na A5 koło Baden-Baden właśnie kierowca fabryczny mercedesa tak blisko podjechał do jadącej przed nim kobiety, że ta przestraszona wypadła z jezdni i poniosła śmierć? Kierowca fabryczny pojechał w siną dal, ale mimo to udało się go ustalić i skazać.
                                    • koelscher Re: Ja bym była ostrożniejsza 08.03.12, 23:15
                                      Sorry, nie tylko odbiegasz od tematu, ale wpadasz w demagogie.
                                      k-r

                                      jureek napisał:

                                      > Nie no, wymiękam! Ty i Sigi macie tak wyjątkowo zawężone spojrzenie, że patrząc
                                      > przed siebie na drogę, nie macie już w polu widzenia pobocza z ustawionymi na
                                      > nim znakami? I nie chodzi tylko o znaki. A co na przykład z pieszymi zbliżający
                                      > mi się do przejścia na pieszych. Też są poza zasięgiem widzenia? Nie wyobrażam
                                      > sobie bezpiecznej jazdy bez obserwowania pobocza.
                                      > Jura
                                      >
                                      > P.S. Nie wszyscy kierowcy fabryczni mercedesa cieszą się dobrą sławą. Pamiętasz
                                      > ten przypadek, chyba z 2003 roku, gdy na A5 koło Baden-Baden właśnie kierowca
                                      > fabryczny mercedesa tak blisko podjechał do jadącej przed nim kobiety, że ta pr
                                      > zestraszona wypadła z jezdni i poniosła śmierć? Kierowca fabryczny pojechał w s
                                      > iną dal, ale mimo to udało się go ustalić i skazać.
                                      • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 08.03.12, 23:25
                                        koelscher napisał:

                                        > Sorry, nie tylko odbiegasz od tematu, ale wpadasz w demagogie.

                                        Od tematu, którym jest wycieczka Marii do Izraela, odbiegliśmy już bardzo dawno.
                                        Co natomiast uważasz za demagogię? Przekonanie, że w polu obserwacji drogi przed sobą siłą rzeczy znajdują się też znaki stojące na poboczu i nie trzeba specjalnie na nie zerkać?
                                        Jura
                                        • koelscher Re: Ja bym była ostrożniejsza 08.03.12, 23:43
                                          Otoz za kompletna demagogie uwazam np. to
                                          "Ty i Sigi macie tak wyjątkowo zawężone spojrzenie, że patrząc przed siebie na drogę, nie macie już w polu widzenia pobocza z ustawionymi na nim znakami? I nie chodzi tylko o znaki. A co na przykład z pieszymi zbliżającymi się do przejścia na pieszych. Też są poza zasięgiem widzenia? Nie wyobrażam sobie bezpiecznej jazdy bez obserwowania pobocza".
                                          Chodzilo bowiem bardzo po prostu o to, ze zapowiadanie ograniczen przez (aktualna!) nawigacje sprzyja bezpieczenstwu. Gminy wymianiejac CELOWO znaki po ukazaniu sie nowej software do nawigacji, swiadomie to bezpieczenstwo torpeduja, tylko dlatego, ze chca napelnic kase. Bezpieczenstwo, ktorym szafuja, jest pusta demagogia. Te karygodne praktyki sa na porzadku dziennym. Wytlumaczysz mi moze, dlaczego np. w Köln praktycznie przed zadna szkola nie ma ograniczenia do 30, za to na dwupasmowych wylotowkach na autostrade, gdzie nie ma zadnych pieszych i zadnego ruchu przeciwnego (w pasy w kazda strone przedzielone plotkiem) jest prawie wszedzie 70, podczas gdy na zwyklej Landstraße mozesz jechac 100? Prawda, ze odpowiedz jest prosta? Tam mozna "zlapac" najwiecej kierowcow, jadocych 90-100, czyli z absolutnie adekwatna do warunkow predkoscia.
                                          k-r
                                          k-r





                                          jureek napisał:

                                          Co natomiast uważasz za demagogię?
                                          • koelscher Re: Ja bym była ostrożniejsza 08.03.12, 23:52
                                            Mialo byc naturalnie: 2 pasy w kazda strone
                                            k-r

                                            koelscher napisał:

                                            (w pasy w kazda strone przedzielone plotkiem)

                                            >
                                            >
                                            • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 08.03.12, 23:55
                                              koelscher napisał:

                                              > Mialo byc naturalnie: 2 pasy w kazda strone

                                              Jak się jedzie od A3 to są chyba i po 3 pasy, ale ograniczenie do 70 uważam za jak najbardziej uzasadnione.
                                              Jura
                                          • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 08.03.12, 23:54
                                            Zgadzam się, że zapowiadanie ograniczeń przez nawigację może sprzyjać bezpieczeństwu pod warunkiem, że nie to zapowiadanie nie zastępuje kierowcy obserwowania jezdni i pobocza. Jeżeli to zapowiadanie ma tylko funkcję przypominania o ograniczeniu, to jest OK. Jeżeli natomiast miałoby to przypominanie skutkować zaprzestaniem patrzenia na znaki, to wpływ takiego przypominania na bezpieczeństwo oceniam jako negatywny.
                                            Prędkość 90 - 100 na ograniczeniu do 70 na pewno nie jest adekwatna do warunków, bo znak nakazujący jazdę nie szybszą niż 70 też do tych warunków należy.
                                            Nie przyszło Ci do głowy, że bezpieczeństwo nie jest jedynym powodem stawiania ograniczeń?
                                            Jura

                                            P.S. Kiedyś mówiło się, że każdy Polak mógłby być lekarzem, bo tak zna się na chorobach. Trzeba by chyba zmodyfikować to powiedzenie na takie, że każdy Polak mógłby być organizatorem ruchu drogowego.
                                            • koelscher Re: Ja bym była ostrożniejsza 09.03.12, 00:04
                                              Musisz byc juz chyba bardzo zmeczony... Jak Ci sie wydaje, o czym ja caly czas gadalem?

