maria421
14.08.15, 11:40
Zakladam nowy watek dajac tu miejsce Jurasowi zeby mogl sie wypowiedziec kogo wlasciwie chce w Polsce jeszcze lustrowac. Szczegolnie chodzi mi o te "Resortowe dzieci"...
A propos tej ksiazki, znalazlam wypowiedz ksiedza A. Bonieckiego ktora cytuje :
autorom „przyświecało przekonanie, że w publicznej debacie argument ad personam ważniejszy jest niż ten, który trafia w meritum. Nie dopuszczali myśli, że ktoś, komu przy nazwisku kiedyś dopisano (w książce zawsze odnotowane) TW czy OZI (czasem zaś obiekt rozpracowania), dziś może zrobić coś dla Polski dobrego albo w jakiejś sprawie mieć rację"
Absolutnie zgadzam sie z ta opinia!
W watku "Dziennikarska agentura Macierewicza" polecilam lekture samooskarzenia E. Skalskiego, nie wiem czy ktos przeczytal, a warto.
W czasach PRL-u, szczegolnie gomolkowskiego, ale i za Gierka, nie bylo dziennikarza ktory moglby pracowac na Zachodzie bez przejscia przez magiel SB. Nie bylo nikogo kto moglby dostac stypendium naukowe na Zachodzie bez przejscia przez magiel SB.
Te nazwiska sa wszystkie gdzies na "liscie Wildesteina" czy Macierewicza czy w IPN i moga sluzyc jako narzedzie walki "jedynie slusznych patriotow", czyli tych, ktorzy nigdy sie wtedy sluzbowo na Zachod nie wybierali.
Ale co mowia same nazwiska ? NIC! Absolutnie NIC!