Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Federer poplynal

    IP: *.ny325.east.verizon.net 12.11.09, 00:23
    szybciej niz myslalem.
    Akurat ten mecz ogladalem,chioc z przerwami.
    Roger najnormalnmiej wyglada na przemeczonego i to nie dniem,ale
    zyciem.
    Brakuje mu juz tego refleksu z ktorego slynal.
    Benneteau zagral niezly mecz i serwowal bardzo dobrze,a ja jakos nie
    widze Federera wygrywajacego jeszcze jednego szlema.
    Jest zbyt duzo zawodnikow,ktorzy przy sprzyjajacych okolicznosciach
    moga go pokonac i to nie sa te czasy co za Samprasa,ze mogl poczekac
    2 lata na wygranie kolejnego szlema.
    Czolowka sie zagescila i Fed moze przegrywac z graczami spoza
    pierwszej 10-tki.
      • Gość: ft Re: Federer poplynal IP: 157.158.10.* 12.11.09, 07:59
        z ubolewaniem zgadzam się z wypowiedzią, szkoda jak dla mnie, swoją drogą trafił
        Roger na fantastycznie dysponowanego tego dnia rywala. I bywa w tenisie, ktoś
        gra dobrze, przegrywa, inny słabo, wygrywa, bo rywal ma pełne gacie strachu
        przed wygraną, a może po prostu nie chce wygrać. Nie pierwszy to zresztą raz w
        pojedynkach mączkorobów pewnej nacji.
      • Gość: maverick Re: Federer poplynal IP: 95.108.6.* 12.11.09, 09:53
        Też się niespodziewałem tak szybkiej porażki. Jest już syty
        finansowo i nie ma motywacji. Najpierw przegrał dwa finały z rzędu a
        tera ledwie druga runda.
        Co może jeszcze osiągnąć? Jedynie ściganie Lendla w ilośći wyfranych
        turniejów, ale z taką formą to jest niemożliwe
        • Gość: Ekspert Tenisa Re: Federer poplynal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 12:32
          Nic się nie stało. To jest tylko człowiek a nie maszynka. Zobaczymy w Londynie
          albo w Autralian Open czy na coś go stać. Przy całym szacunku dla M1000 w Paryżu
          jest to turniej na dobicie i to tuż przed Londynem. Walczyć będziesz tu
          polegniesz w Londynie taka prawda. Głupotą jest robienie takiego turnieju tuż
          przed Londynem ale to już nie nasza sprawa.
          Opcje są trzy . Albo Federer ma już dość sezonu i dopiero w Australian Open
          zobaczymy czy ta opcja jest prawdziwa.
          Druga opcja nie wysilał się przed Londynem , co już ulegnie w przyszłym tygodniu
          weryfikacji.
          Trzecia opcja ulegnie weryfikacji też w AO , czy w ogóle jeszcze ma siły i chęci
          do gry czy np skupi się na 2-3 turniejach w roku.
          • Gość: Ekspert Tenisa Re: Federer poplynal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 12:38
            Bo co mogło zajść innego?
            Umiejętności mu ubyło ? Nie.
            Siła i chęci - tak.
            Więc to jest kwestia tego czy będzie mu się jeszcze chciało a nie przeciwników.
            Oczywiście konkurencja większa się jakby ostatnio robi. Dlatego to powoduje ni
            mniej ni więcej ale tylko tyle , że w większej ilości meczów taki Federer musi
            się wysilać. A tak się nie da , nie ma szans przez cały rok na mkasmimum
            koncentracji i maksimum formy grać.
            • maksimum Re: Federer poplynal 12.11.09, 19:43
              Gość portalu: Ekspert Tenisa napisał(a):

              > Umiejętności mu ubyło ? Nie.

              Wlasnie tak!
              W sklad umiejetnosci wchodzi nie tylko refleks ale i umiejetnosc
              przewidywania zagran przeciwnika,a tego wlasnie Federerowi zabraklo w
              meczu z Benneteau.
              Ten sam Benneteau padl w nastepnym meczu z Monfilsem,ktory ma bardzo
              dobry refleks i swietnie biega,choc potrafi zrobic glupie
              niewymuszone bledy,ktorych Federer nie robi.

              Zobacz jak teraz Stepanek,ktory ma warunki fizyczne i fizjonomie
              prowincjonalnego ksiedza,oklada faworyzowanego syna UK ,samego Andy
              Murraya.
              Murray po prostu gra BEZE LBA.To taka maszyna do latania,ktora dobrze
              serwuje.Ja jak na Murraya patrze,to cierpie bardziej niz przy
              trenowaniu wlasnej corki.