                                              jureek napisał:

                                              > Nie przyszło Ci do głowy, że bezpieczeństwo nie jest jedynym powodem stawiania
                                              > ograniczeń?
                                              > Jura
                                              • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 09.03.12, 00:21
                                                koelscher napisał:

                                                > Musisz byc juz chyba bardzo zmeczony... Jak Ci sie wydaje, o czym ja caly czas
                                                > gadalem?

                                                Nie miałem na pewno na myśli sugerowanej przez Ciebie chęci zgarnięcia kasy.
                                                Są oprócz bezpieczeństwa także inne rozsądne powody stawiania ograniczeń. Naprawdę nie wiesz, jakie to jeszcze mogą być powody?
                                                Jura
                                              • ja.nusz Re: Ja bym była ostrożniejsza 09.03.12, 08:43
                                                Krytyka, że fotoradary stawiane są wyłącznie w celu robienia kasy straciła w międzyczasie sporo na aktualności.
                                                Ale dzięki takiej krytyce dużo takich urządzeń zostało zdemontowanych i pojawiają się w takich miejscach, gdzie ma to głęboki sens - np. na trasach o dużej wypadkowoćci.
                                                Poza tym coraz częściej już na długo przed samym radarem stoją znaki informujące o pomiarze prędkości.

                                                https://www.gvn.de/200/image/achtung_radarkontrolle_fotolia_29095680_xs.jpg


                                                PS.
                                                Mógłbyś zdradzić model tej nawigacji Garmin, której Sigi tak ślepo ufa?
                                                • koelscher Re: Ja bym była ostrożniejsza 09.03.12, 17:47
                                                  Eeeee tam stracila, ja.nusz. Sprobuj wjechac z trojki do Kolonii, wtedy zobaczysz, jak stracila. 5 nowych pulapek na odcinku 4,5 km w ostatnich 3 latach.
                                                  Nigdzie nie wspominalem, ze Sigi polega na Garmin. U mnie jest akurat Comand APS.
                                                  Mowilem o tym, ze oraniczenia wymianiane sa czesto po wyjsciu nowej software do popularnych nawigacji. I nawet nie probuj mi mowic o urban legends, bo po prostu wiem...
                                                  k-r


                                                  ja.nusz napisał:

                                                  > Krytyka, że fotoradary stawiane są wyłącznie w celu robienia kasy straciła w mi
                                                  > ędzyczasie sporo na aktualności.

                                                  > PS.
                                                  > Mógłbyś zdradzić model tej nawigacji Garmin, której Sigi tak ślepo ufa?
                                                  • ja.nusz Re: Ja bym była ostrożniejsza 09.03.12, 19:00
                                                    Wiem, że w Maybachu instalują nawigację Comand, dlatego byłem nieco zaskoczony, skąd wogóle znasz takie proletariackie systemy firmy Garmin montowane na takich, wiecznie zawodzących przyssawkach na przednią szybę.

                                                    A tam u was w okolicach Cologne i tak wszystko co ma związek z ruchem drogowym ma coś wspólnego ze spadkiem po niejakim Franciszku-Józefie Antwerpes, który nawet swój prywatny czas poświęcał na walkę z piratami drogowymi.
                                                  • koelscher Re: Ja bym była ostrożniejsza 09.03.12, 22:06
                                                    Niebezpieczny gosc z Ciebie! :-)
                                                    1) Wiesz, co instaluja w maybachu, choc w ogole o nim nie wspomnialem,
                                                    2) Slyszales nawet o hobby Franza-Josepha, choc to b. odlegle od od Twoich okolice...
                                                    Hut ab!
                                                    k-r

                                                    ja.nusz napisał:

                                                    > Wiem, że w Maybachu instalują nawigację Comand, dlatego byłem nieco zaskoczony,
                                                    > skąd wogóle znasz takie proletariackie systemy firmy Garmin montowane na takic
                                                    > h, wiecznie zawodzących przyssawkach na przednią szybę.
                                                    >
                                                    > A tam u was w okolicach Cologne i tak wszystko co ma związek z ruchem drogowym
                                                    > ma coś wspólnego ze spadkiem po niejakim Franciszku-Józefie Antwerpes, który na
                                                    > wet swój prywatny czas poświęcał na walkę z piratami drogowymi.
                                                • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 10.03.12, 13:57
                                                  ja.nusz napisał:

                                                  > Krytyka, że fotoradary stawiane są wyłącznie w celu robienia kasy straciła w mi
                                                  > ędzyczasie sporo na aktualności.
                                                  > Ale dzięki takiej krytyce dużo takich urządzeń zostało zdemontowanych i pojawia
                                                  > ją się w takich miejscach, gdzie ma to głęboki sens - np. na trasach o dużej wy
                                                  > padkowoćci.
                                                  > Poza tym coraz częściej już na długo przed samym radarem stoją znaki informując
                                                  > e o pomiarze prędkości.

                                                  Takie obowiązkowe informowanie o pomiarze prędkości, czy stawianie radarów tylko na trasach o dużej wypadkowości uważam za błąd, bo prowadzi to do deprecjonowania ograniczeń prędkości jako takich. Kierowca zaczyna dzielić ograniczenia na te, które trzeba przestrzegać, bo są poparte radarem, i na takie gorsze, które można olać, bo żadna sankcja nie grozi.
                                                  Lepiej, gdy kierowca ma świadomość, że radar może być wszędzie i dlatego trzeba przestrzegać wszystkich ograniczeń, także takich, które nie zostały postawione ze względu na bezpieczeństwo.
                                                  Jura
                                                  • koelscher Re: Ja bym była ostrożniejsza 10.03.12, 14:06
                                                    Taaaa, jureeczku, najlepiej an jeder Ecke und hinter jeder Hecke.
                                                    Slyszales kiedys o tym, do ilu wypadkow z b. powaznymi uszczerbkami dla zdrowia doszlo wskutek niespodziewanego oslepienia blyskiem i wywolanej przez to dezorientacji / panicznych reakcji? Pytanie, oczywiscie, retoryczne. Takich statystyk sie NIE PUBLIKUJE...
                                                    k-r

                                                    jureek napisał:

