gumpel
27.08.20, 13:15
Ciekawe kwestie stoją za sprawą wpisu Kowalówki:
krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,26241499,dzialacz-lewicy-o-kanthaku-w-gejowskim-klubie-ziemkiewicz.html
1. czy bycie gejem musi równać się podzielaniem poglądów głoszonych przez działaczy LGBT, bo inaczej to "hipokryzja"?
2. czy wolno krytykować publicznie "ideologię LGBT" będąc ukrytym gejem, czy też uczciwość nakazuje najpierw ujawnić się?
i w końcu:
3. czy wolno outować ukrytych gejów, którzy publicznie wypowiadają się przeciwko "ideologii LGBT"?
Myślę, że sprawa Kowalówka - Kanthak może przestawić publiczny dyskurs o LGBT na ciekawe tory ...
G.