              > nie ma szans przez cały rok na mkasmimum
              > koncentracji i maksimum formy grać.

              Niestety nie.Nadal pogral 2 lata na caly gwizdek i wysiadl.
            • surfer555 Federer poplynal-Super analiza Experta! 15.11.09, 10:06
              Gość portalu: Ekspert Tenisa napisał(a):

              > Bo co mogło zajść innego?
              > Umiejętności mu ubyło ? Nie.
              > Siła i chęci - tak.
              > Więc to jest kwestia tego czy będzie mu się jeszcze chciało a nie przeciwników.
              >
              > Oczywiście konkurencja większa się jakby ostatnio robi. Dlatego to powoduje ni
              > mniej ni więcej ale tylko tyle , że w większej ilości meczów taki Federer musi
              > się wysilać. A tak się nie da , nie ma szans przez cały rok na mkasmimum
              > koncentracji i maksimum formy grać.

              Super analiza Experta!
        • maksimum Re: Federer poplynal 12.11.09, 20:00
          Gość portalu: maverick napisał(a):

          > Co może jeszcze osiągnąć? Jedynie ściganie Lendla w ilośći
          >wyfranych turniejów, ale z taką formą to jest niemożliwe

          Lendl jest wyzszy i silniejszy od Federera i to wlasnie on wprowadzil
          tenis silowy do ATP,wiec jemu wygrywanie latwiej przychodzilo niz
          Federerowi.
          • Gość: Jaro Re: Federer poplynal IP: 67.189.136.* 23.11.09, 03:25
            mysle ze roger na australian bedzie gotowy,moze rzeczywiscie przemeczony ale
            pamietajmy ze jest na topie pare lat.Nie widze zawodnika ktory moglby go
            zastapic na tronie na tak dlugo.
      • Gość: ft Re: Federer poplynal IP: 157.158.10.* 13.11.09, 09:32
        dzień, niepodobny do dnia....
        Monfils w meczu z Guezem i Beneto, ten ostatni z Federerem i Monfilsem. Gael
        świetny serwis, gra najpierw dobra, potem coraz lepsza. Beneto odwrotnie, choćby
        serwis lux z Fedem, przeciętnie z Gaelem.
        Tak czy inaczej turniej to uczta, świetnymi zagraniami z większości meczów
        (pojedynczych, choćby Stepanek-Murray, Potro-niezawodny Gonzales czy
        Monfils-Beneto ) można by obdzielić caluteńki rok caluteńkiego WTA
        • maksimum Re: Federer poplynal 13.11.09, 17:23
          Gość portalu: ft napisał(a):

          > Tak czy inaczej turniej to uczta, świetnymi zagraniami z większości
          meczów (pojedynczych, choćby Stepanek-Murray, Potro-niezawodny
          Gonzales >czy Monfils-Beneto ) można by obdzielić caluteńki rok
          caluteńkiego WTA
          --------
          To jest chyba pierwszy taki turniej,gdzie po odpadnieciu slabo
          grajacego #1 praktycznie kazdy moze wygrac w cwiercfinale.

          1-Djoko-Soderling
          2-Nadal-Tsonga
          3-Cilic-Monfils
          4-Del Potro-Stepanek