                                                    >
                                                    > Takie obowiązkowe informowanie o pomiarze prędkości, czy stawianie radarów tylk
                                                    > o na trasach o dużej wypadkowości uważam za błąd, bo prowadzi to do deprecjonow
                                                    > ania ograniczeń prędkości jako takich. Kierowca zaczyna dzielić ograniczenia na
                                                    > te, które trzeba przestrzegać, bo są poparte radarem, i na takie gorsze, które
                                                    > można olać, bo żadna sankcja nie grozi.
                                                    > Lepiej, gdy kierowca ma świadomość, że radar może być wszędzie i dlatego trzeba
                                                    > przestrzegać wszystkich ograniczeń, także takich, które nie zostały postawione
                                                    > ze względu na bezpieczeństwo.
                                                    > Jura
                                                  • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 10.03.12, 17:14
                                                    koelscher napisał:

                                                    > Taaaa, jureeczku, najlepiej an jeder Ecke und hinter jeder Hecke.

                                                    Dlaczego nie. Na pewno ruch byłby spokojniejszy. Mi to nie przeszkadza, bo nawigacja nie odzwyczaiła mnie jeszcze od patrzenia na znaki na poboczu.

                                                    > Slyszales kiedys o tym, do ilu wypadkow z b. powaznymi uszczerbkami dla zdrowia
                                                    > doszlo wskutek niespodziewanego oslepienia blyskiem i wywolanej przez to dezor
                                                    > ientacji / panicznych reakcji? Pytanie, oczywiscie, retoryczne. Takich statysty
                                                    > k sie NIE PUBLIKUJE...

                                                    Ale Ty jesteś wtajemniczony i podzielisz się z nami tymi liczbami, tak?
                                                    W tunelu na A4 koło Jeny jest fotoradar niebłyskający. I coraz więcej jest takich, więc ten argument o panicznych reakcjach traci na znaczeniu.
                                                    A wiesz ile było niebezpiecznych sytuacji z powodu chwalonych przez Ciebie znaków ostrzegających przed fotoradarami? To właśnie skutek niepatrzenia na znaki. Jadę sobie np. dwupasmówką (dozwolone 120), mijam ograniczenie do setki, więc lekko zwalniam, paręset metrów dalej znak ostrzegający przed fotoradarem, więc jadący przede mną daje po hamulcach prawie do 50 km/h (nie zwracał uwagi na znaki, więc nie wiedział, że setka była OK). A po minięciu radaru - rura, grubo powyżej dozwolonej setki! Tak też działają te ostrzeżenia przed fotoradarami. Takie bezpieczeństwo miałeś na myśli?
                                                    Jura
                                                  • ja.nusz Re: Ja bym była ostrożniejsza 10.03.12, 14:22
                                                    jureek napisał:

                                                    > Takie obowiązkowe informowanie o pomiarze prędkości, czy stawianie radarów tylk
                                                    > o na trasach o dużej wypadkowości uważam za błąd...

                                                    Nie musisz uważać tego za błąd, bo jest to dokładnie tak zorganizowane jak sobie życzysz.
                                                    Informacja o pomiarze prędkości nie wyklucza tego, że radar stoi ewntualnie w każdym innym dowolnym miejscu. Kierowca musi się wszędzie liczyć z kontrolą.
                                                  • koelscher Re: Ja bym była ostrożniejsza 10.03.12, 14:47
                                                    Informacja o radarach powinna byc (z przynajmniej 500m wyprzedzeniem) obowiazkowa.
                                                    Dopiero wtedy mozna by uznac, ze celem jest zmniejszenie wypadkowosci. W obecnym systemie chodzi - glownie - o nabijanie kasy. Wie to praktycznie kazdy, nie widze wiec ptrzeby, dalej sie o to spierac.
                                                    k-r

                                                    ja.nusz napisał:

                                                    > Nie musisz uważać tego za błąd, bo jest to dokładnie tak zorganizowane jak sobi
                                                    > e życzysz.
                                                    > Informacja o pomiarze prędkości nie wyklucza tego, że radar stoi ewntualnie w k
                                                    > ażdym innym dowolnym miejscu. Kierowca musi się wszędzie liczyć z kontrolą.
                                                  • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 10.03.12, 17:30
                                                    koelscher napisał:

                                                    > Informacja o radarach powinna byc (z przynajmniej 500m wyprzedzeniem) obowiazko
                                                    > wa.

                                                    I myślisz, że Sigi zauważy tę informację? Przecież ona też stoi na poboczu.
                                                    A informacją, że może być fotoradar, jest sam znak ograniczenia prędkości, czy początku obszaru zabudowanego. Uważasz, że trzeba ją dublować? Ależ to się robi. Znaki ograniczenia są powtarzane co jakiś czas.

                                                    > Dopiero wtedy mozna by uznac, ze celem jest zmniejszenie wypadkowosci. W obecny
                                                    > m systemie chodzi - glownie - o nabijanie kasy. Wie to praktycznie kazdy, nie w
                                                    > idze wiec ptrzeby, dalej sie o to spierac.

                                                    Ani zmniejszanie wypadkowości, ani nabijanie kasy nie są bezpośrednimi celami stawiania fotoradarów. Bezpośredni cel to zarejestrowanie przekroczenia dozwolonej prędkości, a przecież ograniczenie prędkości wcale nie musi być uzasadnione względami bezpieczeństwa. Chciałbyś, żeby narobić jeszcze większego zamieszania i inaczej oznaczać ograniczenia stawiane ze względów bezpieczeństwa, a inaczej te stawiane z innych powodów? A po co tak komplikować? Przecież jednych i drugich trzeba tak samo przestrzegać i dlatego też nie powinno być różnicy w ich egzekwowaniu?
                                                    Jura
                                                  • koelscher Re: Ja bym była ostrożniejsza 10.03.12, 18:18
                                                    Wybacz, ale poruszasz sie na cieniutkieg granicy smeisznosci. W Twoim pojeciu chodzi zapewne o prowadzenie statystyki, a nie o nabijanie kasy. Przekroczenie sie rejestruje i do statystyki wpisuje, czy tak? Bußgelder?! Gar Punkte?! Von wegen! O sancta simplicitas!!!



