Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      ISNER płaci

    IP: 157.158.10.* 25.06.10, 13:34
    za chilkę przegra seta do zera ! A to dopiero początek. Diabli
    nadali takie durne rekordy (nie żebym akurat była jego fanką, po
    prostus zkoda człowieka). Żeby nie było wątpliwości - przez
    przepisy, które wymuszją przewagę dwóch gemów do końca gry, bo to
    szlem.
      • Gość: MACIEJ Re: ISNER płaci IP: *.ny325.east.verizon.net 25.06.10, 15:42
        Bo ci idioci z UK,najpierw kazali mu grac do upadlego poprzedniego
        wieczora,a nastepny mecz ustawili na rano zamiast na wieczor.

        Wiadomo od dawna,ze nienawidzi sie Amerykanow w EU czy Afryce,bo tamci
        idioci nie uznali dwoch prawidlowo strzelonych goli przez USA.
        Zeby im sie dalo jakos jeszcze Roddicka wyeliminowac bez walki to
        byliby pelni szczescia.
        • Gość: J. Re: ISNER płaci IP: *.chello.pl 26.06.10, 00:14
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Bo ci idioci z UK,najpierw kazali mu grac do upadlego poprzedniego wieczora,a nastepny mecz ustawili na rano zamiast na wieczor. Wiadomo od dawna,ze nienawidzi sie Amerykanow w EU [...]

          Nie ubliżaj ludziom od idiotów, bo łatwo tę piłeczkę odbic i pokazać, że to ciebie raczej da się tym szpetnym mianem określić. Że Isner grał z Mahutem tak długo, to rezultat przepisów i specyfiki obu tenisistów, którzy serwis opanowali nieporównanie lepiej niż pozostałe elementy sztuki tenisowej*. Można te przepisy krytykować, ale trzeba mieć nierówno pod sufitem, by sugerować, że zostały one wprowadzone na złość Ameryce. Na przewagi grało się w tenisa od zawsze - w USA także.

          Co się tyczy godziny meczu Isnera z de Bakkerem to zechciej zauważyć, że to jest mecz drugiej dopiero rundy i powinien był być rozegrany już wczoraj. Ile czasu miał jeszcze czekać de Bakker, by jego rywal był gotów do gry? Jaką cenę za to czekanie on potem musiałby zapłacić, w następnych rundach? De Bakker ma nie mniejsze prawa w tym turnieju niż Isner i nie ma powodu, by właśnie on płacił za to, że Isner z Mahutem do spółki postanowili jakiś rekord Guinessa na turnieju poprawiać.

          --------------
          * Mówiąc dokładniej - to Mahut umie świetnie serwować. Skuteczność podania Isnera wynika głównie z jego wieżowego wzrostu.
          • maksimum Re: ISNER płaci 26.06.10, 06:02
            Gość portalu: J. napisał(a):

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > [i]> Bo ci idioci z UK,najpierw kazali mu grac do upadlego
            poprzedniego wieczora,a nastepny mecz ustawili na rano zamiast na
            wieczor.
            --------
            > Co się tyczy godziny meczu Isnera z de Bakkerem to zechciej
            zauważyć, że to jest mecz drugiej dopiero rundy i powinien był być
            >rozegrany już wczoraj.
            ------
            To chyba jest na tyle oczywiste,ze tu nie ma co zauwazac.
            Kretynskie sa przepisy,ktore kaza grac do upadlego i kretynscy sa
            organizatorzy ustawiajac nastepny mecz Isnera rano,gdy poprzedni
            skonczyl wieczorem.


            > Ile czas u miał jeszcze czekać de Bakker, by jego rywal był gotów
            >do gry?

            To nie jest wina Isnera,TYLKO KRETYNSKICH PRZEPISOW WIMBLEDONU.
            Kazdy gracz ma jeden pelny dzien do odpoczynku z wyjatkiem
            Isnera,ktory nawet pol dnia nie mial do odpoczynku.

            > Jaką cenę za to czekanie on potem musiałby zapłacić, w następnych
            >rundach?

            Taka sama jak Isner w tej rundzie i to jest wina kretynskich
            przepisow Wimbledonu.

            > De Bakker ma nie mniejsze prawa w tym turnieju niż Isner

            Dano mu duzo wieksze prawa niz Isnerowi,bo Isner nie mial JEDNEGO
            dnia wypoczynku miedzy meczami.