          Soderling juz odpadl.Tsonga walczy jak lew z Nadalem i nachodzi mnie
          takie porownanie Tsonga do Radwanskiej czy Wozniackiej.
          Tsonga jest #9 i zarobil w tym roku ciut ponizej 1,5 mln doll. a taka
          Radwanska jest#10,kalectwo z niej wychodzi niemal w kazdym meczu i
          juz uciulala ponad 1,6 mln doll w tym roku,podczas gdy mezczyzn poza
          tym turniejem czeka jeszcze jeden w Londynie.
          Radwanska z Wozniacki leza lyckami do gory na Mauritiusie-to
          mezczyzni pracuja na ich wyplaty.
          • Gość: Abdul Re: Federer poplynal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 14:31
            Sprawa jest prosta i wytłumaczalna. Tenis męski zdominowało kilku graczy a mowa
            głównie o top4-6. Reszta zawodników stanowi mniej więcej tło. U kobiet bardziej
            to się rozkłada , bardziej wyrównana walka jest więc i pieniądze się bardziej
            równomiernie rozkładają.
            I wcale nie prawdą jest , że mężczyźni pracują na urlopy na Mauritiusie kobiet.
            Poza szlemami gdzie nagrody są na tym samym poziomie u mężczyzn jest i więcej i
            z wyższymi pulami nagród pozostałych turniejów.
            Popatrzmy na rozkład :
            1. Shanghaj ATP : 5,250 mln $
            2. London ATP
            Doha WTA : 4,550 mln $
            3. Indian Wells ATP
            Indian Wells WTA
            Miami ATP
            Miami WTA
            Pekin WTA
            Madrid WTA : 4,500 mln $
            4. Madrid ATP : 3,700 mln $
            5. Pekin ATP : 3,337 mln $
            6. Montreal ATP
            Cincinnati ATP : 3,000 mln $
            7. Paris ATP
            Monte Carlo ATP
            Rome ATP : 2,750 mln $
            8. Dubai ATP : 2,233 mln $
            9. Valencia ATP : 2,019 mln $
            10. Rome WTA
            Dubai WTA
            Cincinnati WTA
            Toronto WTA
            Tokyo WTA : 2,000 mln $
            11. Barcelona ATP : 1,995 mln $
            12. Basel ATP : 1,755 mln $
            13. Rotterdam ATP : 1,445 mln $
            14. Washington ATP : 1,402 mln $
            15. Dusseldorf ATP : 1,351 mln $
            16. Tokyo ATP
            Acapulco ATP
            Memphis ATP : 1,226 mln $
            17. Hamburg ATP : 1,115 mln $
            18. Doha ATP : 1,110 mln $
            19. Moscow ATP : 1,080 mln $
            20. Charlestone WTA
            Moscow WTA : 1,000 mln $

            Mamy top20 turniejów. NA 36 turniejów tylko 12 to turnieje rangi WTA.
            Więc opamiętaj się i troszkę obiektywizmu.
            • Gość: Abdul Re: Federer poplynal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 14:39
              Rozwijając temat dalej. Taki Tsonga miał dwa razy więcej szans by zarobić więcej
              od AGi. 24 turnieje ATP powyżej 1mln$ przeciwko 12 turniejom WTA.
              A , że nie zarobił to tylko świadczy o dysproporcjach w męskim tenisie gdzie tak
              właściwie kilku zawodników dzieli główne pule między sobą. Tsonga akurat do nich
              nie należy.
              Dodając do tego jednak premiowanie zwycięzców , a wiemy , że Aga nic nie wygrała
              , mamy żałosny obraz męskiego tenisa. Gdzie nudą wieje na kilometr bo wiadomo
              mniej więcej (zdarzają się odstępstwa potwierdzające regułę) , że ktoś z top4-6
              zgarnie wygraną lub dojdzie do finału.
              O ile punkty w ATP i WTA rozkłada się nie w postępie geometrycznym o tyle pule
              nagród już tak i zwycięzca bierze 2 razy więcej niż finalista itd w dół.
              Dlatego jeszcze większa chwała dla Agi.
              • maksimum Re: Federer poplynal 14.11.09, 20:24
                Gość portalu: Abdul napisał(a):

                > Rozwijając temat dalej. Taki Tsonga miał dwa razy więcej szans by
                zarobić więcej od AGi. 24 turnieje ATP powyżej 1mln$ przeciwko 12
                turniejom WTA.
                > A , że nie zarobił to tylko świadczy o dysproporcjach w męskim
                tenisie gdzie tak właściwie kilku zawodników dzieli główne pule
                między sobą.

                Faktem jest ze w ciagu ostatnich kilku lat Federer z Nadalem
                zdominowali meskie rozgrywki,a w tenisie zenskim poza Serena,ktora
                sie szybko starzeje,wszystkie inne sa do ogrania.
                Teraz wyglada na to,ze Djokovic zdominuje meski tenis,ale nie
                dlatego,ze jest taki genialny lecz poniewaz Federer i Nadal nie graja
                juz tak dobrze jak rok temu.

                > Tsonga akurat do nich nie należy.
                > Dodając do tego jednak premiowanie zwycięzców , a wiemy , że Aga
                >nic nie wygrała , mamy żałosny obraz męskiego tenisa.

                Wrecz przeciwnie!
                W meskim tenisie mamy gwiazdy,ktore przejda do historii,a w tenisie
                zenskim jedynie starzejaca sie Serena jako tako sie trzyma,a reszta w
                szpitalu albo na wakacjach.

                > Gdzie nudą wieje na kilometr bo wiadomo
                > mniej więcej (zdarzają się odstępstwa potwierdzające regułę) , że
                >ktoś z top4-6 zgarnie wygraną lub dojdzie do finału.