                                                    jureek napisał:

                                                    > Ani zmniejszanie wypadkowości, ani nabijanie kasy nie są bezpośrednimi celami s
                                                    > tawiania fotoradarów. Bezpośredni cel to zarejestrowanie przekroczenia dozwolon
                                                    > ej prędkości
                                                    (sic!)
                                                  • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 10.03.12, 21:27
                                                    koelscher napisał:

                                                    > Wybacz, ale poruszasz sie na cieniutkieg granicy smeisznosci. W Twoim pojeciu c
                                                    > hodzi zapewne o prowadzenie statystyki, a nie o nabijanie kasy. Przekroczenie s
                                                    > ie rejestruje i do statystyki wpisuje, czy tak? Bußgelder?! Gar Punkte?!

                                                    O tym, jaka będzie kara, czy tylko pieniężna, czy także punkty, czy od razu zabranie prawa jazdy na okres od miesiąca do trzech, na pewno nie decyduje fotoradar. On tylko rejestruje przekroczenie.
                                                    Jura

                                                    P.S. Nie wytłumaczyłeś, jak to jest, że domagasz się nowych znaków na poboczu (informujących o fotoradarach), a w innym miejscu twierdzisz, że patrzenie na znaki źle wpływa na bezpieczeństwo.

                                                  • koelscher Re: Ja bym była ostrożniejsza 10.03.12, 21:36
                                                    Mowa byla o motywacji, jesli tak wolisz, o celu glownym (nabijanie kasy), nie o celach "posrednich" lub "bezposrednich".

                                                    Znaki powinny byc dla nawigacji, nie dla kierowcow. Jesli podstepne / kryminalne dzialania gmin lub miast nie podkopywalyby prawidlowego dzialania nawigacji, przyczynialaby sie ona do najwiekszego mozliwego bezpieczenstwa. Juz dzis mozesz niektore nawigacje (sprzezone z tempomatem) ustawic tak, ze predkosc dostosowywana jest automatycznie.
                                                    k-r

                                                    jureek napisał:

                                                    > koelscher napisał:
                                                    >
                                                    > > Wybacz, ale poruszasz sie na cieniutkieg granicy smeisznosci. W Twoim poj
                                                    > eciu c
                                                    > > hodzi zapewne o prowadzenie statystyki, a nie o nabijanie kasy. Przekrocz
                                                    > enie s
                                                    > > ie rejestruje i do statystyki wpisuje, czy tak? Bußgelder?! Gar Punkte?!
                                                    >
                                                    > O tym, jaka będzie kara, czy tylko pieniężna, czy także punkty, czy od razu zab
                                                    > ranie prawa jazdy na okres od miesiąca do trzech, na pewno nie decyduje fotorad
                                                    > ar. On tylko rejestruje przekroczenie.
                                                    > Jura
                                                    >
                                                    > P.S. Nie wytłumaczyłeś, jak to jest, że domagasz się nowych znaków na poboczu (
                                                    > informujących o fotoradarach), a w innym miejscu twierdzisz, że patrzenie na zn
                                                    > aki źle wpływa na bezpieczeństwo.
                                                    >
                                                  • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 10.03.12, 22:26
                                                    Rozumiem, że kryminalne działania gmin zgłosiłeś do prokuratury i niedługo usłyszymy o surowo ukaranych burmistrzach.
                                                    A z tymi znakami nie dla kierowców to już przechodzisz sam siebie. Żadna nawigacja nie zdejmie z kierowcy odpowiedzialności za przestrzeganie przepisów.
                                                    Jura
                                                  • koelscher Re: Ja bym była ostrożniejsza 10.03.12, 22:55
                                                    Zyjesz jeszcze w latach 70ych XX wieku? Oczywiscie, ze zdejmie. Do tego wlasnie zmierzamy milowymi krokami. Ze niektorym aparatczykom sie to nie podoba, to zupelnie inna historia.
                                                    k-r

                                                    jureek napisał:

                                                    > Rozumiem, że kryminalne działania gmin zgłosiłeś do prokuratury i niedługo usły
                                                    > szymy o surowo ukaranych burmistrzach.
                                                    > A z tymi znakami nie dla kierowców to już przechodzisz sam siebie. Żadna nawiga
                                                    > cja nie zdejmie z kierowcy odpowiedzialności za przestrzeganie przepisów.
                                                    > Jura
                                                  • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 11.03.12, 09:12
                                                    koelscher napisał:

                                                    > Zyjesz jeszcze w latach 70ych XX wieku? Oczywiscie, ze zdejmie. Do tego wlasnie
                                                    > zmierzamy milowymi krokami.

                                                    Piloci samolotów z nie takich pomocy technicznych korzystają, a i tak oni w ostatecznym rachunku ponoszą odpowiedzialność.
                                                    Poza tym póki co nawigacja nie jest jeszcze obowiązkowym wymaganym przepisami wyposażeniem samochodu.
                                                    Jura

                                                    P.S. Nadal nie wyjaśniłeś, dlaczego domagasz się znaków informujących o fotoradarze, skoro innych znaków (informujących o ograniczeniu) Sigi nie dostrzega.
                                                  • ja.nusz Re: Chyba nie ma sensu.... 11.03.12, 09:36
                                                    ....kontynuować dyskusji prowadzącej do nikąd.

                                                    Pomimo tego odważę się wyciągnąć następujące wnioski:

                                                    - kontole radarowe są pomocne (a wręcz konieczne) w walce o poprawę bezpieczeństwa
                                                    w ruchu drogowym. Nadmierna prędkość jest przyczyną wypadków nr 1.

                                                    - kontrole radarowe z całą pewnością nie służą z założenia nabijaniu kasy dla miast
                                                    i gmin - jes to jednak "ein willkommener Nebeneffekt" .

                                                    PS.
                                                    Już nie jeden kierowca, nadmiernie ufający nawigacji wylądował w rzece, kanale lub innym zbiorniku wodnym.
                                                  • koelscher Re: Chyba nie ma sensu.... 11.03.12, 11:36
                                                    Coz mozna odpowiedziec na takie wnioski, poza tym, ze sa one calkowicie bledne?