            > i nie ma powodu, by właśnie on płacił za to, że Isner z Mahutem do
            >spółki postanowili jakiś rekord Guinessa na turnieju poprawiać.

            Oni nic nie postanowili,tylko kazdy z nich chcial wygrac mecz,co jest
            NORMALNE.
            To KRETYNSKIE przepisy Wimbledonu nie pozwalaja meczu skonczyc w 6
            godzin.

            > --------------
            > * Mówiąc dokładniej - to Mahut umie świetnie serwować.
            Skuteczność podan
            > ia Isnera wynika głównie z jego wieżowego wzrostu.
            -----------
            Nie wyglupiaj sie Jedrek.
            Facetow z ponad 2 m wzrostem jest w UK od groma,a jak jestes taki
            madry,to naucz ich serwowac tak jak Isner i by mogli dojsc do #23 w
            rankingu.
            Wyciagnij z byle druzyny koszykarskiej kilku wiezowcow i naucz ich
            grac w tenisa jak Isner gra.
            Jakbys znalazl co najmniej jednego takiego gracza w UK,to jak trener
            dostalbys od zwiazku tenisa grubo ponad 1 mln funtow.
            Chlapac jezykiem jest dosc latwo,gorzej cos samemu zrobic.

            PS.Domyslam sie Jedrek,ze tenis znasz z ogladania w TV.
            • Gość: Precz z Hamburgera Re: ISNER płaci IP: *.chello.pl 26.06.10, 18:31
              Kretyńskie są niestety wyłącznie twoje wpisy, amerykański głuptasku.
              1. To nie są młotku "przepisy Wimbledonu" - takie same obowiązują w Australii,
              Paryżu czy rozgrywkach Pucharu Davisa.
              2. Gdyby Isner umiał returnować nie grałby trzy dni z zawodnikiem notowanym 130
              MIEJSC NIŻEJ. Jak się nie umie grać w tenisa, to się płaci. Teraz pewnie Isner
              zaliczy zjazd w dół i bardzo dobrze - ten młotek nie zasługuje na miejsce w
              pierwszej dwudziestce rankingu.
              3. Organizatorzy zachowali się bardzo dobrze. Nikt nie będzie burzył
              harmonogramu turnieju i opóźniał gier w następnych rundach z powodu jakiegoś
              zjadacza hamburgerów, który nie umie grać w tenisa. Może spadać do Ameryki - tam
              lubią takich prymitywów.
              • maksimum Re: ISNER płaci 26.06.10, 19:49
                Gość portalu: Precz z Hamburgera napisał(a):

                > Kretyńskie są niestety wyłącznie twoje wpisy, amerykański
                głuptasku.
                > 1. To nie są młotku "przepisy Wimbledonu" - takie same obowiązują w
                >Australii, Paryżu czy rozgrywkach Pucharu Davisa.

                To dlaczego mlotku te przepisy nie obowiazuja w US Open?????????

                Jestescie banda glupich talibow,ktorzy nie umieja zmienic przepisow.

                I wytlumacz sobie mlotku i innym europejskim mlotkom,dlaczego w
                Wimbledonie MOZNA wygrac mecz w tie-breaku nawet final Wimbledonu
                jesli to jest to jest 3-ci czy 4-ty set???????????

                Czyli glupie taliby europejskie nie kumaja,ze brak tie-break w 5-tym
                secie niewiele zmienia,poza tym ze wykancza zawodnikow prezentujacych
                wyrownany poziom.

                Jestescie po prostu taliby umyslowe bez krzty logicznego
                myslenia,ktorzy by przy okazji chcieli swoje prymitywne zasady
                narzucic innym.
                • Gość: Precz z Hamburgera Re: ISNER płaci IP: *.chello.pl 26.06.10, 20:07
                  maksimum napisał:

                  > To dlaczego mlotku te przepisy nie obowiazuja w US Open?????????