                Wlasnie Djokovic wygryza Federera i Nadala z wygrywania turniejow.
                • Gość: Abdul Re: Federer poplynal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 04:00
                  Poziom tenisa ocenia się po ilości dobrych graczy a nie po tym , że gra 1-2
                  bardzo dobrych a reszta to tło. Gdzie tu poziom?
                  Zresztą każdy wie , że jak jest rywalizacja jest i większa motywacja i cheć
                  podwyższania poziomu. Jak nie ma rywalizacji - patrz męski tenis. Mieliśmy do
                  tej pory: 2 bardzo dobrych , 4-5 dobrych z 30 nieco lepszych średniaków i kupę
                  ogórków.
                  • maksimum Re: Federer poplynal 15.11.09, 06:14
                    Gość portalu: Abdul napisał(a):

                    >Jak nie ma rywalizacji - patrz męski tenis.

                    ?????????
                    To jak to sie stalo,ze w turnieju w Paryzu w finale spotkaja sie #3
                    Djokovic z #16 Monfils,podczas gdy cala czolowka byla obecna?

                    > Mieliśmy do tej pory: 2 bardzo dobrych , 4-5 dobrych z 30 nieco
                    >lepszych średniaków i kupę ogórków.

                    To Monfils i Cilic to sredniaki czy ogorki?
            • maksimum Re: Federer poplynal 14.11.09, 20:15
              Gość portalu: Abdul napisał(a):

              > Mamy top20 turniejów. NA 36 turniejów tylko 12 to turnieje rangi WTA.
              > Więc opamiętaj się i troszkę obiektywizmu.

              Na pewno bys chcial zobaczyc mecz pokazowy Dadwanska-Tsonga a ja bede
              przyjmowal zaklady kto wygra.
              • Gość: Abdul Re: Federer poplynal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 04:03
                A co ma tenis kobiecy do męskiego. To jakby dwie odrębne dyscypliny. Uwypukliłem
                tylko , że się mylisz i w męskim jest i dwa razy więcej kasy i dwa razy więcej
                turniejów.
                To tak jakbyś chciał by Kliczko zmierzył się z De La Hoyą w boksie. Obaj są
                wspaniałymi gwiazdami ale w swoich kategoriach wagowych. I dla obu tłumy przychodzą.
                • maksimum Re: Federer poplynal 15.11.09, 06:21
                  Gość portalu: Abdul napisał(a):

                  > A co ma tenis kobiecy do męskiego.

                  Ma tyle wspolnego,ze na wspolnych turniejach kobiety sa oplacane z
                  zarobkow mezczyzn.
                  Zarobki tenisistow uzaleznione sa od czasu spedzanego na korcie,bo to
                  ma wplyw na ilosc reklam i dochod z imprezy.
                  Czesto mecze kobiet trwaja ponizej 1(jednej) godziny a przecietny
                  mecz mezczyzn to 3 godziny.
                  Kto by przyszedl na stadion na mecz,ktory trwa tylko godzinke i
                  emocji tam zadnych.
                  Na meski mecz jak pojdziesz nawet godzine po rozpoczeciu to obejrzysz
                  wszystko co najlepsze.
                  • Gość: Abdul Re: Federer poplynal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 10:24
                    Otóż mylisz się.
                    Kobiece mecze trwają dłużej. I to o wiele dłużej. Innym przypadkiem całkiem
                    odrębnym są szlemy. Ale w innych turniejach jest jak ja mówię.
                    Zasada jest prosta. Mniejsza siła trudniej utrzymać własne podanie.
                    W męskim tenisie dlatego żadko dochodzi do przełamań a w kobiecym średnio raz w
                    meczu zdarzają się gemy które trwają i 10 minut.
                    W szlemach jest odrębna troszkę sytuacja ale umówmy się , że przez cały sezon
                    kobiety więcej się napracują za o wiele mniejsze pieniądze więc w szlemach mają
                    rekompensatę.
                    • maksimum Re: Federer poplynal 15.11.09, 22:28
                      Gość portalu: Abdul napisał(a):

                      > Zasada jest prosta. Mniejsza siła trudniej utrzymać własne podanie.

                      Sila jest adekwatna do refleksu i umiejetnosci przeciwniczki.

                      > W męskim tenisie dlatego żadko dochodzi do przełamań

                      Rzucmy okiem na final US Open.

                      www.usopen.org/en_US/scores/stats/day21/1701ms.html
                      Del Potro przelamal Federera 5 razy i Federer przelamal Del Potro 5
                      razy.