                                                    1) Nadmierna predkos w zadnym wypadku nie jest najczestsza przyczyna wypadkow.
                                                    2) Kontrole radarowe z cala pewnoscia sluza w pierwszej linii nabijaniu kasy. Gdyby tak nie
                                                    bylo, nie moglyby byc osabna pozycja budzetu. Figurowaly by po prostu pod rubryka
                                                    "Sonstige Einnahmen" i nie bylbyby wartoscia stala, podwyzszana z gory z roku na rok.
                                                    Pulapki radarowe stawiane bylyby faktycznie w miejscach, gdzie wymaga sie najwiekszego
                                                    bezpieczenstwa, tj. przed przedszkolami i szkolami. Liczba szkol i przedkszkoli, przed
                                                    ktorymi zainstalowane sa radary, nie przekracza w skali ogolnokrajowej 10%.

                                                    k-r

                                                    ja.nusz napisał:

                                                    > ....kontynuować dyskusji prowadzącej do nikąd.
                                                    >
                                                    > Pomimo tego odważę się wyciągnąć następujące wnioski:
                                                    >
                                                    > - kontole radarowe są pomocne (a wręcz konieczne) w walce o poprawę bezpiecze
                                                    > ństwa
                                                    > w ruchu drogowym. Nadmierna prędkość jest przyczyną wypadków nr 1.
                                                    >
                                                    > - kontrole radarowe z całą pewnością nie służą z założenia nabijaniu kas
                                                    > y dla miast
                                                    > i gmin - jes to jednak "ein willkommener Nebeneffekt" .
                                                    >
                                                    > PS.
                                                    > Już nie jeden kierowca, nadmiernie ufający nawigacji wylądował w rzece, kanale
                                                    > lub innym zbiorniku wodnym.
                                                  • koelscher PS 11.03.12, 12:02
                                                    Jak latwo zauwazyc, wg. danych statystycznych 2007 - 2010 "nicht agepasste Geschwindigkeit" tylko jeden raz wymieniana jest jako najczestsza przyczyna wypadkow. Do tego trzeba dodac, ze codzi tu wylacznie o wypadki z poszkodowanymi, ktore stanowia maksymalnie 30% wypadkow. Jesli liczyc wypadki lacznie, niedostosowana predkosc jako ich przyczyna spadnie w rankingu o kilka pozycji i bedzie oscylowac w okolicach 6-8 miejsca.
                                                    k-r

                                                    > ja.nusz napisał:
                                                    >
                                                    Nadmierna prędkość jest przyczyną wypadków nr 1.

                                                    >
                                                  • koelscher Re: PS 11.03.12, 12:03
                                                    Tu odpowiedni link:

                                                    www.destatis.de/jetspeed/portal/cms/Sites/destatis/Internet/DE/Content/Statistiken/Verkehr/Verkehrsunfaelle/Tabellen/Content75/FehlverhaltenFahrzeugfuehrer,templateId=renderPrint.psml
                                                    k-r



                                                    koelscher napisał:

                                                    > Jak latwo zauwazyc, wg. danych statystycznych 2007 - 2010 "nicht agepasste Gesc
                                                    > hwindigkeit" tylko jeden raz wymieniana jest jako najczestsza przyczyna wypadko
                                                    > w. Do tego trzeba dodac, ze codzi tu wylacznie o wypadki z poszkodowanymi, ktor
                                                    > e stanowia maksymalnie 30% wypadkow. Jesli liczyc wypadki lacznie, niedostosowa
                                                    > na predkosc jako ich przyczyna spadnie w rankingu o kilka pozycji i bedzie oscy
                                                    > lowac w okolicach 6-8 miejsca.
                                                    > k-r
                                                    >
                                                    > > ja.nusz napisał:
                                                    > >
                                                    > Nadmierna prędkość jest przyczyną wypadków nr 1.
                                                    >
                                                    > >
                                                    >
                                                    >
                                                  • jureek Re: PS 11.03.12, 12:41
                                                    koelscher napisał:

                                                    > Tu odpowiedni link:
                                                    >
                                                    > www.destatis.de/jetspeed/portal/cms/Sites/destatis/Internet/DE/Content/Statistiken/Verkehr/Verkehrsunfaelle/Tabellen/Content75/FehlverhaltenFahrzeugfuehrer,templateId=renderPrint.psml

                                                    No i widać w zalinkowanych statystykach, że niedostosowanie prędkości, jako przyczyna wypadków plasuje się na czołowych miejscach statystyk (w 2010 roku jest na pierwszym miejscu).
                                                    Poza tym jest to akurat takie wykroczenie, które łatwo udokumentować automatycznie, więc dobrze, że robotę tę przejmują fotoradary, a patrole policyjne mogą się zająć innymi wykroczeniami.
                                                    Jura


                                                  • ja.nusz Re: Chyba nie ma sensu.... 11.03.12, 12:15
                                                    koelscher napisał:

                                                    > Coz mozna odpowiedziec na takie wnioski, poza tym, ze sa one calkowicie bledne?

                                                    Samo stwierdzenie, że są błędne to nieco cienkawy argument.
                                                    Każde dziecko wie, że nadmierna prędkość jest najczęstszą przyczyną wypadków drogowych - gdybyś jednak miał do zaproponowania jakąś inną przyczynę, to nie krępuj się proszę i zdradź mi ją.

                                                    Fakt, że przychody z mandatów za przekroczenia w ruchu drogowym są punktem w budżetach gmin nie świadczy bynajmniej o tym, że radary są stawiane wyłącznie aby kasować. Te przychody były, są i będą zawsze - niezależnie od intencji stawiania pułapek radarowych.
                                                    Przykład ze szkołami jest niestety zwykłą bzdurą - akurat tam stacjonarne radary są (prawie) zbędne, ponieważ bezpośrednie sąsiedztwo szkół nie należy do rejonów o wysokiej wypadkowoćci - (Unfallhäufungsstelle UHS).
                                                    A to dlatego, że te rejony są wyjątkowo wyraźnie oznakowane i na szczęście większość kierowców stosuje się do obowązujących ograniczeń. Dla tych, którzy to olewają, stoją tam sporadycznie mobilne pułapki.


