Gość: CUDRADO Y REDONDO
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.05.10, 15:48
Tako rzekła na swoim madryckim blogu panna Agnieszka.
Widzimy więc, że humor panny Agnieszki nie opuścił. To dobrze, ale
jakby na korcie równie wesołą była, to byłoby jeszcze lepiej.
Z wpisu dowiadujemy się, że pannie Agnieszce w konsumpcji chocolate
pomagała Karusia Wozniacki. (Spotkały się w locker room, były upset,
że przegrały i dalej było jak w tytule).
Ten pikantny szczegół mocno powinien zainteresować Macieja, który
wnikliwie i z niepokojem śledzi i troszczy się o kształty Dunki,
podejrzewajac ją o nadmierne - a więc zgubne - folgowania kulinarne.
Ostatnio podejrzewał ją o wtrząchnięcie saganka kartofli.
Jakby tam nie było z tymi rozkoszami stołu panny Karusi, to myślę
jednak, że opiekunowie przypilnują, żeby tuż przed RG pogłodowała
nieco, a z wilczym apetytem rzuciła się raczej na rywalki, żeby je
pokąsać i połknąć.
I niewykluczone, że tak się właśnie stanie, nad czym już z góry na
wszelki wypadek ubolewam, zdecydowanie nie będąc lubownikiem tenisa
panny Karusi.