                      A teraz final Kobiet.

                      www.usopen.org/en_US/scores/stats/day20/2701ms.html
                      Wozniacki przelamala Clijsters 3 razy,a Clijsters przelamala
                      Wozniacki 5 razy.

                      > ale umówmy się , że przez cały sezon kobiety więcej się napracują
                      >za o wiele mniejsze pieniądze więc w szlemach mają rekompensatę.

                      Nie wiem z kim sie chcesz umawiac ,bo kobiety dostaja te same
                      pieniadze za niewyobrazalnie mniej gry,przy tym duzo gorszej jakosci.
                      • Gość: Abdul Re: Federer poplynal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 23:16
                        Jak już ci wyjaśniłem dostają mneijsze pieniądze.
                        Sypiesz przykłądami finałów. Popatrz na ogół. Albo porównaj dwa ostatnie
                        turnieje. Doha i męski Paryż.
                        W Paryżu mecze 2 setowe bardziej zacięte - nie mówię o tych z wyraźną przewagą
                        kogoś trwały niespałna 1,5 godziny. Do o czy do 15 wygranie gema to norma w
                        męskim tenisie. W kobiecym normą jest gra na przewagi. Więc gdzie masz dłuższe
                        mecze do 2 setów wygranych. Najlpierw się zastanów potem pomyśl. I nie
                        przytaczaj wyjątków bo ja ci dam rozpiskę wszystkich turniejów szlemowych w tym
                        roku w rospisaniu by było sprawiedliwie ile średnio trwał set u kobiet ile u
                        mężczyzn i ciebie zaskoczę.
                        • maksimum Re: Federer poplynal 16.11.09, 03:43
                          Gość portalu: Abdul napisał(a):

                          > bo ja ci dam rozpiskę wszystkich turniejów szlemowych w tym
                          > roku w rospisaniu by było sprawiedliwie ile średnio trwał set u
                          >kobiet ile u mężczyzn i ciebie zaskoczę.

                          OK! Zaskocz mnie.
                          • Gość: Abdul Re: Federer poplynal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 20:41
                            Ok więc na początek troszkę danych statystycznych.

                            Mecze (średnia szansa na wygranie do 0 meczu dwusetowego):

                            ATP : 35,17%
                            WTA : 34,25%


                            Sety (średni czas trwania seta) :

                            ATP : 40 minut 5 sekund
                            WTA : 41 minut 45 sekund

                            Gemy (średni zcas trwania gema) ::

                            ATP : 4 minuty 10 sekund
                            WTA : 4 minuty 35 sekund

                            Sety (średnia ilość gemów na set) :

                            ATP : 9,7 gema
                            WTA : 9,2 gema

                            Wnioski :

                            1. Minimalnie więcej meczy u mężczyzn wygrywanych jest w dwóch setach niż u
                            kobiet , więc minimalnie krócej męczą się panowie grając o prawie 1% mniej
                            meczów 3 setowych niż panie. (wyłączając szlemy , ale to tylko 4 turnieje w
                            całym roku).

                            2. Panowie o 1 minutę i 40 sekund szybciej kończą sety niż panie , przy wzięciu
                            pod uwagę punktu 1 grają jeszcze krócej.

                            3. Gemy i ilość gemów na set. Panowie grają średnio o 0,5 gema więcej niż panie
                            w secie ale ich gemy są krótsze o prawie 30 sekund. Co nam daje i tak dość
                            dłuższy czas gry u pań niż u panów.

                            Wniosek dla Pana Macieja czy Maxa.

                            Nie należy sugerować się szlemami gdzie 4-5 setówki napewno trwają dłużej od 3
                            setówek pań. Ale z tego wychodzi , że 3 setówki panów w szlemach trwają o wiele
                            krócej niż 3 setówki pań.

                            Można mieć pretensje , że paniom zabrano 3 setowe mecze - przecież jeszcze pod
                            koniec lat 90 w szlemach grały 3 sety. Ale to tylko 4 turnieje w roku.

                            Ogólnie przez cały rok panowie jak widać poza szlemami dość sobie odpoczywają.
                            Dlatego pewnie tak mało kontuzji u panów i nie zaobaczymy szpitala w Londynie.
                            • maksimum Re: Federer poplynal 16.11.09, 22:45
                              Gość portalu: Abdul napisał(a):

                              > Ogólnie przez cały rok panowie jak widać poza szlemami dość sobie
                              odpoczywają.
                              > Dlatego pewnie tak mało kontuzji u panów i nie zaobaczymy szpitala
                              w Londynie.

                              Tak sobie licze i widze,ze kobiety maja az 55 turniejow w roku,a
                              mezczyzni tylko 66.