                                                  • fan.club Kasa. Przykład z mojego miasta. 11.03.12, 13:39
                                                    Zaraz po zjeździe z autostrady wjeżdża się na długą, prostą i szeroką ulicę wlotową do miasta.
                                                    Na niej są 4 skrzyżowania ze sygnalizatorami skoordynowanymi - a jakże - w czerwoną falę.
                                                    Do czerwonej fali dołozono aparaty na 3 skrzyżowaniach.

                                                    Efekt był taki, że każdy gonił jak opętany, żeby zdążyć na zielone światło, a czerwona fala zamiast ruch wyhamować, powodowała wyścigi. Jedyną zmianą jaka jaka przysła do głowy inżynierowi ruchu, było dołożenie aparatów przed skrzyżowaniami, czyli na odcinkach sprintowych.

                                                    Pułapka perfidna i skuteczna, bo po początkowch żniwach kierowcy dostosowali się do sytuacji. Na zakończenie roku ratusz obwieścił, że ma dziurę w kasie bo wpływy z fotoradarów były o 70 tys. niższe niż planowano i rozplanowano.

                                                    Czy to nie świadczy o planowaniu kasy?
                                                  • jureek Re: Kasa. Przykład z mojego miasta. 11.03.12, 13:58
                                                    fan.club napisał:

                                                    > Czy to nie świadczy o planowaniu kasy?

                                                    To świadczy, że coś z tym planowaniem nie wyszło. A planowanie na podstawie dotychczasowych przekroczeń nie jest samo w sobie niczym nagannym.
                                                    Jura

                                                    P.S. Żeby nie było, że taki święty jestem, to też mi raz błysnęło, gdy rowerem zasuwałem:
                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2377032,2,19,Bild363.html
                                                  • jureek Re: Chyba nie ma sensu.... 11.03.12, 13:33
                                                    koelscher napisał:

                                                    > Liczba szkol i przedkszkoli, przed
                                                    > ktorymi zainstalowane sa radary, nie przekracza w skali ogolnokrajowej 10%.

                                                    Jest fizycznie niemożliwe, żeby ten procent był większy, bo fotoradarów jest po prostu w sumie za mało, żeby obsłużyć co dziesiątą szkołę i przedszkole, nawet gdyby nie ustawiać ich w żadnych innych miejscach.
                                                    Fotoradarów jest w Niemczech niecałe 4 tysiące, szkół państwowych 38 tysięcy, plus 5 tys. prywatnych i ponad 30 tys. przedszkoli. Więc, jak widzisz nie starczy tych fotoradarów nawet na obstawienie 6%.
                                                    Jura
                                                    Jura
                                                  • koelscher Re: Chyba nie ma sensu.... 11.03.12, 14:11
                                                    Masz racje - nie starczy. Nie starczy tym bardziej, ze, jak juz pisal ja.nusz, nie oplaca sie im tam stawaiac, poniewaz nie przynosza kasy. Stawia sie je wiec gdzie indziej: tam, gdzie przekraczanie zanizonej (dozwolonej) predkosci praktycznie nikomu nie zagraza, natomies robi (automatycznie) kase.
                                                    k-r

                                                    jureek napisał:

                                                    > koelscher napisał:
                                                    >
                                                    > > Liczba szkol i przedkszkoli, przed
                                                    > > ktorymi zainstalowane sa radary, nie przekracza w skali ogolnokrajowe
                                                    > j 10%.
                                                    >
                                                    > Jest fizycznie niemożliwe, żeby ten procent był większy, bo fotoradarów jest po
                                                    > prostu w sumie za mało, żeby obsłużyć co dziesiątą szkołę i przedszkole, nawet
                                                    > gdyby nie ustawiać ich w żadnych innych miejscach.
                                                    > Fotoradarów jest w Niemczech niecałe 4 tysiące, szkół państwowych 38 tysięcy, p
                                                    > lus 5 tys. prywatnych i ponad 30 tys. przedszkoli. Więc, jak widzisz nie starcz
                                                    > y tych fotoradarów nawet na obstawienie 6%.
                                                    > Jura
                                                    > Jura
                                                  • ja.nusz Re: Chyba nie ma sensu.... 11.03.12, 14:35
                                                    Smieszna trochę ta dyskusja w kraju, którego autostrady są ostatnim publicznym torem wyścigowym na świecie.

                                                    Przyznam, że też czasami lubię depnąć i prawie zawsze jeżdżę nieco za szybko.
                                                    Przy ograniczeniach na autostradzie jadę ok.20 kmh szybciej niż jest to dozwolene - w tym przypadku kasy na mnie nie zrobią - radar nawet nie zaskoczy.

                                                    Prawdziwe kasowanie to jest np. w Szwajcarii - kiedyś dostałem kwitek z Zürichu z fotką i informacją, że przekroczyłem dozwoloną prędkość o 4kmh - uczyniło to 10 SFR za 1 kmh przekroczenia. Przy 15 kmh za dużo sprawa idzie do sądu - Niemcy w porównaniu ze Szwajcarią to Eldorado dla piratów drogowych.
                                                    Mandat przysłali już w euro przeliczony po aktualnym kursie. Na tę okoliczność miasto Zürich ma konto w Commerzbanku w Niemczech.

                                                    Jeżdżę kilka razy w roku przez granicę Austriacko-Niemiecką koło Bregenz - wracając do Niemiec chwilę po jej przekroczeniu mam wrażenie, że biorę udział w wyścigach F1 - wszyscy jesteśmy Schumacherami/Kubicami.
                                                  • jureek Re: Chyba nie ma sensu.... 11.03.12, 14:40
                                                    koelscher napisał:

                                                    > Masz racje - nie starczy. Nie starczy tym bardziej, ze, jak juz pisal ja.nusz,
                                                    > nie oplaca sie im tam stawaiac, poniewaz nie przynosza kasy.