                  A kogo obchodzą pomysły zjadaczy hamburgerów? 5 set grany do rozstrzygnięcia z
                  przełamaniem to standard i tylko takie prymitywy jak wy wprowadzili zmiany -
                  cały świat gra inaczej. Teraz amerykańskie młotki, które nie mają cierpliwości,
                  a jak widać na przykładzie Isnera, także umiejętności, chcą narzucić swoje
                  głupkowate rozumowanie całemu światu. U siebie możecie robić co chcecie - tak
                  jak kiedyś zmieniliście przepisy wykonywania rzutów karnych w piłce nożnej, ale
                  nikt nie będzie zmieniał przepisów Wimbledonu, Rollanda Garrosa czy Pucharu
                  Davisa, dlatego, że jakiś amerykański nieudacznik, który przypadkiem awansował
                  do dwudziestki rankingu nie umie przełamać słabiutkiego Francuza.
                  • maksimum Re: ISNER płaci 26.06.10, 20:34
                    Gość portalu: Precz z Hamburgera napisał(a):

                    > maksimum napisał:
                    >
                    > > To dlaczego mlotku te przepisy nie obowiazuja w US Open?????????
                    >
                    > A kogo obchodzą pomysły zjadaczy hamburgerów?

                    To samo bylo z Afganistanem,gdzie dyktatura talibow byla lepsza niz
                    wolne wybory wywalczone tam przez Amerykanow,bo wy sr.... pod siebie
                    na sama mysl o interwencji zbrojnej,czyli zmianie istniejacej wtedy
                    sytuacji.
                    To samo bylo z Saddamem.Tez sr..... w gacie bo jego dyktatura wam tak
                    pasowala,ze nie chcieliscie niczego zmieniac.
                    Ten sam Bush jednym pierdnieciem wygonil wojska syryjskie z
                    Libanu,czego tez nie umieliscie zrobic,ale za to udalo sie wam
                    oczernianie Busha,za wprowadzenie demokracji i wolnych wyborow do 3
                    krajow-czego sami glupie taliby europejskie byscie NIGDY nie
                    dokonali.
                    Jak cos jest zle i sie nie sprawdza,to trzeba to umiec zmienic,a nie
                    przyzwyczajac sie do prymitywnych rozwiazan,bo to jest talibski
                    sposob myslenia.
                    • Gość: Precz z Hamburgera Re: ISNER płaci IP: *.chello.pl 27.06.10, 10:05
                      Nasz tenisowy prymityw nie umie grać w tenisa, więc trzeba zmienić przepisy -
                      oto sposób myślenia amerykańskich głupków. Nic z tego matołku. Niech spada do
                      Ameryki, albo do "demokratycznego Afganistanu", i wróci kiedy nauczy się
                      returnować.
      • Gość: CUADRADO Y REDONDO Nie ma zmiłuj, faktycznie Isner zapłacił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.10, 16:08
        Podobnież Isner nie mógł się prawie wcale ruszać, medyka wołał parę
        razy, bananami się zajadał, by energię sobie podnieść, ale wszystko
        na nic. Serwować wcale się nie dało, bez tego ani rusz, 0 asów jest
        wielce wymowne. Jasno wynika z tego, że to jego "zwycięstwo" z
        Mahutem to klasyczne Pyrrusowe zwycięstwo.
        Chyba faktycznie powinni jakieś ograniczenie wprowadzić, bo rekord
        rekordem, ale gdzie sens czegoś takiego.
        A teraz idę zobaczyć co tam Hewitt z Monfilsem wyprawiają, Djokovic
        juz czeka na zwycięzcę. Właśnie Hewitt efektownie zakończył
        pierwszego seta.
        • Gość: MACIEJ Re: Nie ma zmiłuj, faktycznie Isner zapłacił IP: *.nycmny.east.verizon.net 26.06.10, 15:18
          Nie zdziwilbym sie,gdyby "pogromca" Isnera-de Bakker w nastepnym meczu
          z Mathieu przegral gladko.
          Wtedy Jedrzeje zmadrzeja i dojda do wniosku,ze oplacilo sie dac
          Isnerowi jeden dzien wypoczynku i zobaczyc jego pojedynek z Mathieu.
          • maksimum Re: Nie ma zmiłuj, faktycznie Isner zapłacił 26.06.10, 20:43
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Nie zdziwilbym sie,gdyby "pogromca" Isnera-de Bakker w nastepnym
            meczu z Mathieu przegral gladko.
            > Wtedy Jedrzeje zmadrzeja i dojda do wniosku,ze oplacilo sie dac
            > Isnerowi jeden dzien wypoczynku i zobaczyc jego pojedynek z
            Mathieu.
            ----------
            Prorok ze mnie czy jak???
            Bakker przegral z #63 Mathieu,co potwierdza,ze przepisy bez tie-
            break'u w 5-tym secie sa idiotyczne.
    Pełna wersja