                              www.sonyericssonwtatour.com/page/Calendar/0,,12781,00.html
                              www.atpworldtour.com/Tournaments/Event-Calendar.aspx
                              • Gość: Abdul Re: Federer poplynal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.09, 01:13
                                Dlatego napisałem. Panowie mają więcej turniejów i dużo lepiej płatnych. Cała
                                dyskusja wzięła się przecież nie z powodu tego , że grają krótsze mecze (co
                                zresztą starałeś się mi udowodnić) ale z tego powodu , że Aga zarobiła więcej
                                niż Tsonga.
                                Pzrecież panowie mają i 66 turniejów i lepiej płatne to jakim cudem Tsonga
                                zarobił mniej dodając do tego , że Aga nie wygrała żadnego turnieju.
                                Na początku starałeś się udowodnić , że za taką samą pracę takie same pieniądze
                                to dowiodłem , że panowie mają w danym turnieju większe z reguły pieniądze niż
                                praca włożona w turniej i tylko tyle.
                                A to , że grają więcej i mają lepiej płatne turnieje przecież sam napisałem.
                                • maksimum Re: Federer poplynal 17.11.09, 04:23
                                  Gość portalu: Abdul napisał(a):

                                  > Pzrecież panowie mają i 66 turniejów i lepiej płatne to jakim cudem
                                  Tsonga zarobił mniej dodając do tego , że Aga nie wygrała żadnego
                                  >turnieju.

                                  Zalozmy,ze jedni i drudzy graja w 27 turniejach,bo we wiecej sie nie
                                  da i z tych 27 w 4-rech najwazniejszych mezczyzni graja do 5 setow a
                                  kobiety tylko do 3 setow.

                                  Mamy tylko 52 tygodnie w roku,a szlemy sa 2-tygodniowe.W miedzyczasie
                                  trzeba tez troche odpoczac,czyli te 66 turniejow meskich jest po
                                  to,by ci spoza pierwsej setki tez mogli pograc i powygrywac troche,bo
                                  konkurencja wsrod mezczyzn jest duzo wieksza niz wsrod kobiet.
                                  ATP az sie roi od Kubotow.

                                  > Na początku starałeś się udowodnić , że za taką samą pracę takie
                                  same pieniądze to dowiodłem , że panowie mają w danym turnieju
                                  >większe z reguły pieniądze niż praca włożona w turniej i tylko tyle.

                                  Tu sie bardzo grubo mylisz,bo ta praca nie jest porownywalna.
                                  Kobiety nigdzie nie graja z mezczyznami i na ich mecze przychodzi
                                  duuuuuuuuuuuuzo mniej widzow,bo sa nudne.
                                  I dlatego trzeba kobietom placic z pieniedzy zarobionych przez
                                  mezczyzn.

                                  • Gość: Abdul Re: Federer poplynal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.09, 06:11
                                    Turnieje zarabiają na reklamach i mają sponsorów. Bardzo cię pzrepraszam ale
                                    bilety to kropla w morzu i czy przyjdzie 2 czy 3 razy więcej takiego znaczenia
                                    nie ma.
                                    Liczy się ile czy chce sponsor wykłada na turnieje męskie lub kobiece.
                                    A trudno podejrzewać biznesmenów o brak kalkulacji. Zresztą wykładają kasę
                                    oddzielnie na męskie i oddzielnie na kobiece.
                                    Więc nikt nie dokłada kobietom z puli mężczyzn.
                                    Znów wracamy do tego samego. Kobiety to inny tenis męski inny.
                                    Dla jednych jeden jest nudny dla innych drugi.
                                    To tak jakbyś mistrza świata wagi lekkiej w boksie porównywał do mistrza świata
                                    wagi ciężkiej.
                                    Nie da się porównać. Na ringu zawsze wygra ten drugi mimo , że technicznie wcale
                                    nie musi być lepszy.
                                    • maksimum Re: Federer poplynal 17.11.09, 07:49
                                      Gość portalu: Abdul napisał(a):

                                      > Turnieje zarabiają na reklamach i mają sponsorów. Bardzo cię
                                      pzrepraszam ale bilety to kropla w morzu i czy przyjdzie 2 czy 3 razy
                                      >więcej takiego znaczenia nie ma.

                                      Ma wielkie znaczenie,bo jak ludzie nie przyjda na mecz,to i nie beda
                                      go w tv ogladac.To jest to samo zainteresowanie danym sportem.
                                      Z US Open sa transmisje i mimo tego sa pelne trybuny.Sa transmisje i
                                      sa pieniadze z reklam.