                                                    Przecież Ci wyliczyłem, że nie starczy, nawet gdyby wszystkie dostępne tam postawić. Jeżeli fotoradar ma skłonić kierowcę do przestrzegania ograniczeń, to faktycznie nie ma sensu go stawiać tam, gdzie te ograniczenia i tak są przestrzegane, tylko tam, gdzie przestrzegane nie są.
                                                    Jura
                                                  • koelscher Re: Chyba nie ma sensu.... 11.03.12, 15:15
                                                    jureek napisał:
                                                    Wlasnie nie o to chodzi. Sam uzywasz najlepszego argumentu na potwierdzenie mojej tezy: Nie stawia sie ich tam, gdzie kierowcy - jako tako - przestrzegaja ograniczen. Stawia sie je tam, gdzie przynosza kase. Kase zas przynosza np. stoac na dwupasmowej (w kazda strone, oczywiscie) dojazdowce do autostrady, na ktorej predkosc bez zadnego racjonalnego powodu ograniczona jest do 70 kmh.
                                                    k-r

                                                    Jeżeli fotoradar ma skłonić kierowcę do przestrzegania ograniczeń, to fak
                                                    tycznie nie ma sensu go stawiać tam, gdzie te ograniczenia i tak są przestrzega
                                                    ne, tylko tam, gdzie przestrzegane nie są.
                                                    Jura
                                                  • jureek Re: Chyba nie ma sensu.... 11.03.12, 17:25
                                                    koelscher napisał:

                                                    > Kase zas przynosza np. stoac
                                                    > na dwupasmowej (w kazda strone, oczywiscie) dojazdowce do autostrady, na ktorej
                                                    > predkosc bez zadnego racjonalnego powodu ograniczona jest do 70 kmh.

                                                    Skąd wiesz, że ta siedemdziesiątka jest bez żadnego racjonalnego powodu? Jesteś specjalistą w dziedzinie organizacji ruchu? Aha, zapomniałem, że w tej dziedzinie każdy jest specjalistą. Załóżmy jednak, że to ograniczenie faktycznie jest zbyt restrykcyjne. W takim jednak przypadku to ograniczenie jest problemem, a nie stojący tam fotoradar. I jeżeli jesteś przekonany, że ograniczenie nie ma uzasadnienia, to przecież możesz to zaskarżyć do sądu. Były już precedensowe przypadki, nawet wygrane.
                                                    Jura
                                                  • koelscher Re: Chyba nie ma sensu.... 11.03.12, 21:43
                                                    Wiem, poniewaz nie jestem idiota; to mi calkowicie wystarcza.
                                                    Poza tym moj adwokat ma dosc innych spraw na glowie, a nie widze potrzeby zatrudniania dwoch...
                                                    k-r

                                                    jureek napisał:

                                                    > koelscher napisał:
                                                    >
                                                    > > Kase zas przynosza np. stoac
                                                    > > na dwupasmowej (w kazda strone, oczywiscie) dojazdowce do autostrady, na
                                                    > ktorej
                                                    > > predkosc bez zadnego racjonalnego powodu ograniczona jest do 70 kmh.
                                                    >
                                                    > Skąd wiesz, że ta siedemdziesiątka jest bez żadnego racjonalnego powodu? Jesteś
                                                    > specjalistą w dziedzinie organizacji ruchu? Aha, zapomniałem, że w tej dziedzi
                                                    > nie każdy jest specjalistą. Załóżmy jednak, że to ograniczenie faktycznie jest
                                                    > zbyt restrykcyjne. W takim jednak przypadku to ograniczenie jest problemem, a n
                                                    > ie stojący tam fotoradar. I jeżeli jesteś przekonany, że ograniczenie nie ma uz
                                                    > asadnienia, to przecież możesz to zaskarżyć do sądu. Były już precedensowe przy
                                                    > padki, nawet wygrane.
                                                    > Jura
                                                  • koelscher Re: Ja bym była ostrożniejsza 11.03.12, 11:19
                                                    Powiedzialem wyraznie, ze znaki sa po to, aby wprowadzac je do systemu.
                                                    k-r

                                                    jureek napisał:

                                                    > koelscher napisał:
                                                    >
                                                    > > Zyjesz jeszcze w latach 70ych XX wieku? Oczywiscie, ze zdejmie. Do tego w
                                                    > lasnie
                                                    > > zmierzamy milowymi krokami.
                                                    >
                                                    > Piloci samolotów z nie takich pomocy technicznych korzystają, a i tak oni w ost
                                                    > atecznym rachunku ponoszą odpowiedzialność.
                                                    > Poza tym póki co nawigacja nie jest jeszcze obowiązkowym wymaganym przepisami w
                                                    > yposażeniem samochodu.
                                                    > Jura
                                                    >
                                                    > P.S. Nadal nie wyjaśniłeś, dlaczego domagasz się znaków informujących o fotorad
                                                    > arze, skoro innych znaków (informujących o ograniczeniu) Sigi nie dostrzega.
                                                  • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 11.03.12, 12:32
                                                    koelscher napisał:

                                                    > Powiedzialem wyraznie, ze znaki sa po to, aby wprowadzac je do systemu.