                                      > Kobiety to inny tenis męski inny.
                                      > Dla jednych jeden jest nudny dla innych drugi.

                                      To przypomnij sobie turniej w Warszawie!
                                      Psy dupami szczekaly,a na trybunach byly tylko rodziny zawodniczek.
                            • Gość: Jędrzej Źródło danych? IP: *.chello.pl 17.11.09, 10:04
                              Można zapytać, skąd zaczerpnąłeś te wszyystkie dane statystyczne?
                              Z góry dziękuję, J.
                              • Gość: MACIEJ Re: Źródło danych? IP: *.ny325.east.verizon.net 17.11.09, 18:09
                                Final kobiet na US Open trwal 56+37min=93min czyli 1g33min.

                                www.usopen.org/en_US/scores/stats/day20/2701ms.html
                                Final mezczyzn na US Open trwal:40+69+40+62+35=246min czyli 4g6min

                                www.usopen.org/en_US/scores/stats/day21/1701ms.html
                                Gdyby nawet wziac tylko dwa pierwsze sety pod uwage,to mezczyzni
                                grali je przez 109 min a kobiety 93 min.

                                No i pieniadze Clijsters wziela takie same jak Del Potro.
                                • Gość: Ekspert Tenisa Re: Źródło danych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 10:48
                                  Jeden mecz o niczym nie świadczy. A swoje dane zaczerpnełem z oficjalnych danych
                                  z wszystkich meczów kobiet i panów z turniejów szlemowych z tego roku. Troszkę
                                  pracy mnie to kosztowało ale na stronach turniejów jest ładnie wypasany czas
                                  każdego seta.
                                  • surfer555 Lubie sensowne rozmowy 18.11.09, 12:43
                                    Gość portalu: Ekspert Tenisa napisał(a):

                                    > Jeden mecz o niczym nie świadczy. A swoje dane zaczerpnełem z oficjalnych danych
                                    > z wszystkich meczów kobiet i panów z turniejów szlemowych z tego roku. Troszkę
                                    > pracy mnie to kosztowało ale na stronach turniejów jest ładnie wypasany czas
                                    > każdego seta.

                                    Lubie sensowne rozmowy. Ekspercie, merytorycznie wytłumaczyłeś.
                                  • Gość: Jędrzej Re: Źródło danych? IP: *.chello.pl 19.11.09, 21:54
                                    Gość portalu: Ekspert Tenisa napisał(a):

                                    > [...] A swoje dane zaczerpnełem z oficjalnych danych z wszystkich meczów kobiet i panów z turniejów szlemowych z tego roku.

                                    Pytanie skierowałem do Abdula, a odpowiedź otrzymałem od Eksperta Tenisa - rozumiem, że jest to ta sama osoba?

                                    Niestety, odpowiedź Abdula-Eksperta wzbudza wątpliwości co do wartości statystycznych danych, które przytoczył w swoim poście. Weżmy np taką informację

                                    > Mecze (średnia szansa na wygranie do 0 meczu dwusetowego):
                                    ATP : 35,17%
                                    WTA : 34,25%


                                    W jaki sposób, Ekspercie, wyliczyłeś szanse na wygranie do 0 męskiego meczu dwusetowego w oparciu o dane z turniejów szlemowych? Przecież w turniejach tych mężczyzni grają do trzech wygranych setów?
                                    • Gość: Abdul Re: Źródło danych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 23:50
                                      Zasada jest prosta.
                                      Przeliczenie prawdopodobieństwa mając dane % wygranych meczów 3-0 itd.
                                      Wystarczy sobie to przeliczyć.
                                      • Gość: sceptyk A tak konkretnie, to o co się Abdulowi rozchodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 14:46
                                        Zamieścił jakieś tam własnego chowu prawdopodobieństwa wygranych
                                        meczów w iluś tam setach, w iluś tam procentach. Pytanie na co to
                                        komu jest i co z tego ma niby wynikać? Co to ma udowodnić? Jak dla
                                        mnie nic z tego nie wynika i niczego tym się udowodnić nie da.
      • Gość: Kamila Re: Federer poplynal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 11:08
        Witam potrzebuje pomocy??? od osoby która dobrze się zna na tenisie a bardziej
        na nazewnictwie pewnych zwrotów , moja prośba polega na przetłumaczenie taki
        wyrażeń jak ; Winners (Including Service) Receiving Points Won Break Point
        Conversions Net Approaches

        z góry dziękuje za pomoc
        • maksimum Re: Federer poplynal 13.11.09, 17:55
          Gość portalu: Kamila napisał(a):

          > Witam potrzebuje pomocy??? od osoby która dobrze się zna na tenisie
          a bardziej na nazewnictwie pewnych zwrotów , moja prośba polega na
          przetłumaczenie taki wyrażeń jak ; Winners (Including Service)
          >Receiving Points Won Break Point Conversions Net Approaches
          ----------
          Patrzysz tutaj i widzisz:

          www.usopen.org/en_US/scores/stats/day21/1701ms.html
          1-winners-to sa takie pilki,ktorych przeciwnik nie odebral.
          2-receiving points won-ile razy przelamalas serw przeciwnika
          3-break point conversion-ile gemow udalo ci sie wygrac przy serwie
          przeciwnika,podczas gdy mialas break point.
          w powyzszym przykladzie jest to 5 z 22,czyli wygralas 5 gemow przy
          serwie przeciwnika,a mialas az 22 szanse na wygranie,czyli przewage
          40:30 lub 40:15 przy swerwie przeciwnika.
          4-net approaches-w przypadku Federera bylo to 47 a dla Del Potro 34.
          Tzn ile razy idziesz do siatki.Szybkobiegacze chodza do siatki
          czesciej,a ciezsi i wysocy mnie.
          Bardziej sie liczy
          4a)net approaches won,czyli dla Federera 31 z 47 a dla Del Potro 23 z
          34.
          a conversion dla Federera bedzie 66% a dla Del Potro 68%.


          • Gość: sernik z gruszką Następuje rzucenie koła ratunkowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 19:22
            Winners - są to piłki kończące.
            Gdy zdobywamy punkt, a przeciwnik nie dotknął piłki po naszym
            zagraniu wtedy mamy winnera w statystykach.
            Winnerem może być równie dobrze:
            -bomba z forehandu, którą rywal odprowadza smętnym wzrokiem nic z
            tym zrobić nie mogąc
            -lob
            -skrót do którego rywal nie zdążył z rakietą
            i tak dalej i tym podobne.
            Możliwości mnóstwo, a zasadniczo sprowadza się do tego byśmy akcję
            tak skończyli, żeby rywal już nie dał rady połaskotać piłki swoją
            rakietą.
            As serwisowy też jest winnerem, bo przeciwnik po naszym serwisie nie
            połaskotał nawet piłki. I dlatego mamy właśnie w statystykach
            winners including service, czyli łącznie z serwisem (idzie o asy,
            mówiąc najprościej).

            Receiving points won - to wcale nie ile razy przełamało się rywala,
            jak twierdzi Maciej, tylko ile punktów wygrało się będąc stroną
            odbierającą serwis. Jak już Maciej przywołał finał US Open w linku
            to jest tam w tej statystyce: Federer 57/171, to znaczy, że w meczu
            Federer zdobył 57 punktów w 171 sytuacjach gdy serwował Argentyńczyk
            Del Potro.

            Break points conversions - to jest ile razy przełamało się rywala.
            Tam Maciej wykłada rzecz w miarę poprawnie. Kiedy jest break point
            wiadomo, a conversions to wykorzystane okazje. Federer w finale Us
            Open w tej statystyce ma 5/22, czyli pięć razy wygrał gema przy
            serwisie rywala, ale okazji po drodze miał aż 22.

            Net Approaches - liczba wypraw do siatki. W finale Us Open Federer
            był tam 47 razy (zdobył z tego 31 punktów). Del Potro bywał rzadziej
            bo 34 razy (a zdobył z tego 23 punkty). Różnie z tym jednak bywa, bo
            czasem tam się tylko dopełnia formalności, a czasem trzeba zagrać
            coś ekstra. Wizyta przy siatce wizycie przy siatce nierówna, ale w
            statystykach są tylko liczby.
      • Gość: korbacz Re: Federer poplynal IP: *.chello.pl 14.11.09, 22:06
        Federer nie był sobą.Pewnie u niego w domu coś nie tak bo wygląd małżonki wskazywał na smutek i zatroskanie o męża.
        • maksimum Re: Federer poplynal 14.11.09, 23:33
          Gość portalu: korbacz napisał(a):

          > Federer nie był sobą.Pewnie u niego w domu coś nie tak bo wygląd
          >małżonki wskazywał na smutek i zatroskanie o męża.


          Rzeczywiscie ,Fed i Mirka wygladali na przemeczonych troskami zycia
          codziennego.Czasami dzieci sa chore i rodzice niewyspani.
          Ja pamietam ile mnie syn zdrowia odebral,jak byl maly.
    Pełna wersja