                                                    To nie jest odpowiedź na pytanie. Czy w systemie, czy poza systemem, dlaczego nie wystarcza Ci sam znak ograniczenia prędkości, tylko postulujesz, żeby dodatkowo obowiązkowo stawiać znaki informujące o fotoradarach.
                                                    Jura
                                                  • koelscher Re: Ja bym była ostrożniejsza 11.03.12, 14:15
                                                    Nie wiem, dalczego, ale zdajesz sie byc w tym punkcie wyjatkowo odporny na oczywistosc. Informacje maja byc po to, aby fotoradar nie mial charakteru pulapki, sluzacej do zbijania kasy, lecz charakter urzadzenia, kontrolujacego dostosowani sie do obowiazujacej predkosci.
                                                    k-r

                                                    jureek napisał:

                                                    > koelscher napisał:
                                                    >
                                                    > > Powiedzialem wyraznie, ze znaki sa po to, aby wprowadzac je do systemu.
                                                    >
                                                    > To nie jest odpowiedź na pytanie. Czy w systemie, czy poza systemem, dlaczego n
                                                    > ie wystarcza Ci sam znak ograniczenia prędkości, tylko postulujesz, żeby dodatk
                                                    > owo obowiązkowo stawiać znaki informujące o fotoradarach.
                                                    > Jura
                                                  • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 11.03.12, 14:31
                                                    koelscher napisał:

                                                    > Nie wiem, dalczego, ale zdajesz sie byc w tym punkcie wyjatkowo odporny na oczy
                                                    > wistosc. Informacje maja byc po to, aby fotoradar nie mial charakteru pulapki,

                                                    To jest taka sama oczywistość, jak ogłaszanie publiczne, na których liniach tramwajowych i w jakich godzinach będą sprawdzane bilety, no bo przecież nie godzi się zastawiać pułapek na gapowiczów.
                                                    Jura
                                                  • ja.nusz Re: Ja bym była ostrożniejsza 11.03.12, 14:45
                                                    jureek napisał:

                                                    > To jest taka sama oczywistość, jak ogłaszanie publiczne, na których liniach tra
                                                    > mwajowych i w jakich godzinach będą sprawdzane bilety, no bo przecież nie godzi
                                                    > się zastawiać pułapek na gapowiczów.
                                                    > Jura

                                                    Jura, ale tu nie chodzi o to, żeby łapać złoczyńców. Te znaki to jest tylko próba przekonania kierowców, żeby nie jechali jak opętani, bo będzie po kieszeni. Tu państwo najwyraźniej jest gotowe zrezygnować po części z kasy "kosztem" bezpieczeństwa.

                                                    PS.
                                                    Niektóre znaki "Radarkontrolle" stoją na odcinkach, gdzie taka kontrola odbywa się tylko sporadycznie.

                                                    Kasowanie niewinnych kierowców to było tutaj:


                                                  • koelscher Re: Ja bym była ostrożniejsza 11.03.12, 15:06
                                                    Nie, ja.nusz, inaczej:

                                                    Tu (i tylko tu) panstwo rzeczywiscie wspiera bezpieczenstwo kosztem kasy.
                                                    k-r

                                                    ja.nusz napisał:

                                                    > Tu państwo najwyraźniej jest gotowe zrezygnować po części z kasy "kosztem" bez
                                                    > pieczeństwa.
                                                  • koelscher Re: Ja bym była ostrożniejsza 11.03.12, 15:03
                                                    I o to wlasnie chodzi! Ty nie chcesz, aby kierowcy jechali z odpowiednia predkoscia, a uzytkownicy komunikacj kupowali / kasowali bilety. Ty chcesz ich lapac za niedostosowanie/ niekupowanie/ niekasowanie.
                                                    k-r

                                                    jureek napisał:

                                                    > koelscher napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie wiem, dalczego, ale zdajesz sie byc w tym punkcie wyjatkowo odporny n
                                                    > a oczy
                                                    > > wistosc. Informacje maja byc po to, aby fotoradar nie mial charakteru pul
                                                    > apki,
                                                    >
                                                    > To jest taka sama oczywistość, jak ogłaszanie publiczne, na których liniach tra
                                                    > mwajowych i w jakich godzinach będą sprawdzane bilety, no bo przecież nie godzi
                                                    > się zastawiać pułapek na gapowiczów.
                                                    > Jura
                                                  • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 11.03.12, 17:19
                                                    koelscher napisał:

                                                    > I o to wlasnie chodzi! Ty nie chcesz, aby kierowcy jechali z odpowiednia predko
                                                    > scia, a uzytkownicy komunikacj kupowali / kasowali bilety.

                                                    Mylisz się. Ja jak najbardziej chcę, żeby jechali z odpowiednią prędkością, ale żeby jeździli tak wszędzie, a nie tylko tam, gdzie stoi fotoradar. Podobnie chcę, żeby kasowali bilety na wszystkich liniach i o każdej porze, a nie tylko wtedy, gdy zapowiedziana jest kontrola.

                                                    > Ty chcesz ich lap
                                                    > ac
                                                    za niedostosowanie/ niekupowanie/ niekasowanie.

                                                    Będę bardzo zadowolony, jeżeli nie będzie kogo łapać. Ale dopóki są tacy, którzy dozwoloną prędkość przekraczają, to zadaniem państwa jest ich łapać i karać.
                                                    Jura
                                                  • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 10.03.12, 17:02
                                                    ja.nusz napisał:

                                                    > Nie musisz uważać tego za błąd, bo jest to dokładnie tak zorganizowane jak sobi
                                                    > e życzysz.
                                                    > Informacja o pomiarze prędkości nie wyklucza tego, że radar stoi ewntualnie w k
                                                    > ażdym innym dowolnym miejscu. Kierowca musi się wszędzie liczyć z kontrolą.

                                                    Jeśli tak jest, to jest OK. Niestety w Polsce posłowie w celu przypodobania się wyborcom przed wyborami samorządowymi uchwalili zmianę przepisów, według której każdy fotoradar musi być oznaczony i dodatkowo nie wolno stawiać atrap (czyli pustych skrzynek, w których nie ma fotoradaru).
                                                    Jura
                                                • jureek Re: Ja bym była ostrożniejsza 11.03.12, 14:08
                                                  ja.nusz napisał:

                                                  > Poza tym coraz częściej już na długo przed samym radarem stoją znaki informując
                                                  > e o pomiarze prędkości.

                                                  Też taki sfotografowałem:
                                                  fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2742368,2,3,Bild528.html
                                                  :)
    • jureek Re: Moi drodzy 07.03.12, 21:36
      Interesującego wyjazdu życzę i przyznam, że trochę Ci zazdroszczę. Jak już zrealizuję moje marzenia o przejażdżce tramwajem do Offenbachu i rowerem z nowego do starego hajmatu, to też bym się chętnie wybrał do Izraela.
      Jura
Pełna wersja